Co do zaleceń szpitalnych z leków to mi dają 3x nospę i magnez, ktg robią 2x dziennie. Skurczyki są sporadyczne, bezbolesne.
Szyjkę badali mi 10 dni temu miękka ale zamknięta. Wczoraj miałam usg. Waga dzieci 2770 i 2750. Dr mówi, że są spore.
Terminu cesarki mi nie wyznaczyli, ale zapowiedzieli, że jak dam radę to dopiero jak się skończy 38 tydzień. Szyjki już nie sprawdzają, bo wychodzą z założenia, że co będzie to będzie i tak długo wytrzymałam.
Co do ciuszków to mam większość 56 ale trochę też mniejszych bo myślałam, że będą wcześniaczki, a tu miła niespodzianka...
Także leżymy dalej i kończymy 36 tydzień.
Miłego weekendu dla wszystkich.