reklama

Ciąża bliźniacza

ja też nie mam jeszcze wszystkiego ale pokój juz pomalowany-tak ledziłam mężusiowi ze pomalowal (jedna ściana jest w zwierzatka-jak mi sie uda to wysle wam zdjecie) też planuje na początek jedno łóżeczko....
jesli chodzi o rozmieszczenie dzieci to Dusia bedzie czasmi pomieszkiwała z dziadkami(mieszkaja nad nami bo mieszkamy w domu 3 pietrowym z czego my zajmujemy najniższe pietro ale jestesmy połączeni klatką sch.) oczywiście nie podoba mi sie to rozwiązanie ale ona idzie do pierwszej kl. wiec spokój bedzie jej potrzebny
 
reklama
Witam dziewczyny po dłuższej przerwie. Duuuuzo do nadrobienia miałam. Kurcze jak dużo podwójnych mam:)
Ja niestety w szpitalu wylądowałam. Najadłam się fasolki i miałam problem z jelitami:) Kolki dostałam a ze to w nocy bylo to na IP. Cztery dni mnie przytrzymali mimo, ze wyniki wszystkie ok. Narzekacie na opieke za granicaa u nas w Polsce wcale nie jest lepiej. Lezalam na sali z dziewczyna, ktora poroniła (ja w 8 miesiacu z brzucholem lozko w lozko z nia). USG robione masowo. Lekarka robiaca badanie stwierdziła, że nosze jedno dziecko. Drugiego wogole nie zauwazyla. Na KTG wychodziły skurcze, ktorych nie mialam prawa miec, bo to skurcze juz porodowe co 4 minuty. Na sniadanie i kolacje dostaje się chleb z pseudo masłem. O obiadach nie mowie, bo to wogole porazka. Nie wiem czy to naprawde taki "wyjątkowy" szpital czy tak jest w wiekszej czesci szpitali. Na dowiedzenia usłyszałam, ze zapraszaja mnie na porod 1 sierpnia. Nie odpowiadając odwróciłam sie na piecie i wyszlam. Całe szczescie ze to szpital w ktorym rodzic nie mam zamiaru.
Jeśli chodzi o przygotowania to ja mam juz lozeczka (dwa - chociaz mysle, ze na poczatku zlozymy jedno), wyprawke dla dzieci (ubranka do szpitala) a wczoraj kupilam koszulki w h&m (zdjęcie poniżej :-) ). Pozostało mi do kupienia jedynie kosmetyki dla dzieci i dla mnie.
26062011297.jpg
 
Ostatnia edycja:
Super ze macie dziadkow tak blisko+marzenie.
Ja wlasnie tez na poczatek jedno kupuje a po 2mc drugie, a potem chlopcow do jednego pokoju, a Toska w drugim...no a my w salonie brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
 
Witam dziewczyny po dłuższej przerwie. Duuuuzo do nadrobienia miałam. Kurcze jak dużo podwójnych mam:)
Ja niestety w szpitalu wylądowałam. Najadłam się fasolki i miałam problem z jelitami:) Kolki dostałam a ze to w nocy bylo to na IP. Cztery dni mnie przytrzymali mimo, ze wyniki wszystkie ok. Narzekacie na opieke za granicaa u nas w Polsce wcale nie jest lepiej. Lezalam na sali z dziewczyna, ktora poroniła (ja w 8 miesiacu z brzucholem lozko w lozko z nia). USG robione masowo. Lekarka robiaca badanie stwierdziła, że nosze jedno dziecko. Drugiego wogole nie zauwazyla. Na KTG wychodziły skurcze, ktorych nie mialam prawa miec, bo to skurcze juz porodowe co 4 minuty. Na sniadanie i kolacje dostaje się chleb z pseudo masłem. O obiadach nie mowie, bo to wogole porazka. Nie wiem czy to naprawde taki "wyjątkowy" szpital czy tak jest w wiekszej czesci szpitali. Na dowiedzenia usłyszałam, ze zapraszaja mnie na porod 1 sierpnia. Nie odpowiadając odwróciłam sie na piecie i wyszlam. Całe szczescie ze to szpital w ktorym rodzic nie mam zamiaru.
Jeśli chodzi o przygotowania to ja mam juz lozeczka, wyprawke dla dzieci (ubranka do szpitala) a wczoraj kupilam koszulki w h&m (zdjęcie poniżej :-) ). Pozostało mi do kupienia jedynie kosmetyki dla dzieci i dla mnie.
Zobacz załącznik 366547

Nie, to u mnie bylo ok nawet lepiej niz na oddziale poporodowym.
Dobrze ze juz jestes w domu:-)
 
masz racje karola ...ja też szybciej pokupowałam bo bałam sie ze znawu szpital i zakupy spadną na mężusia a tego bym nie chciała:no: (o gustach sie nie dyskutuje!)
my pojechaliśmy do niemiec do Gerlitz mamy w miare bisko i takm kupiłam wiekszość ciuszków bo jest troche taniej (im nie dorypali vat na ubranka:crazy:)troche ubranek mam po Dusi ale nie wiem na 100% ze dziewczynka ale i tak poprałam...
łózeczko mam po córci a drugie pozyczam od koleżanki bo nie ma sensu kupować nowych(nie zamierzam miec wiecej bobasków!!!!!)
brakje mi pościelki, materaców, ochraniaczy na łóżeczko...ale sie rozglądam...
 
faktycznie jakas makabra w tym szpitalu.....ja dobrze wspominam pobyty na patologii....chociaz to bylo dawno i mozliwe ze tez sie zmieniło...
....a co do tych dziadków to wcale bym sie tak nie cieszyła bo pomimo ze nie mają jeszcze tak duzo lat to z pomocą bedzie trudno-teściowa pracuje, teściu choruje....a po za tym nie ma to jak własna mama(niestety moi rodzice mieszkają daleko ale na pewno mama przyjedzie na kilka dni do pomocy) ...... myśle o pani do pomocy tak na jakieś 4 godz. dziennie ale nie wiem czy to wypali no i oczywiście mężulek bedzie miał "aż" miesiąc wolnego ale potem to jak wróci do pracy to nie wiele mipomoże (pracuje w innym województwie).....
 
Moja mama chce zamknąc interes zeby nam pomóc ale boje sie, że moze zmienic zdanie, zreszta rodzice sprzedaja mieszkanie zeby kupic cos blisko nas ale to trwa wiec zobaczymy. Mam nadzieje ze moj maz wezmie urlop tak jak poprzednio ale od niedawna pracuje w nowym miejscu i choc nie ma nad sobą juz nikogo to tym bardziej musi stac na posterunku, a praca jest bardzo czasochłonna i wiaze sie z wyjazdami:no::no:wiec lipa
 
skąd ja to znam-moj mężuś też 2 lub 3 dni w tygodni poza domem:no: ale myśle ze jakoś to bedzie....zeby tylko maluszki były zdrowe

ale tu dzisiaj cichutko....no tak niedzielka....a ja od czwartku sama jak palec bo wysłałam moich na skrócone wakacje do brata męża....strasznie daleko ....ale bedą w środe wieczorem...ale mnie może nie być(szpital)....
nudze sie okrutnie i cały czas siedze w domu...myslalam ze lubie leniuchować ale juz mam dosyc tego lenistwa i straszne tęsknie:crazy: nawet nie ma po kim sprzątać...i na kogo pokrzyczec...:angry: a zaległości w czytaniu to chyba nadrobilam z zapasem....
coś mnie niepokoi moj brzuszek od wczoraj jakiś bardziej twardy i jakby był niżej....a maluchy tak kopią ze szok...też sie nudzą......
 
reklama
nie ma czego zazdościć ...przez pierwsze 2 dni było super ale dzis mam juz dosyć ...na spacer samej głupio , znajomi albo na wakacjach albo na uczelni....
a jutro mam kontrole na patologii ciąży i jak lekarz zobaczy moje zapiski z pomiarów cukru to raczej mnie zostawi na oddziale zeby ustalic dawke insuliny....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry