Gosia trzymaj się dzielnie, miejmy nadzieję, że wszystko się ułoży, aż mnie wystraszyłas, jestem w 31 tc, ostatnie bedanie szyjki miałam 4 maja, juro mam wizytę u lekarza, obym nie usłyszała wiadomości o rozwarciu i skracającej się szyjce. Dziś spakowalam torbę do szpitala, jakieś głupie przeczucia mnie dopadly, że mogę nie wrócić do domu po lekarzu. Chyba te upały na mnie tak działają. Nie wiem jak Wy dziewczyny, ale ja mam straszne nerwy ostatnio, wszystko mnie wkurza. Cukrzyca ciążowa, jedzenie ciagle tego samego, zastanawianie się czy wszystko ok, raz kopią dzieci tak, że mam wrażenie iż zaraz urodze, innym razem cisza i znowu stres. Chyba jestem zmęczona, chyba też jako jedyna tutaj jestem w ciąży po zaplodnieniu pozaustrojowym, ten ciągły niepokój, badania, wahania hormonów są u mnie obecne od sierpnia ub.roku. zamiast się cieszyć, że niedługo zobaczę i przytule swoje Szczęścia, uzalam się nad sobą. Jutro mam nadzieję będzie lepiej. Pozdrawiami życzę dobrego początku tygodnia.