Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
mam tak samo ;pChyba ogarnia mnie lekka panika jak tak sobie Dziewczyny Was czytam![]()
Mnie tezChyba ogarnia mnie lekka panika jak tak sobie Dziewczyny Was czytam![]()
Wiesz mi ta Pani sprzątająca chodziła po głowie już wcześniej. Ale to jest takie myślenie: gdzie ja do tego bałaganu mam kogoś zaprosić. Jakiś tak głupio siedzieć gdy ona sprząta.Ależ by mi się taka pani do sprzątania przydała!!! Tylko nie umiem sobie tego wyobrazićYch...
Z ułatwień sobie, to trzeci miesiąc jesteśmy na cateringu. Myślenie o tym co gotować, robienie zakupów, samo gotowanie.... Jak nie dawałam rady to jedliśmy zamawiane.... Strasznie brakowało mi warzyw, mojego jedzenia... Jadłam zimne i na szybko. Teraz tylko na szybkoKiedyś usiedliśmy razem do kolacji w spokoju (udało nam się to do tej pory jedynie dwa razy) to nie wiedzieliśmy jak się zachować i co się robi w takiej sytuacji
Teraz jem kiedy potrzebuję, to samo mój mąż. Sam sobie odgrzewa, sam bierze gdy głodny.
O! Dzięki za sugestię o odwodnieniu! No.... To może być dobry trop. Odpoczniemy jak się dzieci wyprowadzą ;-)
W kwestii tych moich koszyków na kółkach z chicco trzeba tylko wziąć pod uwagę, że ma limit w rozmiarówceMoje się jeszcze mieszczą, ale już nie długo. Do spania już się dawno nie nadają, no na szerokość za małe. Moje bambaryłki lubią spać z rękami szeroko na boki
Nie wyobrażam sobie skąd bierzesz siłę na trójkę dzieci i jeszcze karmienie. Przecież to można sfiksować! Trzymaj się dzielna mamo!!!
O! Pociłaś się? Też miałam taki moment. To była jakaś masakra. W nocy. I dreszcze, bo jak się spociłam to od razu było mi chłodniej. Muszę skonsultować z lekarzem moje wyniki.
Będzie napewno okChyba ogarnia mnie lekka panika jak tak sobie Dziewczyny Was czytam![]()
Zgadza sięBędzie napewno okfajnie jak to są pierwsze dzieci to zawsze można się jakoś z partnerem podzielić
I super jak do pomocy są dziadkowie,ciocie,opiekunka etc (myśmy tego np nie mieli/nie mamy,jak się urodziły był początek pandemii nikt nas nie odwiedzał)Dla mnie było ciężkie kp i wszystko z tym związane
i trudność w ich łatwym przetransportowaniu
w sensie starszą córkę mogłam wziąć ,,pod pachę",w chustę i myk do auta albo cokolwiek, iść z nia do koleżanki,z nimi było/jest mi trudniej
Jak są dobre chęci,jak dzieci są chciane to zawsze będzie ok
Nawet jak są trudne momenty to one mijają i potem przychodzą te najpiękniejsze
:*
Weź! Dokładnie tak myślę! Taki syf, gdzie ja obcą kobietę będę wpuszczać. Tym bardziej, że będę cały czas z nią, bo mam jeden salon z kuchnią a w sypialni mąż pracuje. Ależ bym chciała, aby mi to wszystko ogarnęła!!! Kurde, pomyślę o tym... Potrzebuję tej czystości i porządku dla mojej psychiki...Wiesz mi ta Pani sprzątająca chodziła po głowie już wcześniej. Ale to jest takie myślenie: gdzie ja do tego bałaganu mam kogoś zaprosić. Jakiś tak głupio siedzieć gdy ona sprząta.
I powiem tak, gdyby było czysto Pani by pracy nie miałaZ tego co wiem gorsze rzeczy widziała, niż mój bałagan.
Na początku bardzo mi było głupio, ale sprzątałam z nią jak dziewczyny pozwoliły.
Trochę takie to dziwne się wydaje, bo nie mam salonówserio to małe lokum. Jednak czas na to idzie
I ja go po prostu nie mam.
Przy synu chciałam dorównać standardom stawianym mi przez społeczeństwo PL. No, wiesz dobra matka, dobra gospodyni itp… A teraz mam to gdzieś…
O cateringu tez myslalam, ale mój mąż lubi gotować i się przy tym relaksuje. Wkurza mnie to czasem, bo niby dla mnie gotuje, ale nie o mnie tu chodziBo ja muszę ogarnąć dzieci. No, ale obiad mam.
Z tym odwodnieniem to serio coś może być. No, ale nie trzymaliby Cię stan podgorączkowy aż 3 miesiące. Może to anemia tak jak piszesz. Cudowny stan błogosławiony.. a potem wszystko do wymianyU mnie po synu odczułam mocno, ze mam kręgosłup na szczescie one jeszcze mu nie dorównują
Tak jak pisałaś zrób morfologię itd i do lekarza bo może to nie jest zależne od ciąży, tylko coś się dzieje..
A puszczasz dzieciaki do zlobka? Czy raczej wychowawczy do 3 r.z?
Na razie nic się nie zmieniło. Ale nawodnienie potrzebuje czasu, nie? Chyba sobie zupę ugotuję
Raczej myślałam o wynajęciu niani. A raczej pana niani - mam namiary na cudownego człowieka. Niechby się zajął dziećmi chociaż godzinę dziennie. Albo dwie. Albo z czasem trzy Chyba ogarnia mnie lekka panika jak tak sobie Dziewczyny Was czytam![]()
o! To super! Mój mąż też wziął dwa miesiące wolnego. Chociaż, to były te łatwiejsze miesiąceZgadza sięJa tak z przymrużeniem oka piszę, bo mam świadomość, że lekko nie będzie ale żeby tylko z dzieciaczkami wszystko było ok, to z resztą jakoś sobie poradzimy.
Tak, to będą nasze pierwsze dzieci, więc wszystkie ręce na pokładzie w ich stronę skierujemy. Mąż planuje min 2 mies. być ze mną non stop a później teściowa akurat idzie na emeryturę, więc jeśli będzie potrzebne wsparcie, to wiemy, że pomoże. Także damy radę.
Żeby tylko zdrowe były a póki co niech jak najbliżej (ale nie za długo
) siedzą w brzuszku.
![]()