D
delete
Gość
Flo - Julka nie miała absolutnie żadnych objawów.
Co to z tym zen w domu ?
Właśnie jestem an etapie wyboru kolorów (teraz mam brzoskwinie i blady różowy) a chciałabym coś bardziej wytonowanego zamiast brzoskwini (moze to miód) a róż to i tak zostanie
Do tej pory zawsze kupowałam Dulux. Mam komody w kolorze sosny i ciemną kanapę ( brąz z kolorowymi poduchami (mleczna czekolada z beżem - kwiaty) i kombinuję aby cos moze pod kolor kanapy. Aha a stół ciemny , taki wpadający w bordo. Dywan jasny beż , bardzo jasny.
Lubię ciepłe kolory. Lubię motywy roślinne ,kwiatowe (np tulipany) i afrykańskie i uwielbiam amarantowy
Mam jazdę też na fototapety np uliczki włoskie
http://allegro.pl/fototapeta-fototapety-kamienne-uliczki-laminowana-i2425489973.html
Majuska - a filmik (wiem że smęcę) - normalnie się zachowuje bo wariuję od tego.?
Co to z tym zen w domu ?
Właśnie jestem an etapie wyboru kolorów (teraz mam brzoskwinie i blady różowy) a chciałabym coś bardziej wytonowanego zamiast brzoskwini (moze to miód) a róż to i tak zostanie
Do tej pory zawsze kupowałam Dulux. Mam komody w kolorze sosny i ciemną kanapę ( brąz z kolorowymi poduchami (mleczna czekolada z beżem - kwiaty) i kombinuję aby cos moze pod kolor kanapy. Aha a stół ciemny , taki wpadający w bordo. Dywan jasny beż , bardzo jasny.
Lubię ciepłe kolory. Lubię motywy roślinne ,kwiatowe (np tulipany) i afrykańskie i uwielbiam amarantowy
Mam jazdę też na fototapety np uliczki włoskie
http://allegro.pl/fototapeta-fototapety-kamienne-uliczki-laminowana-i2425489973.html
Majuska - a filmik (wiem że smęcę) - normalnie się zachowuje bo wariuję od tego.?
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kobieta z kasy popatrzyła na mnie i powiedziała, że mogę nakarmić Wandzię na jej zapleczu. Więc galopem z powrotem do rossmana po byle jaką butelkę, pani wodę nastawiła. Nakarmiłam małą, lekko się ochłodziłsmy i trzeba było wyjśc, bo przecież kobieta mogłaby mieć nieprzyjemności. Wróciłam po 5 godzinach do domu... Wandeczka czerwona i ugotowana, ja ledwo żywa ze zmęczenia. Dziecko od razu na golasa i się chłodziło, herbatka i delikatny powiew z wiatraka. Nic na szczęście jej się nie stało poza przegrzaniem i otarciem na rączce od nosidła, ale to jak na takie przeżycie żadna krzywda. W domu sobie dojadła i śpi teraz w miarę spokojnie, ale gorączki nie ma więc wszystko OK. 
gdyż ponieważ kursuje on tylko poniedziałek-piątek :-) fakt że kupując bilet powiedziałam pani o której chcę wracać nie skłonił jej do rzucenia choćby oczkiem na rozkład. Tak więc okazało się że z Radomia do swej prowincji mogę odjechać dopiero rano (był jeszcze pociąg widmo ale podziękowałam). Na dworcu nabyłam szczoteczkę do zębów i wróciłam do koleżanki :-) jakby mnie nie odprowadziły ... ech w dobie bez komórek, bankomatów na każdym rogu, centrum handlowego w każdej dzielnicy nie wiem co bym zrobiłą biedny miś.
) niebieski to morksa bryza czy bezchmurny poranek
.Anka niestety tak bywa ja dzis z kolei mleko prosto od babki koleżance brać musiałam(miałyśmy się wybrać razem wieczorkiem) a ona z pracy szybciej się urwała ale autobus nie jechał ,a jej się but urwał i po syna dzwonić musiała bo na inny przystanek nie m,ogła dojść.Kłaczku taka studzienka i woda z muru to chyba nie bardzo ładnie pachną
Flo twój Maksiu o ile mnie pamięć nie myli młodszy od Amelki więc czemu on już był szczepiony? My dopiero 10-tego mamy iść na szczepienie.Bo niby dopiero po iluś tam może być dziecko szczepione.Ja już nic nie wiem i nawet nie wiem czy chcę wiedzieć
.Byłam u ginki przepisała jakieś anty koncepcyjne dla karmiących(drogie 37 pln za opakowanie) naszczęście sama na dwóch receptach wypisała bym od razu za dużo wydać nie musiała.Po karmieniu próba wątrobowa i coś taniego mi da może wrócę do Rigewidonu.No i kazała sie zastanowić nad plastyką macicy(powiedzcie mi jak to zrobić ,a właściwie kiedy