Imagi_nacja
Fanka BB :)
Bardzo mi przykroNiestety dziewczyny nie udało się serduszka przestały bić bez wyraźnej przyczyny. Zostałam w szpitalu rano zadecydują co dalej ze mną. Będę musiala urodzić dzieci((
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bardzo mi przykroNiestety dziewczyny nie udało się serduszka przestały bić bez wyraźnej przyczyny. Zostałam w szpitalu rano zadecydują co dalej ze mną. Będę musiala urodzić dzieci((
bardzo mi przykro ;(Niestety dziewczyny nie udało się serduszka przestały bić bez wyraźnej przyczyny. Zostałam w szpitalu rano zadecydują co dalej ze mną. Będę musiala urodzić dzieci((
O kurcze, to na prawdę jesteś silna ze wytrwałas.., ja 5 dni w szpitalu a czułam jakby to była wiecznośćDo rozwiązania dokladnie 7 tyg bez dwóch dni. I 3 dni z dziećmi. Czyli 7 tyg. i 1 dzień w sumie.![]()
Strasznie mi przykro...kochana trzymaj się..Niestety dziewczyny nie udało się serduszka przestały bić bez wyraźnej przyczyny. Zostałam w szpitalu rano zadecydują co dalej ze mną. Będę musiala urodzić dzieci((
Bardzo mi przykro... Trzymaj się... W razie czego, to jesteśmy...Niestety dziewczyny nie udało się serduszka przestały bić bez wyraźnej przyczyny. Zostałam w szpitalu rano zadecydują co dalej ze mną. Będę musiala urodzić dzieci((
Ale tak po prostu przestały bić? Wszystko było ok do teraz? Matko jedyna... aż trudno uwierzyć. Przykro miNiestety dziewczyny nie udało się serduszka przestały bić bez wyraźnej przyczyny. Zostałam w szpitalu rano zadecydują co dalej ze mną. Będę musiala urodzić dzieci((
Na ten moment raczej nie możemy narzekać (tfu, tfu, tfu! ). Trudniejsze noce/poranki oczywiście się zdarzają. Chociażby dzisiaj naszego kawalera nie dało się za nic uśpić po karmieniu o 5tej (nie wiem czy jakaś kolka go nie złapała, bo się ewidentnie napinał) a że wcześniej panna była karmiona to czas bez snu się wydłużał...@M_imi jak dzieciaczki, grzeczne? U mnie niekiedy buntują się w nocy i nie chcą spaćto najgorsze
Dla mnie właśnie nocki najgorsze. Są dni ze po mleku w nocy od razu zasypiają, a niekiedy „jęczą” z godzinę po nim, nawet jak im się odbije. Przedwczoraj jeden obudził się i nagle dostał takiego speeda w oczach, był mega żywy jakby było ranoNa ten moment raczej nie możemy narzekać (tfu, tfu, tfu! ). Trudniejsze noce/poranki oczywiście się zdarzają. Chociażby dzisiaj naszego kawalera nie dało się za nic uśpić po karmieniu o 5tej (nie wiem czy jakaś kolka go nie złapała, bo się ewidentnie napinał) a że wcześniej panna była karmiona to czas bez snu się wydłużał...Na szczęście później pozwolili starym pospać i tym sposobem właśnie jesteśmy po śniadaniu
. A Wy jak tam?
No to widać stęsknione za tatusiem nie chcą przegapić ani minuty z nimDla mnie właśnie nocki najgorsze. Są dni ze po mleku w nocy od razu zasypiają, a niekiedy „jęczą” z godzinę po nim, nawet jak im się odbije. Przedwczoraj jeden obudził się i nagle dostał takiego speeda w oczach, był mega żywy jakby było ranoale jakoś z pieluchą na oczach dało się go uśpić, ale rano z mężem jak zombie wyglądaliśmy
Rano do południa jak jestem w nimi sama to są na prawdę grzeczne
Odpalają się 16-19 i chcą żeby ich zabawiać