reklama

Ciąża bliźniacza

Mamadla2, ja też tak myślałam na początku. Później czas zweryfikowal moje upodobania. Wózek jeden za drugim wydawał mi się taki długi jak pociąg i bez polotu. Przekonałam się dopiero jak kupiłam obok siebie. Zwykle zakupy stały się dla mnie problemem. Zawsze ktoś musiał ze mną jechać. Nawet w galerii nie mogłam wejść do żadnego sklepu, ponieważ nie mieściłam się między wieszakami. Niedaleko domu miałam jedyny sklep, lewiatan a i tam nie mogłam wejść, bo nie byłam w stanie przejechać między regalami.
 
reklama
Witajcie! Jestem tu nowa (26 tydzień ciąży - dwie księżniczki :biggrin2:
Mam do Mam pytanie, może któraś z Was jest w podobnej sytuacji. Mam 3 letniego pieska. Nie jest duży, waży tylko 6 kg coś w typie jack russell terriera. Obawiam się niestety czy sobie poradzę z dwójką małych dzieci i psem jednocześnie. Oczywiście początkowo będzie przy mnie mąż i mama, ale wiadomo mąż wróci do pracy, mama zresztą też i ja zostanę sama. (mama mieszka ponad 100 km od nas) Pojawiają się wątpliwości (głównie u męża) czy damy sobie radę? Czy może któraś z Was ma podobnie lub Jej znajome miały?
Dla mnie osobiście porażką byłoby oddać komuś psa, ale już sama nie wiem.....
czuję, że wszyscy są przeciwko mnie i traktują chęć zatrzymania psa, jak mój kaprys :frown:
 
Dziewczyny odebrałam wczoraj wynik testów pappa i wyszło słabo... teoretycznie wskazanie do amiopunkcji bo jedno z dzieci ryzyko.ma poniżej 1:300. Wyszedł mi niski poziom białka pappa.. w każdym razie dzieci w sumie oglądane były 2 razy u dwóch specjalistów i usg wygląda wzorowo także jak mi lekarz wytłumaczył taki wynik z krwi świadczy o tym iż będę miała problemy w 3 trymestrze np. Z cukrzycą. Nie zdecydowaliśmy się na amiopunkcje bo wynik mało poniżej normy a w Anglii np. Norma to 1:100.

Napisane na GT-I9305 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Witajcie! Jestem tu nowa (26 tydzień ciąży - dwie księżniczki :biggrin2:
Mam do Mam pytanie, może któraś z Was jest w podobnej sytuacji. Mam 3 letniego pieska. Nie jest duży, waży tylko 6 kg coś w typie jack russell terriera. Obawiam się niestety czy sobie poradzę z dwójką małych dzieci i psem jednocześnie. Oczywiście początkowo będzie przy mnie mąż i mama, ale wiadomo mąż wróci do pracy, mama zresztą też i ja zostanę sama. (mama mieszka ponad 100 km od nas) Pojawiają się wątpliwości (głównie u męża) czy damy sobie radę? Czy może któraś z Was ma podobnie lub Jej znajome miały?
Dla mnie osobiście porażką byłoby oddać komuś psa, ale już sama nie wiem.....
czuję, że wszyscy są przeciwko mnie i traktują chęć zatrzymania psa, jak mój kaprys :frown:


Ja mam 6 letniego yorka. Nie pomyslałam nawet przez chwile zeby wydawać albo cos. Dam sobie napewno rade.wiec ty tez :)
 
Kamiladon, znajomej wyszło źle usg. Przeziernosc poniżej normy. W Norwegii gin od razu powiedział aby usunąć. Pojechała do lekarza do Polski. Tutaj powiedzieli jej, że taki wynik to nic. Mogą być błędy w obliczeniach. Zmieniła Lekarza w Norwegii. Urodziła zdrowego synka, ma teraz kilka miesięcy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry