Enni u mnie była masakra przez pierwsze 3 miesiace bo dziewczyny miały mega kolki. Bez mojej mamy nie dałabym rady, bo całe dnie je nosiłyśmy. One w dzień przez te kolki bardzo mało spały. O sobie nawet nie wspomnę, bo wyglądałam jak zombi. Jadłam w locie albo wcale. Noce tez do bani. Potem jak minęły kolki było lepiej ale cały czas ciężko. Moje dziewczyny są dość wymagające. Tak naprawdę zaczęło być lepiej jak skończyły rok, co nie znaczy ze łatwo ale już można się z nimi komunikować i na swój sposób wyrażają swoje potrzeby. Myślę że na początku pomoc się zawsze przyda, bo potrzeby noworodków musisz spełniać natychmiast. A Ty możesz liczyć na Pomoc?
Tak to wyglądało u mnie, ale u Ciebie tak nie musi być. Każde dziecko jest inne. Pamiętam jak dzieci jednej z forumowiczek non stop spały przez dłuższy czas po urodzeniu.
Tak to wyglądało u mnie, ale u Ciebie tak nie musi być. Każde dziecko jest inne. Pamiętam jak dzieci jednej z forumowiczek non stop spały przez dłuższy czas po urodzeniu.
. Przy życiu mnie trzymało to, że mogłam się wyżalić na forum i wiedziałam, że wiecie co czuję, bo chociażby Ty też przez to przechodziłaś. Za "naszych czasów" forum ciążowe i niemowlaczkowe tętniło życiem więc wsparcie było na bieżąco:-).
Dodam że wolałabym wózek jeden obok drugiego ale czy jest możliwość zciągania jednej gondoli,gdy np.jedno dziecko jest chore i zostaje w domu.Bardzo proszę o cenne podpowiedzi