Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
u nas na smaym porodzie obrywal ode mnie jak mi plecow nie masowal a byly juz skurcze po porodzie mowil ze ja mam czerwone dwa punkty na plecach a on rece od ciaglego udezrania , slowem sie nie doezwalam, ale jak nadchodzil skurcz to po lapach dostawal
dziewczyny jakie wy nieznosne bylyscie az sie boje jaka ja bede jak ja juz teraz w niego czyms potrafie wycelowac w sumie to tak mam od kilku dni jak mnie wkurzy to w niego poduszka a wczoraj pilotem dostal bo tak mnie wk***** to w ciazy jak bede to czym ode mnie dostanie?
cornelka hehe dvd, telewizorem ;p ja to nie fizycznie sie wyzywalam a slownie...wiec ty chyba gorsze mimo wszystko...na szczescie juz po wszystkim i nie zapowiada sie za powtorke z rozrywki ;D
Patizgr po urodzeniu dziadkowie się zakochają Moi rodzice też nie byli zadowoleni, to nawet mało powiedziane, miałam wrażenie, że moja mama do samego końca ciąży tego nie akceptowała, ale rodziła ze mną i jak tylko wnusię zobaczyła, do razu była zakochana. Mój ojciec tak samo.
A co do studiów, wszystko da się ułożyć. Ja zaczęłam w październiku, jestem na 1-wszym roku, a w styczniu urodziła się Maja. Żeby było śmiesznie to do Wrocławia mam kawałek, więc jeździłam z wielkim plecakiem z tyłu i wielkim brzuchem z przodu, opuściłam 3 zjazdy, na sesję zdążyłam, a nawet zdałam ją szybciej, niż co poniektórzy poprawkowi. Ciężko było wysiedzieć, ale wszystko da się przeżyć. Studiów nie przerwałam, Maja pięknie rośnie, na weekendy zostaje z dziadkami i jest radośnie. Poza tym jestem sama i wiele kryzysów przeszłam przez ostatnie czasy, ale jak się chce to się da. wszystko. :-)
ravenalka Rodziłaś z mamą? Zazdroszczę, też bym chciała, ale moja mama średnio się na to zapatruje. Co do studiów, to w następnym tygodniu koniec roku akademickiego. Cieszę się, że tyle wytrzymałam. Wprawdzie jeszcze sesja, to bardzo stresujące, ale fizycznie to chyba raczej mniej męczące niż siedzenie codziennie po kilka godzin na zajęciach.
bezsenna sesja szybko zleci i mamy rok do przodu
a co do rodzenia, ja chciałam sama na początku, ale w 3 dobie siedzenia w szpitalu lekarz mi powiedział, że jutro wywołujemy, to moja mama, że mam po nią dzwonić, bo mnie tak samej nie zostawi i bardzo się cieszę, że sama nie rodziłam, bo mama bardzo mi pomogła ;-)