reklama

Ciąża bliźniacza

Moja radoś z dobrze znoszonej ciąży bliźniaczej. Jestem po wizyce i skróciła mi się szyjka z 3 do 2cm zrobiła się miękka i muszę leżeć plackiem. nic mi nie wolno, o szkole rodzenia mogę zapomnieć a tak się cieszyłam że będę chodzić.
Załapałam infekcję pęcherza i mam wrażenie że wszystko do dupy :(
Za tydzień mam ktg bo chciałabym iść na ślub i chociaz 2-3 godzinki wesela i p0o ktg lekarz zdecyduje. Załamana jestem :(
 
reklama
Dokładnie wolałabym sama z dziećmi 24godz na dobę zapier.... niż z nia ale wyjsćia nie mam, przed slubem to jest prawie 5 lat nic mi nigdy źle nie powiedziała a po ślubie no kawał szmaty sorki że tak klnę ale mnie coś na nią trafia, mama moja też fisiuje zaczeła (teraz) krytykować jakiego ja lekarza wybrałam (ale doradzić to nie doradziła nic całą ciążę co do lekarza) i jak leżałam w szpitalu to poszła do ordynatora się wypytać to powiedział że chcą żebym chociaż do 34/35 t donosiła, to coś się jej ubzdurało że mój doktorek chce mi cięcie robić juz w 35 tyg i co to za lekarz??? No brak słów nikt tak nigdy nie powiedział, a szkoda gadać normalnie. Moja teściowa z teściem też dali na wózek - cale 500zł a ile kosztował to wiecie. W ogóle to oni maja jakieś dziwne zwyczaje, jak się wprowadziłam to położyła kiedyś u nas na fotelu 2 ręczniki, myślę sobie ok mam swoje ale myślę że może gościnna chciała być czy co, ale nie ma lekko przyszła i powiedziała że to dla dzieci nosz k.... masakra, widać że wszafie leżały od czasów pewnie ZSRR ale to się wytnie, wszystko niby dla dzieci, ale żeby któres pomyslało o niepaleniu w domu to :no: ale się rozpisałam ale mi trochę ulżyło.
Na mojego R narzekać raczej nie mogę bo robi wszystko za mnie ile może, bo przecież też pracować musi i spać kiedyś, czasem mnie wkurza tak jak dziś ale ideałów nie ma :/

Lenna - no niestety znam ten ból też mam nakaz leżenia, wiem że cię nie pocieszę ale teraz to będzie tylko gorzej...
 
Lenna współczuję ... ostatnio obie pisałyśmy że się dobrze czujemy i widze, że obie się pochwaliłyśmy.
Ja też od wczoraj jakos dziwnie się czuję. Tez mam ślub w rodzinie ale już niestety powiedziałam że nie pójdziemy.
Nie mniej jednak trzeba myśleć pozytywnie i trzymam kciuki za to, że jak poleżysz, poodpoczywasz to przynajmniej gorzej nie będzie. No i żeby ten pęcherz szybko przeszedł.
 
olis moja tesciowa ostatnio przywiozla mi 2 przerosniete na maxa cukinie twarde jak... i mi mowi ze mam w sloiki zrobic na slodko kwasno bo jej synus tak lubi!!! no myslalam ze jej te cukinie w gardlo wsadze to ja z brzuchem ledwo do lazienki sie tocze a ta mi mowi ze ja mam w oparach octu siedziec i kroic ta twarda cukinie... jakby sama nie mogla zrobic i przywiezc, a tak wogole to przeciez to jakies moje wymysly ze w ciazy trzeba lezec i wogole. Przeciez ona drewno rabala w dniu porodu hehe. tak mi powiedziala....a jak chodzi o lekarza to tez krytyka bo jak to do 35 tyg mam wytrzymac. Normalnie tak samo myslki ze ten mnie na stol polozy i w 35 pokroi heh. A ja czuje ze sie sypie z dnia na dzien :( nie wiem ile wytrzymam jeszcze troche mnie pobolewa brzuch niestety i plecy w krzyzu i caly czas sie schizuje ze to jakies bole juz do porodu, nie wspomne o mokrej wkladce i wkrecam sobie ze mi wody sie sacza :/

Lenna wspolczuje tego lezenia. Ja tez powinnam duzo i staram sie ale obiad ugotowac musze sobie sama i poogarniac w domu, a wszystko mnie wkurza bo jest nie tak. Ale tak jak Olis pisze ze teraz juz tylko gorzej bedzie z nami, bo tych sil malo i non stop jakies sensacje a to skurcze a to szyjka ehhh
 
