Perełka będę modlić się za Agatkę :* Dziewczyny powiem Wam, że ja dopiero psychicznie odsapnę jak dziewczynki się szczęśliwie urodzą silne i zdrowe. Dla mnie ta ciąża to istny rollercoster. Jestem szczęśliwa, ale boję się być za bardzo..ostatnio stwierdziłam, że nic nie kupujemy, pokoik się wyszukuje jak trzeba będzie w miarę szybko. Bardzo chcę je mieć obie, nienawidzę jak mi lekarze przypominają o statystykach...jakie szansę urodzenia dwójki...płakać mi się chce czasami. Chciałabym już przeskoczyć w magiczny sposób do 37 tygodnia. Tak je kocham, że sobie już nie wyobrażam życia bez nich, nasz syn również, bardzo się cieszy z dwóch sióstr. Ech..,przepraszam za gorzkie żale, ale nikt mnie tak nie zrozumie jak Wy. A tak z ciekawości ile mam jest w ciąży dwukosmówkowej a ile w jedno?