Anka - to co napisała Sarenka potwierdzalo by to co ja slyszalam. W ciazach blizniaczych lekarze w ogóle wola te najważniejsze usg robić w drugiej połowie widelek. Ja miałam 12t3d. Chciałam ew mieć zapas jakby małe tego dnia kompletnie nie współpracowały. Trochę tak było trzeba było przerywać badanie i jeść cukierki z recepcji :-)
Warto poszukać prywatnej dobrze wyposażonej przychodni ze specjalista usg, która ma podpisana umowę z NFZ. Mnie tak gin wysłała, ona robi usg i zna sie na tym, sprzęt ma super, ale właśnie nie jest ćertyfikowabym specjalista od usg płodów. Lista takowych w linku, tylko Polske trzeba wybrac
https://courses.fetalmedicine.com/lists/web
Zeby to badanie miało ręce i nogi powinie robić je specjalista i to na bardzo dobrym sprzęcie, jeśli masz namiar na kogoś takiego w zwykłej przychodni NFZ to by było idealnie, ale to raczej rzadkość, plus terminy pewnie na kolejna ciąże nie na ta,
Z tym, ze ja mam 35 lat więc to było wskazanie do refundacji. Podobno wcześniejsze poronienia, historia chorob w rodzinie także są wskazaniami, innych nie znam. Może gin prowadzący coś wymyśli i sie uda.
Sarenka - ja to juz pamietam jak przez mgle te wytyczne, bo to w poprzedniej ciazy było. Ale jeśli nie mylę, z podstawowych miało być 30 min przed lub po posiłku (zasadnicza różnica :-)) i popic woda z cytryna, bo wit C pomaga przyswajac. Tak samo jak buraczki rozprawić cytryna. Najlepiej poszukać w necie. Zobacz tez co pomaga, a co przeszkadza przyswajac zelazo i jedz lub nie te składniki w okolicach brania tabletki.
Soki robie sama, 2 tyg. temu kupiłam sokowirowke. Miałam koooooszmarny pierwszy trymestr.Jak zaczęło sie poprawiać ok 3 tyg temu to pozostało mi osłabienie. Postanowiłam z tym walczyć i sie wzmocnić :-)
Teraz wyciskamy wszystko co sie da :-) w tym buraczaki. Mój M robi soki także z dodatkiem kalafiora, brokulow, ogórki zielonego. Wiadomo owocowe i owocowo warzywny są spoko, same warzywne bleeeee ;-) Dużo zależy od tego jakie buraki sie trafia. Ja buraczane pije z rozsadku, duszkiem.
Chyba Ty pisalas, ze chciałabys przytyc, tak? Ja w 1. trym schudlam prawie 4kg, w normie poodbno, odrobilam juz 2,5kg. Nie ma sie co martwić. Jeszcze swoje nazbieramy :-) Znam sporo dziewczyn, którym waga w pierwszej połowie nie przerosła. Grunt by maluchy rosły :-)