reklama

Ciąża po 40

Ja tez wymiekam..
Moja dala taki popis po kapieli, ze bylam na skraju..
Tak wyla (w loezczku, na rekach itd), ze az sie zanosila. Usnela na 15 min, mama poszla ja przykryc i od nowa. Teraz lezy i cos tam gada ale nie patrze, czekam az wlaczy wyjca i bedzie chciala na rece. Kolejny wieczor z glowy, z glowy tez mam wieczor panienski kolezanki...bosko. Nie mowiac juz o innych rzeczach i mojej psychice ;-)))
 
reklama
Ollena ja Ci naprawdę polecam 3-5-7, kładziesz dziecię do łózeczka i wychodzisz, czekasz 3 minuty ... po tych 3 minutach pokazujesz się i znów wychodzisz, potem po 5, i po 7, Zasada jest taka, że gadasz do dziecka, nie wyjmujesz z łózeczka, ma widzieć że jesteś i już. Jeśli po tych 3-5-7 płącze dlaej to niestety dla ciebie i twego spokojnego wieczoru coś nie jest tak i musisz poswięcic mu swą uwagę. Albo ma się dzieci albo imprezki - taka prawda.
Majuska trzymam paluszki za Twój psi interes.
Aniu może Żmija zamieni sie jednak w Biedroneczkę i zasnie ?
Ale musze przyznać że hipnotyczny wzrok kocura bezcenny, albo Bazylia mrucząca w rytm akcji ... więc po co mi takie gacie ??
 
My mamy Tabriska nekającego nas zimnym mokrym nosem po gołych zadkach. Przeżycie nie do opisania :-D albo potrafi wleźć donas na łóżku w trakcie i uwalić się z boku. Wtedy 5 minut przerwy na wyganianie bydlęcia i seksik się sam z siebie robi przyjemnie długi :))))
 
misia stosuje podobny sposob. Klade, wkladam smoczka, wyje i nie chce wiec podnosze i uspokajam i tak do skutku i w koncu dziala ale dzis histeria na calego byla. W koncu sama bez smoczka usnela, szok bo pierwszy raz sie jej zdarzylo.
Tu nie o imprezki chodzi tylko o to, ze ja czuje sie zle ze ona nie lapie tego zasypiania i ze to moj blad i takie tam:(
No i 3-5-7 to nie dla niej bo jak wyje to wyje i zostawic jej nie moge jesli smoczka nie zalapie, nie przytkam go pielucha itd. Jak nie zalapie to wyje tak, ze jak nie zareaguje to az sie zanosi...nie na moje nerwy.
 
jeżu Ollena jakie przytykam ???? nie podnosisz i nie lulasz i wytrzymasz !! ma widziec że jesteś a nie na ręce i lulanie bo to ja zapewne jeszcze bardziej rozbudza i pobudza. To w sumie 15 minut. Jeśli nadal wyje to znaczy że coś się dzieje - dziecko nie płacze dla płaczu w większosci przypadków - ma mokro, jest głodna, nie była wytulona wystarczająco. Ja siedziałam przy łózeczku i wkłądałam smoka do dziona, raz i setny raz ... bez słowa, bez zagadywania. Gotowało się we mnie i duszenie miałam ale dałam radę.
Majuska - 17 sieprnia Jakub Antoni ukończy pierwszy rok swego życia :-)
 
Z kotami przeżycia miałam identyczne jedynie kot się niczym nie przejmował i falując na zadku M mruczał.Psy też w ilości większej niż jeden i wtedy M mówił ,że mamy grupen seks.Zwierza raczej zbyt mocno się nie wcinały ale co niektóre lądowały na podłodze bo jak wiadomo nie zawsze panuje się nad swoimi reakcjami okazując potem przez jakiś czas swoją niechęć(to najlepiej robią koty).Jakoś przeżyłam ten dzień szczepienia Amelka pospała dwa razy po kilka minut i około 17 -tej zasneła tak na półtorej godziny.No i teraz przed chwilą usneła.Co do tego nieszczęsnego wypadku to już taka sytuacja to znaczy podobna zdarzyła się mojemu M drugi raz.I wtedy też masę kasy trzeba było płacić.Po prostu jego życie widać jest bardzo drogie :tak:
 
misia tak roibie z tym smokiem, ale jak nie chce i zla, albo w trakcie mega placzu to nie wezmie go do buzi i juz. A przytykanie tylko dziwnie brzmi, poprostu jak zalapie to koniec pieluchy przykladam do smoczka zeby jej nie wylecial kiedy ona akurat usypia bo wtedy wszystko od nowa sie zaczyna. Jak przytkany to wypluwa dopiero jak usnie twardym snem a nie ma opcji zeby wypadl.
No nic, sprobuje jutro od nowa tak jak piszesz...a dlaczgeo bujam? zeby ja uspokoic a ona wtedy sie nie rozbudza tylko zamyka oczy i sie uspokaja wiec ja odkladam..
Wczoraj np usnac nie mogla, wiec darla sie, wzielam na rece i bez bujania od razu odleciala wiec tu o raczki chodzi tylko...terrorystka mala;)
 
Cześć Dziewczyny,

Jak na razie jest dobrze, maleństwo ma 1,64 cm i bije serduszko :) Mdłości trochę mniejsze, położna z gabinetu mojego doktorka poradziła mi witaminę B6 3 x dziennie ... jest naprawdę lepiej, bo już zaczynałam nieźle lecieć z wagi, a teraz co nieco zjem ;-) Cały czas pracuję, od jutra mam planowany urlop :)
Pozdrowienia dla Wszystkich
 
reklama
A mi się dziś wreszcie udało pójść do fryzjera. Maks z tatą w tym czasie wyskoczyli sobie na kawę.
Potem dziecię z nami było na kolacji u znajomych - poza krótkim rykiem zachowywało się bez zarzutu.

Zoyka te majty to taka włosienica pokutna?
My nawet nie próbujemy mieć jakiegokolwiek życia intymnego w obecności zwierząt. Wyrzucane okazjonalnie z sypialni psy wyją pod drzwiami zgodnym chórem. Niedawno urwały listwę z obramienia drzwi.

Azula - ja zawsze sobie tłumaczę, że takie zdarzenia służą rozładowaniu większych przykrości. Wiem, że to kłopot, ale spójrz na to z drugiej strony - to tylko rzecz, tylko samochód i tylko straty finansowe. Najważniejsze, że Twój mąż wyszedł z tego bez szwanku. A poza tym pewnie macie na jakiś czas z głowy temat zagrożeń komunikacyjnych. Ja tak to tłumaczyłam mojemu mężowi, że kilka małych stłuczek jest zamiast jednego poważnego wypadku ( jak mu urwałam lusterko i zmasakrowałam drzwi w samochodzie ;-)).
Majuska trzymam kciuki za rozwój psiego interesu ( ślicznie to brzmi).
Kłaczku - dla kota najlepszą dietą jest BARF.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry