Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
oj zleci jak z bicza zobaczysz... mi toosttani tydzien leci tak szybciutko ze ojtrzymaj sie i zycze duzo duzo zdrowkakiedy ja doczekam tego czasu co ty ehh juz nie moge sie doczekac.pewnie juz masz wszysciutko naszykowane i w pelnej gotowosci
)jaki wozek kupilas w koncu bo nie pamietam?

no najgorsze sa te dlugie skurcze trwajace ponad 5 min to juz sa te bolace nieprzyjemne i takie ciagnace brzuchJustella ja musialam od okolo 7 tygodnia lezec do okolo 14 plackiem bo plamilam. To byl koszmar tak lezec w samotnosci. Tylko lozko komp i tv. jedzenie mi moj stawial na stoliku przy lozku i tak caly dzien mialam to co mi przygotowal. Tylko do wc moglam chodzic i raz na 2 dni prysznic szybki. To byl koszmar. I nikt nie rczyl przyjsc. Tylko co jakis czas moja mama przyjechala. Nikomu nie zycze takiej samotnosci, dobrze ze mam kota. Nie wspomne jak strasznie bylo jak moj na 2 dni wyjezdzal w delegacje. Potem to juz zaczelam delikatnie lazic i np wstawialam prnie i cos ugotowalam na szybko momo ze lekarz mi zabronil. Ale swira mozna dostac jak sie tak lezy i martwi. Mi teraz czas tez zaczal juz znowu sie dluzyc bo tez juz nie buszuje po allegro bo niby wszystko juz mam. A szyjka sie martwie bo przez te twardnienie, bo przez to moze sie otworzyc czy jakos tak. A twardnieje mi brzuch doslownie co chwile juz teraz wzielam 2 nospy na raz i zobacze. Masakra jakas sie zaczela.
Karolinkare dobrze ze jakos dajesz sobie rade ze skurczami. A masz bolesne te skurcze? jak to czuc? jak na okres? bo mnie poki co nie bola te twardnienia tylko sa strasznie nieprzyjemne.
. Przepisał tabletki na plamienia i kazał dużo leżeć i czekać do następnej wizyty. Ten czas oczekiwania był dla mnie koszmarem-całymi dniami leżałam i modliłam się za moje maleństwa by tylko przetrwały tę ciężką próbę, choć w głębi duszy wierzyłam, że nam się uda i wszystko będzie dobrze. Na kolejne USG pojechaliśmy w 12 tyg i jakaż była nasza radość gdy gin powiedział, że jjest ok. Dwa serduszka biły jak "młoty", a różnica w wielkości zarodków prawie zanikła. Ufffffffffffff jaka ulga! ale i niesamowite szczście!!!!!!!!!! Kolejna wizyta w 18 tyg i tu już widzieliśmy nasze maleństwa jak baraszkują w brzuszku a dysproporcja całkowicie zanikła.:-):-) mało tego lekarz oznajmił, że prawdopodobnie będzie parka!!!!!!!!!!!!!!! Churaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!