Julianna- super waga maluszków!
Sarenka- ciężko przegapić twardnienia. Brzuch robi się jak kamień, ciężko z boku na bok się przekręcić, ciężko oddech złapać, a jak się chodzi to uczucie jakby się tonę dzwigało a o zgięciu się nie ma mowy. Przynajmniej u mnie tak to wygląda.
Anka- każdy ma gorsze momenty! Jutro będzie lepszy dzień i lepsze samopoczucie. Ja od września kiefyy pojawiły się silne nudności, wymioty i migreny marzę o tym żeby wziąć jakąś pigułkę i obudzić się w kwietniu!!!
Emilek- jak tak można? Powiedzieć że nie jest tak źle! Co to w ogóle znaczy? Może rzeczywiście do innego szpitala powinnaś jechać?
Dziewczyny ja powoli ginę w paczkach. Już 3 pudła stoją bo nie ma sensu ich rozpakowywać bo za miesiąc przeprowadzka, a czekam jeszcze na 3 i to nie koniec zakupów. Oprócz tego 4 pudełka z ubrankami. Mąż jak to dziś zobaczył to pytał czy zwariowałam, on sobie nawet sprawy nie zdaje ile rzeczy potrzeba! A zwaracać mu głowy nie będę opisem każdej rzeczy skoro pracuje od 7 do 22 (praca+ remont od 3,5 miesięcy). Wy też macie tyle tych rzeczy czy ja przesadziłam jednak? A jeszcze wózka i fotelików nie ma, pościeli, materacy, niani, itp itd