dla niej pierwsze 3 lata wycięte z życia. Jak ja słyszę to odechciewa mi się żyć! ale nie poddaje się temu bo nie wierzę że może być aż tak źle

musi być dobrze I juz!
Moze być tak żle, naprawde może.
Dwojka dzieci naraz to jest zupełnie inna historia niz przy jednym. Klopoty, z ktorymi trzeba sie wtedy zmierzyc nie sa znane mama dzieci pojedynczych. Bo czy mama z jednym dzieckiem ma takie sytuacje,ze jej dziecko zeby byc nakarmionym musialo czekac 1,5h? Czy mama z jednym dzieckiem musi biec na spacerze w dwoch roznych kierunkach na raz, bo jedno leci pod samochod a drugie pod rower? Czy mama z jednym dzieckiem ma tak, ze nie moze przytulic dziecka, bo zaraz jest wyk i dzikie spazmy drugiego? CZy pojedyncze dziecko placze i krzyczy cale boze dnie bo mu ktos caly czas zabiera zabawki i ucieka krzycąc "moje, moje, nie dam". Czy mama z jednym dzieckiem musi je zostawic w wannie i sie modlic zeby sie nic nie stalo kiedy ubiera drugie dzieco? Czy pojedyncze dziecko samo sobie wklada patyki do oka, ciągnie za wlosy i gryzie do krwi w 15 miejscach na ciele? Bo moje bizniaki to wszsytko robią. I to ne raz na rok, tylko jak mają "faze" to cale tygodnia anawet miesiace tak wyglądają.
Trzeba byc realistą, tak jak z jednym dzieckiem to już nie będzie
Ale za to te braterskie przytulania, zabawy, całusy...ech serce mięknie i zapomina się o wszystkim
Ja pierwsze 6msc mialam tragiczne. Ja nie pamietam jak ja to przezylam. Teraz jest świetnie. Skoro ja to przezylam to i wy dacie rade.
Ja jak slysze ze ktos blizniakow sie spodziewa to gratuluje, ciesze się ale w duchu sobie mysle "you have no idea..."