reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Na usg nie, ale dość mocno ja wyściskał:) Ogólnie stwierdził ze jest ze mnie dumny:) śmiałam się bo nie wiedziałam oc o mu chodzi...stwierdził ze wzorowa ciąża jak na bliźniaki i spodziewał sie już jakiś komplikacji. Byl bardzo dzisiaj zadowolony:)
 
Ja już zaczynam nerwowo odliczać:) oj czuje ze to zleci i nawet się nie zdarzę oswoić z ta myślą a tu już trzeba będzie pakować się w auto i fru do szpitala!:)
 
Torba w połowie spakowana...choć bardziej powiem ze wokół torby wszystko leży:)

uciekam spać bo puki dziewczynki śpią- potem jak będą harce to będę mieć po spaniu
dobranoc:)
 
Cześć dziewczyny:)

Witam Nelly-Bell.
Ja też miałam wczoraj wizytę, lekarz powiedział, że za 3 tygodnie minie największe zagrożenie, a potem im dalej, tym lepiej. Dziewczynki maja po ok 1250g (są prawie równie), ułożone obie główkowo. Przez całą noc 4 nózki okopywały mój żołądek (mam nadżerkę na żołądku od lat), nie zmrużyłam oka:(
Milutek: gratuluje udanej wizyty i wagą się nie przejmuj!, one już po prostu nie mają tyle miejsca, czytałam, że bliźnięta do 3 trymestru rosną jak 1 dziecko a potem już niestety nie mają takich możliwości:)
Małgoń: jesteś bardzo dzielna, jeszcze troszke i bedzie nagroda!!!:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej dziewczyny :-D

Ja nie śpię od 6:00, podłączyli mi ktg jak zawsze, ale nie mogli zlokalizować maluchów. Położna się wystraszyła i wezwala doktorków z porodówki z usg, żeby znaleźć serducha maluchów. Okazało się, że Tymek z prawej strony przekręcił się na lewą, wbił się pod zebra pod moje serducho(nadal leży poprzecznie), a Marcel ułożył się centralnie główką w dół w kierunku krążka (chyba mu się spodobał). Najlepsze albo najgorsze jest to, że lekarze i położne bardziej się zestresowali niż ja... chyba byłam zbyt zaspana i nieświadoma zagrożenia!!!
No ale jest wszystko dobrze...

Apropos torby, to wysłałam do mojego J. maila z listą do spakowania, bardzo jestem ciekawa jak sobie poradzi...

miłego dnia kobietki ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry