reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Cześć dziewczyny:-).
Dziekuje wam bardzo za wyrażenie swoich opinii co do sposobu porodu. Z tego co przeczytałam to wydaje mi się że zdecydowanie bezpieczniejszy dla dzieciaczków jest poród przez cc. Ja z reguły jestem odporna na ból tak więc myślę, że sobie poradzę po cc i nie będzie tak źle. Tak więc myślę, że wybiorę cc choć na 100% jeszcze nie wiem.
Życzę wszystkim miłego dnia:-).
 
I nasza ekipa sie dzisiaj wita :-)
Mnie jest wszystko jedno jak bedę rodziła-najważniejsze dla mnie jest dobro dzieciaczków i żeby one się najmniej nacierpiały i ten cały szok z przyjściem na świat był zminimalizowany do minimum :tak::-):happy2:
My się wybieramy na spacer koło południa, bo słoneczko pięknie zagląda mi w okna :happy2:
Miłego dnia babeczki:tak:
 
i ja witam sobotnio

ale pospalam...nie pamietam od kiedy czuje sie naprawde wypoczeta
coprawda w kibelku bylam z 10 razy ale jakos udawalo sie zasnac :tak:

i u mnie piekne slonki
teraz sie lenimy
ale niedlugo na zakupy,bo musze wreszcie zabrac sie za jakies jedzenie do zamrazary-zeby po wyjsciu ze szpitala miec przynajmniej to z glowy choc pare dni

a poza tym ok
jakos sie kulam chociaz kurde coraz mi ciezej,nie powiem
ale te pare dni jakos wytrzymamy :tak:


udanego weekendu
 
i zostalo mi jeszcze jedno blizniakowe pranie-pokupilam jeszcze na szybko cieplejsze ciuszki,bo okazalo sie nie mamy nic takiego
i tak jak mowilam,ze nie bede ubierac rowno tak kupilismy rowne dresiki :-D
 
Cześć Pączuszki:-)
Ja się znowu rozchorowałam:wściekła/y: a do tego nikt z łaskawie brudzących nie ma chęci mi pomóc...echhh

Ja nadal upieram się przy sn i mój gin też no chyba że coś się zmieni

Oj nie mama na nic siły...
 
Oj my dalej w łóżeczku zalegamy- leki zaczynają działać...bo czuje ze wszystko ze mnie schodzi:) ale zanim beda wieksze efekty to troche czasu pewnei minie.

Do tematu porodu dodam ze liczę ze jako pierworódka nie każą mi rodzic SN- boje się ze mnie będą nacinać albo mnie potarga i bede miala uraz "tam" do końca kobiecego zrycia:( Wiem ze może panikuje i przesadzam ale wole cc ze względu tez na dobro dzieci:)wydaje mi się to przy dwójce bezpieczniejsze. 14 mam kolejna wizytę wiec pogadam z lekarzem co i jak:)
 
Co do porodu: ja miałam cc, bo w dzien porodu z polozenia glowkowego zrobilo sie glowkowe i poprzeczne, ale i tak zawsze chcialam cesarke i moj gin mowil ze jakby go nie bylo w szpitalu mam sie nie zgadzac na sn. Nie bylo to planowane bo poszlam do szpitala w poniedzialek bo gin stwierdzil ze tak bezpieczniej, kiepsko sie czulam itd i ze nie bylo zadnej akcji, (podobno ma sie zrobic rozwarcie zeby lepiej sie macica oczyscila) mialam czekac, ale wyczekalam tylko do polnocy, poczulam b\mega skurcze 2 i poszlam siku i polecialy wody. Wiedzialam co mnie czeka jesli chodzi o znieczulenie ( mialam zabieg na kolano), wiec z tym bylo ok, ale zaraz dostalam nerwowki, cala sie trzeslam krzyczalam ze czuje ze tna ale nie czulam :/ no i niestety nafaszerowali mnie dragami i z porodu pamietam mało. Pamietam grzebanie w brzuchu jako strasznie przyjemny masaz, baaardzo mile uczucie, placz jednej z dziewczynek nie wiem ktorej niestety, przez jakies 5 sekund bo znowu "odlecialam" potem słowa czyjes "ale ładne", a potem jak anestezjolog mowil do poloznych ktore mnie odbieraly ze mnie nacpali zeby mnie pilnowaly. A pierwsza doba? No coz prawie udalo mi sie wymazac z pamieci, bolako jak cholera, rana bardzo bolala, obkurczania macicy nie czulam prawie tak delikatnie jak przy miesiaczce, ale rana dawala rowno, ze wstaniem bylo tak ze wyjeli mi cewnik i przyniesli basem wiec ja powiedzialam ze w to sikac nie bede i wstalam i sama bez trzymania doszlam do lazienki. Takze ja nie wspominam mile tych chwil ze wzgledu ze nic nie pamietam a bardzo chcialam uslyszec ich placz. A i jeszcze jedna jak wyjeli i obkrecili w jakas szmatke przystawili mi do policzka i sie poryczalam jak bobr!!!
 
reklama
witam cieplo wszystko mamy i ciężarówki:)
chyba tez do Was dolacze.Bylam na usg 28 listopada co bylo akurat 6 tygodniem i wiadzialam dwie male kropeczki.Takze chyba dwojeczka ,ale narazie sie az tak bardzo nie nastawiam, bo sie po prostu boje.Za tydzien w sobote jade na kolejne usg i wtedy mam nadzieje uslyszec serduszka moich malych dwoch kropeczek:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry