Dziewczyny, niezła trąba ze mnie

dzisiaj rano wstałam nasiusiałam grzecznie do pojemnika na mocz a potem zeszłam na dół i zjadłam ze smakiem kaszę mannę... Tak, że z badań krwi nici. Musze pójść jutro, bo oczywiście na wątrobę trzeba być na czczo.
Na pocieszenie dla siebie to mam to, że dzisiejsza nocka była super, mało się budziłam, dłonie w ogóle nie bolały. Siku wstałam tylko raz.. Nawet to swędzenie mniejsze, więc nie martwię sie tym tak bardzo, że badanie i wyniki będę miała dopiero jutro...
Misiarska - super, że masz już termin. Rzeczywiście będzie za chwilę wysyp Julianna, Ty, ja, Kamilasze, ekstra. Bedziemy mogły wymieniać się doświadczeniami na bieżąco, bo nasze dzieci prawie w równym wieku będą :-)
Emilek - u mnie z wagą to w ogóle jakieś cuda się dzieją. Dzisiaj z ciekawości weszłam na wagę i wyszło, ze znownu schudłam. Nie wiem, jak to możliwe, ale u mnie w tej chwili bilans wagi z przed ciąży i teraz to wynosi zaledwie 6-7 kg!!! Nie wiem, co o tym myśleć, bo nie głodzę się wcale, jem nawet więcej słodkiego, bo mam na to apetyt.
Kamilasze - wiem coś o tym upływaniu czasu. Ja też dzisiaj nie mogę sobie miejsca znaleść. Synek poszedł do żłobka i nie mam co robić. Na jutro umówiłam sie na pedicure, pod koniec tygodnia chcę spotkać sie z koleżankami z pracy. W przyszłym tygodniu przyjeżdża do mnie siostra. Teraz już, jak znam termin cesarki, to boję się, że będzie mi się dłużyło, dlatego tak jak Ty, szukam wypełniaczy czasu

. Dobrze, że jeszcze pakowania mi trochę zostało. Zrobię dokładny przegląd rzeczy i do torby wszystko już ostatecznie włożę.