Marti ja od lekarza usłyszałam, że trzymanie mnie w ciąży do 40 tyg może być niebezpieczne. Nasz organizm, a szczeogólnie macica z natury nie jest przygotowany do dwójki dzieci i jest to zbyt wielkim obciążeniem. Ciąże wieloracze uznaje się za donoszone w 37 tyg i tego wolę się trzymać. Tak samo jak w Polsce przy bliźniętach propagowane jest cc gdyż przy sn może wydarzyć się dużo rzeczy niemożliwych do przewidzenia. Chociażby jedno z dzieci może nagle zmienić pozycje, temu drugiemu może zacząć spadać tętno lub odklejac się łożysko. O ile zawsze mówiłam, że będę rodzić tylko i wyłącznie sn, przy bliźniętach nawet nie biorę tego pod uwagę.
Ale każda z nas ma swój pogląd, swoich lekarzy i swój rozum. Ja z tych lekarzy z którymi spotykałam się cała ciążę i na wizytach i podczas moich 4 wizyt w szpitalach ani razu nie usłyszałam o porodzie naturalnym. I tego się trzymam. Zbyt długa i ciężka drogę przeszłam żeby w ogóle zająć w ciążę żeby teraz ryzykować powiklaniami przy sn.
Moja siostra była w ciąży bliźniaczej w Anglii i w szpitalu mieli równie luźne podejście jak z tego co piszesz w Szwecji. Kazali jej pracować, bo to ciąża jak każda inna przeciez. I nagle w nocy dostała krwotoku i robili jej pilną cc. Urodziła w 31tyg 6 dni...
Co kraj to obyczaj.
Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom