Mamusiasynusia - wiem co czujesz, ja miałam to samo od pierwszego usg nic nie było widać tylko zaciemnienie i rozrost endometrium już w tedy wiedziałam że coś jest nie tak, ale kazali czekać za 2 dni po usg plamienie , szpital i koniec ciąży w 4 lub w 5 tygodniu, dokładnie nie wiadomo bo nic nie było widać na usg ( albo zarodek sie nie wykształcił albo obumarł) zabiegu nie miałam, nie zauważyłam też żebym poroniła. Plamienia najpierw były jasno różowe a potem czerwone ale czyste nie było w nich żadnych tkanek. To było w wakacje, teraz to już 2 miesiąc starań. Mam nadzieję że się udało bo coś dziwnie się czuję. Rozumiem twój ból przez 2 miesiące płakałam za moją dzidzią a nawet jej nie widziałam o jej obecności mówiły tylko 2 blade kreski na teście. Jednak przychodzi taki czas że tak bardzo chce się mieć dzidzię ze zrobi się wszystko żeby ją mieć , ja właśnie mam taki czas. Nigdy o tym nie zapomnę ale opłakiwanie mojej straconej dzidzi już nie jest jedynym celem mojego życia, niestety nie udało mi sie wyjaśnić dlaczego tak sie stało , robiłam badania i wszystko wyszło super : hormony , toxo , krew, mocz, i dokładne usg pochwy na najnowocześniejszym sprzęcie ( z przepływem krwi w macicy i dokładnym obejrzeniu jajników i jajowodów) Lekarz mówi że coś nie tak poszło z podziałem i że gdybym urodziła to dziecko to napewno miałoby zespół Downa albo jakąś jeszcze gorszą chorobę i natura czasem wie co robi, zabolały mnie te słowa ale teraz wiem że one niestety są prawdziwe.I dobrze ci radzę idź jak najszybciej do lekarza prywatnie NIE CZEKAJ !!!! w szpitalu kazali mi czekać na okres i plamiłam przez 4 tygodnie a okresu zero. Jednak poszłam prywatnie i już wszystko jest ok. Dobry lekarz to podstawa !!!! Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę żeby wszystko ci się poukładało , wiem ze to teraz głupio brzmi ale ja też przez to przechodziłam niestety to spotyka jekieś 30 - 50 % kobiet i niestety my znalazłyśmy się w tych 30 - 50 %. Pozdrawiam serdecznie.