Chociaż na chwilę mi sie humor poprawił, przyszła pczuszka ciuszków z allegro tym razem trochę większych, trafiłam na fajną babkę dorzuciła 5 sztuk gratis i 2 zabawki :) chociaż nie wiem czy gumowy piszczący młotek się na początku przyda ale i tak mi lepiej :)
 
olis moja tesciowa ostatnio przywiozla mi 2 przerosniete na maxa cukinie twarde jak... i mi mowi ze mam w sloiki zrobic na slodko kwasno bo jej synus tak lubi!!! no myslalam ze jej te cukinie w gardlo wsadze to ja z brzuchem ledwo do lazienki sie tocze a ta mi mowi ze ja mam w oparach octu siedziec i kroic ta twarda cukinie... jakby sama nie mogla zrobic i przywiezc, a tak wogole to przeciez to jakies moje wymysly ze w ciazy trzeba lezec i wogole. Przeciez ona drewno rabala w dniu porodu hehe. tak mi powiedziala....a jak chodzi o lekarza to tez krytyka bo jak to do 35 tyg mam wytrzymac. Normalnie tak samo myslki ze ten mnie na stol polozy i w 35 pokroi heh. A ja czuje ze sie sypie z dnia na dzien :( nie wiem ile wytrzymam jeszcze troche mnie pobolewa brzuch niestety i plecy w krzyzu i caly czas sie schizuje ze to jakies bole juz do porodu, nie wspomne o mokrej wkladce i wkrecam sobie ze mi wody sie sacza :/

Lenna wspolczuje tego lezenia. Ja tez powinnam duzo i staram sie ale obiad ugotowac musze sobie sama i poogarniac w domu, a wszystko mnie wkurza bo jest nie tak. Ale tak jak Olis pisze ze teraz juz tylko gorzej bedzie z nami, bo tych sil malo i non stop jakies sensacje a to skurcze a to szyjka ehhh

Niech se w łeb walnie ta cukinią, mnie tak wkurza babka mojego, chce żeby wnusio miał ciepły obiadek podany do stołu, a co ja kur... na to poradzę że jestem w ciąży i mam leżeć, mi też nie jest łatwo być taką ofiarą losu jak teraz, samej mi źle że nie mogę wielu rzeczy zrobić abym chciała.
Jak mogłam to im gotowałam ale teraz nie mogę a to ciężko im przełknąć, bo te też w pole w ciąży chodziły, tyle że żadna z nich bliźniakow nie miała. I tak dziwnie wszyscy patrzą że ja nic nie robię a jak babka zobaczyła że R obiera ziemniaki a nie ja to prawie zawału nie dostała.
 
Moja radoś z dobrze znoszonej ciąży bliźniaczej. Jestem po wizyce i skróciła mi się szyjka z 3 do 2cm zrobiła się miękka i muszę leżeć plackiem. nic mi nie wolno, o szkole rodzenia mogę zapomnieć a tak się cieszyłam że będę chodzić.
Załapałam infekcję pęcherza i mam wrażenie że wszystko do dupy :(
Za tydzień mam ktg bo chciałabym iść na ślub i chociaz 2-3 godzinki wesela i p0o ktg lekarz zdecyduje. Załamana jestem :(

lenna1982 domylam sie w jakim nastroju jestes.mi tez sie ostatnio skrocila ta wredna szyjkka;)nie musze lezec co prawda.ale normalnym łazeiem to raczej nie mozna nazwac.ciagle polegauje i tez staram sie oszczedzac ile sie da.napewno nie jest to łatwe,ale pocieszajace jest to ze to dla maluszkow dobra i tj przejsciowe.jak mozna zdiagnozowac infekcje pecherza po analizie moczu,czy trzeba zrobic posiwe.co lekarz ci mowil,jak to zauwazyl.ja zrobilam sobie badania a podejrzewam tez u siebie,ale do wizyty jeszcze troche i nie wiem...ciagle robie siusiu.trzymaj sie i mysl pozytywnie,pozdrawiam
 
Justella w badaniach moczy wyszły mi liczne bakterie, a także świeże białe i czerwone krwinki. Przy siusianiu czułam lekkie kłócie i pieczenie. Dostałam na to furaginę 2 opakowania.
Jeśli masz daleko do wizyty a coś Cię tam męczy to możesz wziąć urosept, jest ziołowy na pewno nie zaszkodzi a może pomóc. Albo po prostu zrobić na własną rękę badanie moczu i dać lekarzowi na anstępnej wizycie. Ja np. mam badania co 2 miesiące więc z tą infekcją mogłam już długo łazić
 
Hmm co 2 miesiące? To ja wizytę chodzę co 3 tyg. i na każdą robię badanie moczu a morfologię robię co drugą wizytę.
Mi tez ostatnio wyszły bakterie ale nie miałam nic więcej więc kazała mi lekarka więcej pić wody to się wypłucze, bo poza bakteriami nic mi nie dolegało.
 
reklama
lenna!to pieknie z ta szyjka.lez plackiem w takim razie.to mnie zmartwiłas... :(a tak mi sie smiac chciało na listopadowym ze dziewczyny w dwupaku tak narzekaja,a trójpaki w takiej dobrej formie,a tu masz babo placek...
no nic,zacisnac trzeba zęby i do łózka Dziewczyny.
maz niech obiera ziemniaki,a ten dmuchany młotek to moze dla tesciowej:)
my dzis po echu,badanie trwało godzine na plecach myslałam ze juz nie wstane z tej kozetki,ale wszystko z serduchami ok no i rosna symetrycznie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry