reklama

Ciąża bliźniacza

witaj keeplovin
ja zaraz idę na wizytę ale zamiast się cieszyć to płakać mi się chce bo od niedzieli 2 kg do przodu masakra jakaś;/ a mogę powiedzieć że się wręcz odchudzałam bo chciałam pokazać dla lekarza że wcale tak dużo nie tyję szok;/
 
reklama
Emilek86 może ryż tak na Ciebie zadziałał, albo te warzywa (zależy jakie). To często jest indywidualna sprawa. Ja nie mogłam w ogóle jeść bananów (nawet w tej wyliczonej ilości WW), bo zawsze miałam skoki. Natomiast mogłam jeść ziemniaki w każdej postaci (nawet moje ukochane placki ziemniaczane :-))-tego zazdrościły mi inne cukiereczki.
 
Witaj Keeplovin -napisz skąd jesteś, bo to chyba jakaś inna strefa czasowa? No i na kiedy masz termin i czy znasz już płeć dzieci?

Katherine, rzeczywiście nieciekawie tam Cie potraktowali. Ale z drugiej strony najważniejsze że z maluchami wszystko w porządku jest. Jak masz jeszcze siły, spróbuj porobić coś w domu z prac porządkowych. Nie od parady mowi się o myciu okien np. - w moim wypadku dwa lata temu to pomogło:-)

Dzięki dziewczyny za dobre słowa przed żłobkiem. Justynia, ja dzisiaj o 3.00 sie obudziłam i rozmyślałam jak spedze te 1,5 godziny. Dobrze że jest kilka sklepów niedaleko tam przesiedze. Najgorsze jest to że już zaczełam czarne scenariusze tworzyć. A to że futtka od posesji jest zamykana na łańcuch i jest taka akurat przestrzeń jak się go rozciągnie, że mój mały na pewno da radę sie przecisnąć, a tam zaraz jest ruchliwa ulica... I takie tam inne...


Kamilasze, Julianna - daty cc. dokładnie nie znam. Tylko wiem że będzie to przełom lutego i marca. Wszystko zależy od obłożenia w szpitalu. Rodzić będę na żelaznej, niekoniecznie u mojej dr. No chyba że jej dyżur wypadnie. Wczoraj na wizycie bez mrgunięcia okiem wypisała papiery jak tylko zaczełam mowic że mam wątpliwości i obawy co do porodu sn.
Kamilasze, jak będziesz miała skierowanie do szpitala, to załatw sobie przez znajomą położną wizytę pierwszą na KTG. Potem to już chyba idzie z automatu.
 
Edytka- tylko się nie odchudzaj!!! Nie w ciąży. Dbaj o dietę, ale bez szkody dla maluchów.

Tigla- ja zawsze bałam się cukrzycy ciążowej. Ciężko byłoby mi zrezygnować z pewnych rzeczy do jedzenia. No ale jak mus to mus...

Milla- niestety każde pierwsze prowadzenie do żłobka, przedszkola, czy szkoły wiąże się z wielkim przeżyciem zarówno dla maluszka, jak i dla rodziców. Takze głowa do góry :-)

Ja niestety miałam ciężką nocke. Gardło bolało strasznie, głowa także, do tego kaszel i katar... Mam dość...
 
Emilek86 może ryż tak na Ciebie zadziałał, albo te warzywa (zależy jakie). To często jest indywidualna sprawa. Ja nie mogłam w ogóle jeść bananów (nawet w tej wyliczonej ilości WW), bo zawsze miałam skoki. Natomiast mogłam jeść ziemniaki w każdej postaci (nawet moje ukochane placki ziemniaczane :-))-tego zazdrościły mi inne cukiereczki.

Do tej pory jadłam ryż i te warzywa w takim połączeniu i cukier był w normie, więc stąd był mój szok gdy glukometr pokazał 175:szok:
Staram się za bardzo nie eksperymentować i pilnuje diety, ale jak widać to nie wystarcza.
Bananów nie próbowałam jeść. Stawiam raczej na cytrusy (dzieci je uwielbiają):-D
 
Misiarska - ogólnie nie jest tak, źle kiedy sobie wbije do głowy, że to przecież jest bardzo zdrowa dieta. Najgorsze są chwile, kiedy chce się czegoś słodkiego (jakieś ciastka, wafelki, cukierki itp.). Teraz na przykład czas karnawału, a mój M robi cudowne faworki. Mniam... :-p No ale cóż, w tym karnawale faworków nie będzie:happy2:
 
Emilek - dzielna jestes. Zwlaszcza jezeli chodzi o slodkosci i karnawal. Podziwiam Cie ze masz takie podejscie. Masz racje wszystko dla maluchow. Poczytaj jrszcze moze w necie od czego cukier moze sam skoczyc. Bo skoro nic nowego nie zjadlas to moze jest jeszcze jakas inna przyczyna. Ja sie na tym zupelnie nie znam niestety.
Misiarska - dzieki za pocieszenie. Na razie odpukac jest ok. Maly w sali z dzieciakami obserwuje i chyba mu sie podoba bo jest tu jasno i kolorowo. Ja siedze sobie w pokoju obok w razie czego. Ale pewnie zaraz sobie wyjde bo tu czas wolno leci.
 
Ostatnia edycja:
Keeplovin - witaj wsrod nas:) mam nadzieje ze Ci sie tu spodoba i bedziesz tu czesto zagladac.

No widze dziewczyny ze sie rozpisalyscie, nadrobilam strony i widac ze dzieje sie sporo:)

Emilek- pogadaj z lekarzem o tych skokach, na pewno lepiej zasiegnac fachowej porady. Na pewno nie jest Ci lekko z ta dieta i wspolczuje. Ja bez slodyczy to jak bez nogi. Musze miec cos w zasiegu reki:)

Julianna- masz racje z tym szpitalem, to moj wybor. Tylko ze ja nie znam szpitala w ktorym pracuje moj lekarz dlatego trudno mi ocenic prace i obsluge szpitala. Pewne jest to ze jak mam lezec powiedzmy tydzien w szpitalu na obserwacji a pozniej bym mogla w domu to niech mnie kladzie gdzie chce, ale jesli ( oby nie) bede musiala lezec do konca ciazy w szpitalu to wole lezec w pewnym szpitalu czyli tam gdzie chce rodzic.

Milla- zawsze pierwszy krok w zyciu dziecka jest dla rodzica ciezki. Nawet gorzej to przezywaja niz dzieci ( tak jak Justynia miala ze swoja corka). Na pewno Twoj synek bedzie dzielny i pokaze mamie jaki jest madry:)

Paulineczka- super ze sesja za Toba, teraz pora skupic sie na sobie i maluszkach:)

Katherine- moze nie ma zadnego zagrozenia dla Twoich dzieci skoro nie umawiali Cie na zaden termin. Widocznie dzieciom jest wygodniej w brzuszku - chociaz ciezar niesamowity. Trzymam kciuki za bezpieczne przywitanie maluszkow:)

Misiarska- co do zlego stanu zdrowia ( czyt. Katar, gardlo) nie jestes sama. Tez ledwo zyje, a katar to jakies przeklenstwo. Trzymaj sie cieplutko!

Milla- gratuluje swietnych wynikow. Szyjka 4 cm! Tylko pozazdroscic:) dasz rade:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Po śniadaniu znowu cukier wysoki:wściekła/y: Ja się załamię...
Dobrze, że w piątek mam lekarzy (ginekolog, diabetolog i dietetyk). Mam nadzieję, że coś poradzą :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry