reklama

Ciąża bliźniacza

cat, akurat w moim przypadku ciaza to choroba...zle ja znosze od samego poczatku ale najwzniejsze ze babelki rosna zdrowe i bez komplikacji, jakby kazdy facet chociaz raz w zyciu mial miesiaczke to by taki tekstow nie mowil ;)
lubilam swoja prace i bylo mi szkoda ze nie moglam pracowac juz od 8tyg ale juz zdazylam sie odzwyczaic hehe
a o plci dowiedzialam sie w 22tyg, na polowkowym, i wtedy chlopak byl pewny a dziewczynka na 90% i potwierdzona na 100% dopiero w 27tyg
 
reklama
Cat4 ja plec jednej dziewczynki poznalam w 17tc a drugiej w 20tc. Ale moje malutkie nigdy nie chca wspolpracowac na usg. Za kazdym razem nikt nie jest nam w stanie powiedziec obu plci na raz bo dziewczynki sa zle uoozone. Co do testu pappa ja tez robilam. Test pappa daje ci 90% pewnosci, ja nie zaluje ze zrobilam ten test chociaz jest 10% ze wynik bedzie przeklamany. Najbardziej wiarygodny jest Harmony test i w tym masz 99.9% pewnosci prawidlowego wyniku ale to bardzo drogie i nie wiem czy w pl w ogole to robia. Ja wlasnie xzekam na wyniki Harmony bo zdecydowala sie to zrobic zamiast amniopunkcji.
 
Witajcie po świętach!
Cat4- miło, że dołączyłaś:) Nie przejmuj się szefem, myśl o sobie i swoich maluszkach. Wasze zdrowie jest najważniejsze! Jeżeli chodzi o płeć dzieciaczków, to w 12 tc lekarz powiedział- "ode mnie się państwo nie dowiedzą, jaka to będzie płeć, ale może być chłopczyk i dziewczynka.." W 17 tc na usg lekarz powiedział- "na 99% chłopczyk i dziewczynka", a w 19 tc potwierdził.

Ja niestety jestem chyba pracoholiczką, jeszcze pracuję i nie wiem, co ja będę robiła na zwolnieniu. Dzisiaj zostałam w domu i od 12 w południe nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, posprzątałam mieszkanie, ugotowałam obiad, ułożyłam ubrania w szafach... Pewnie niedługo lekarz będzie kazał mi iść na zwolnienie, zresztą sama już wiem, że nie powinnam się tak przemęczać, brzuch coraz większy. Może się przyzwyczaję:)

Mam do Was pytanie, w którym tygodniu robiłyście test obciążenia glukozą?
 
Ineska- dokladnie, wszystko zalezy od tego jak sie czujesz. Jesli czujesz sie dobrze, to nie ma potrzeby isc na zwolnienie, co robi masa dziewczyn. Jesli jednak sa przecwwskazania do pracy to w Polsce ciezarne naprawde sa bardzo chronione i nie znam, ani tez nie slyszalam o przypadku, aby pracodawca mial jakies szczegolne watpliwosci jesli chodzi o zwolnienie.
Test obciazenia glukoza mialam robiony w 27tc, w Polsce, z tego co pisaly dziewczyny to jest chyba wykonywane w tym samym czasie.
 
domi, jakas dziewczyna napisala w zakladce w "ktorym tyg urodzily sie wasze malenstwa" ze urodzila w 32 i jedno ok 1500 a drugie niecale 500 i rosnie wiec mam nadzieje ze twoje wyniki beda dobre i nie ma zadnych wad, a dzieciatko podgoni wage
 
Hejka Dziewczyny.
Ja całe święta przeleżałam plackiem, wstawałam jedynie na posiłki i do toalety. Wizytę mam 5 maja, więc liczę na to, że łożysko podniesie się do bezpiecznej odległości od ujścia wewnętrznego szyjki macicy.
Cat 4 - witaj. Sama kilka dni temu dołączyłam do forum. Jeśli chodzi o test Pappa, to ja robiłam. Lekarz skierował sam, choć czytałam, że wyniki nie są wiarygodne. Usg wyszło w porządku, a po otrzymaniu wyników krwi ryzyko wystąpienia wad jeszcze bardziej zmalało, co mnie bardzo zaskoczyło, bo myślałam, że będzie kompletnie odwrotnie. Jeśli chodzi o płeć, to płeć pierwszej córci poznałam w 17 tc, drugiej w 21 tc, dziewczynki zawsze na badaniu są ruchliwe, nie dają sie zmierzyć, często też leżą w nieodpowiednich pozycjach ;)
Ineska - test obciążenia glukozą robi się między 24 a 28 tc. Ja jestem w 26 tc i na ten test wybieram się w przyszłym tyg.
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
 
cat ja o płci jednej córci dowiedziałam się w 12tc, a druga, która miała być synkiem ujawniła się w 18t5d ;-)

Paulineczka super, że obeszło się bez insuliny :-)
 
Ale ja Wam dziewczyny zazdroszczę zaawansowania ciąży. Ciąża z synem zleciała stosunkowo szybko i bez stresu. Teraz to jest dla mnie masakra :) Cieszę się i boję. Zawsze dużo ćwiczyłam i miałam świetną kondycję,nawet w ciąży z synem mogłam góry przenosić. A teraz czuję się jak 80-latka, chodzenie po schodach-wyczerpujące ;) i ten ból brzucha,też mnie stresuje...Kochane czy miałyście podobnie? Taki cud mam w brzuszku,że nie mogę w to uwierzyć :))))
 
Dagos dziekjje za slowa otuchy, u mnie lekarze nie dopuszcza do takiej sytuacji powiedzielk ze jak roznica w wadze bedzie 500-700g to bedziemy myslec o wywolywaniu porodu. Za tydzien w srode mam usg i ogromna nadzieje ze mniejsza kruszynka bedzie miala wage chociaz 500-550g a wieksza moze z 650-700g odetchnelabym wtedy z ulga no i wiadomo oczekiwanie na wyniki krwii tez sa troszke nerwowe. Chociaz staram sie o nich tak bardzo nie myslec dzisiaj mi se przypomnialo ale ogolnie staram sie o nich zapomniec a amniopunkcja w tak zaawansowanej ciazy to dla mnie czysta glupota no ale wiadomo kto inny mozemiec inny punkt widzenia i nie mozna nikogo negowac za takie dycyzje. Kazdy zyje wlasnym zyciem. Ja zbyt dlugo walczylam o te kruszynki zeby jakas wada miala zadecydowac o odebraniu im zycia. Wierze ze wszystko bedzie dobrze z moimi dziewczynkami.
 
reklama
W pierwszej ciazy to do 8 miesiąca pracowałam, wyjezdzalam, prowadziłam normalne życie towarzyskie. Jedyny problem to ciagle bólach brzuch, ale nie tak 'niebezpiecznie' wiec dłuższe stanie, spacery czy ćwiczenia odpadły.

W tej to do 14tc myślałam, ze nie przeżyje tego blogoslawionego stanu.
Jak polozylam sie do łóżka w 5tc tak wstalam ok 12/13. Lezalam non stop, dosłownie i nie robiłam nic wiecej. Jedynie plakalam i modlilam sie o ulgę. Nie mogłam spać przez okropne mdłości. Nie mogłam siedziec, chodzic, sama sobie wody podać - zero sił. Zeeero. I ciagle rzygalam leżąc na muszli. Wygladowalam w szpitalu odwodniona. Kroplowki bardzo pomogły. Potem zaczęło byc lepiej. Ale sił i tak mało. Dopiero od jakis 2-2 tyg sama wychodze z domu. Wczesniej balam sie zaslabniecia. Tak naprawdę to fajny mam ostatni tydzien :) A lekarka straszy ze zaraz znowu zacznie sie pod górkę o bedzie ciezko i duzo odpoczywania.

I pamietam jak szukałam w necie podobnych historii i juz sie cieszylam, ze ktos ma podobnie, ze to nic złego, jak nagle doczytywalam cos w stylu 'po pracy tylko śpię', 'obiad musze gotować na siedzaco' i zalewalam sie łzami, bo to było o niebo lepiej niz u mnie i sie bałam, za cos jest nie tak, ze u mnie tak zle.

Ufff... było minelo :) Przyszły troski i zmartwienia kolejnych etapów ciazy :)

Jak dolaczalam do forum tez zazdroscilam wszystkim, ze sa juz tak daleko :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry