karola79 - dobrze chociaż że masz rodzicow w jednym mieście i że deklarują pomoc. Nam teraz niania zrezygnowała bo wyjechała na stałe z wrocka i teściowa przyjeźdza w pon i w piątek wyjeźdza, bo zdecydowaliśmy że nie będziemy niani teraz szukć, jak mnie w każdej chwili lekarz może wyslać na L4. A jak się bliźniaki urodzą to nie wiem co zrobimy, będziemy się pewnie później zastnawiali.. ;-) A na męża też za bardzo nie mam co liczyć.. też zmienił w ub. roku pracę i nawet jak sobie bierze wolne to telefon co chwilę dzwoni..
patrzałek - niestety pobyt w szpitalu to nic przyjemnego. Ja pamiętam jak 10 dni po porodzie wrociłam na patologię noworodka bo zarazili mi dziecko gronkowcem złocistym i mamom karmiącym podawali np. kapustę zasmażaną, surówki z cebulą itp.. Oczywiście nikt tego nie jadł i małżonkowie dowozili nam obiady. Jedyne co się dawało jeśc o ten chleb z margaryną

ale najadłam się go za wszystkie czasy
ewaw1 - super że nie ma dużej różnicy.. ja dzisiaj zaczynam 12 tc. Idę we wtorek na badanie przezierności..
lena - ja przy pierwszej ciąży rodziłam na Brochowie, teraz też się zastanawiam nad szpitalem. Ale Brochów odpada. Rety, jaki tak byl brud..
rabbit - dwa pokoje na razie wystarczą, więc się pomieścicie. Ja też mam dwa pokoje, mieszkanie trochę większe (58m2) ale mam jeszcze córeczkę 2 letni i teściową ktora przyjeźdza nam pomagac jak nie ma niani. W szczycie w 2 pokojach będzie trzea będzie pomieścić 6 osob więc u nas to będzie casno :-)
Sprubuję ten imbir. Czuję normalnie jakbym mydło połknęla
Ja dzisiaj się trochę rano troche wystraszylam, obudzilam się i się okazało że wypłynelo ze mnie trochę przezroczystego plynu. Ale jak na razie wszystko po staremu, nic więcej się nie dzieje więc poczekam na wizytę we wtorek.
Dobrej niedzielii :-)