reklama

Ciąża po 40

Majuska herbatki same w sobie na pewno nie pomoga ale moze chociaz wspomoga.
No wiec dzis byla ewidentna kolka:( Spokoj, za chwile histeria, prostowanie sie, lzy jak grochy itd. Masowalam, raczej nie pomagalo, dopiero po 1h wlaczylam suszarke i troche ciepla lecialo jej na brzuszek,spokoj, zmienilam na suszarke w tel i padla.
Oooo ja tu gadu gadu a ona juz oczy otwarte i gada...'matko s corkom'!
 
reklama
Dobry wieczór,

Moja dzisiaj wyjątkowo grzeczna. Zawsze tak jest jak np przychodzi Mama zająć się Julka bo ja muszę popracować , albo gdy Jarek jest domu. Tak było też dzisiaj. Przyszła Babcia a dziecko anioł.
Na spacerze spała 2,5 godziny jak chyba nigdy w ciągu dnia.

Julka na widok swojej pomarańczowej miseczki otwiera dzioba, cieszy się i aż trzęsie. Kliek ryżowy zaakceptowany od razu i smakuje :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ollena jakiego koloru są te jej kupiszony ? Na jakim mleku teraz jest ? Masuj jej brzuszek, ciepła pielucha, ciepły termofor. I może jednak wizyta u pediatry żeby wykluczyć inne przypadłości. Herbartki wg mnie nic nie pomogą, zwłaszcza te hippowe które są słodzone. Jest taka herbatka z herbapolu jakiegoś: zdrowy brzuszek - spróbuj tą.
Katrina na to wychodzi, że na imieniu podobieństwa się kończą. Ale nie ukrywam, że Ci zazdroszczę tego żarłocznego Kubusia. Chociaż musze przyznać że od czasu złobka nieco lepiej je, mimo choroby.
Kłaczku moze Karol miał gorszy dzień ? Nie możesz iść ... prywatnie ? - nie wiem jaka konstrukcje ma opieka zdrowotna w UK ale chyba występują tam gabinety poza funduszowe ? albo przyspieszyć ten termin ?
Flo mój teśc zawsze nas pyta co my chcemy od tego spokojnego, radosnego dziecka, On wychodzi a Młody mędzi ... przy nim nigdy :-D Może to ten przypadek ? aa i zapomniałaś wrzucić nam jakiś sugestii na potrawki wegetariańskie :-(
Majuska a jak Twa starsza latorośl ?
Anka wierzę że jesteś happy ale nievo spokojniej kobieto - toż to 3 miesiace po porodzie przez cc !!
Kubutek śpi. Zjadł zupkę, potem warzywka z jajkiem (żółtko od kury szczęśliwej) i po kapieli wciągnał mleka z kaszą na 180 wody :szok::szok: Dochodzę do wniosku, że on nie jest mlekowy i wszelkie kaszki ma w poważaniu. Jutro będzie ryba - jeszcze nie wiem jaka ale coś mu ugotuję.
Dziś mnie zaszokował :-D M. zaczął piszczeć dość rytmicznie jakąś jego zabawką a on ... zaczął tanecznie podrygiwać i to w rytm :szok: ja wiedziałam, że dzieci tak robią ale nie 11 miesięczne. Ogólnie lepiej oddycha, lepiej kaszle - tzn, mniej. Ale w poniedziałek idziemy do lekarza żeby go osłuchał jeszcze i powiedział czy żłobek czy dom.
 
Misia - a ile tego kleiku powinno się dawać ? tzn an ile ml mleka ? Skoro Kubuś zjadł na 180 wody to Juli chyba z połowę ?

Jest taka jedna Babka na niedalekim bazarku , której córka rodziła tak samo jak ja (tego samego dnia i miesiąca) i dzisiaj mi opowiadała (zagadałam ją o wnusia ) ze dawała mu ogórkową i mu nie smakowała :D

Kupiłam dzisiaj nową rybę .Nazywa się gładzica. Jest z rodziny flądrowatych. Mi smakowała. Jarek miał jakąś dziwna minę i poprosił żebym jej już nie kupowała :)
 
no i patrzcie jak się na wieczór sroczki zleciały :-D

Kłaczku no cóż.. to są właśnie Karolki, od czasu do czasu trzeba olać:-D:-D

Aniu muszę coś ścieżce Ci jeszcze wyszukać:-D

Zoyka u mnie jest identycznie, do tego stopnia, że zołza przestaje wyć na minutę przed wejściem powracającego z delegacji tatusia:-D

Flo ta sałatka z rukolą i truskawkami co tak zaimprowizowałaś była super, wrzuć misi przepis :-D

Misiu moja starsza latorośl super, pomaga przy Paćce, jutro ma posprzątać, tyle, że nocuje u koleżanki trzeci dzień bo jej rodzice gdzieś wyjechali ( współczuję sąsiadom:-D )
 
Zoyka a czemu Jarek miał dziwną minę ???? co z nią nie tak było ???? dawno nie jadłam ani flądry :-( narobiłaś mi smaka.
A jakie kaszki dajesz Julce ? takie że wystarczy dodać wodę i masz już kaszkę mleczką ?
Majuska co Ty sie martwisz sąsiadami :-D teraz truskawki ?? nie są już za dobre :-(
 
Ostatnia edycja:
Misia - dałam wczoraj i dzisiaj kleik ryżowy i robiłam na mleku NAN1. Na opakowaniu było napisane ze na 200 ml mleka a ja robiłam ze 120 ml a i tak nie zjadła.

J miał dziwną minę jak jadł. Mi smakowała. Hrabunio się zrobił. Jak go poznała to wiódł nowokawalerskie życie i żywił się tym co w słoikach w marketach można kupić i nic mu nie było a teraz delikatnuisi i wrażliwy sie jego żołądek zrobił i tylko dorsza chce ;-)
Może źle ją zrobiłam bo tylko cytryna, sól, pieprz i mąka.

Olena dla Ciebie

5 czynności, które ukoją płacz niemowlaka – metoda doktora Karpa
http://www.mamazone.pl/artykuly/mal...uspokajanie-dziecka-metoda-doktora-karpa.aspx


10 powodów płaczu niemowlaka
http://www.mamazone.pl/artykuly/mal...gnacja/2010/10-powodow-placzu-niemowlaka.aspx

Jak uspokajać niemowlaka metodą Brazeltona?
http://www.mamazone.pl/pytania-i-od...k-uspokajac-niemowlaka-metoda-brazeltona.aspx
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka ja robie kaszki na oko, poza tym kaszki sa różne, jednej weźmiesz 3 miarki (uzywam tych po mleku) i jest ok a innej 3 miarki nie da rady łyżeczką ukroić :-D
Jak była swieża to po co wiećej przypraw ?? Mój m. podobnie - tzn. my znamy się 21 lat, spotykamy od 20 a moja teściowa mistrzem patelni nie jest. baaa ona nawet nie jest rzemieślnikiem owej... Wg mej teściowej ulubionym daniem jej jedynego syna były i są frytki z jajkiem sadzonym, ewentualnie jakaś dziwna zupa :eek: znaczy mało jadalna. Byłam u niej RAZ na wigilii i zagroziłam rozwodem jeśli będę skazana drugi raz na spędzenie tego wieczoru z nia i jej potrawami (chorowałam do nowego roku). Ale przy mnie m. zaczął jadać warzywa, makarony, kasze, owoce i lody :-D - mam konkurencje !! pić wino - ostatnio odkrył że mam racje i latem lepszej jest jednak białe :-D No ale nie moge narzekąc na swego m. bo wciąga wszystko co ugotuję :-) usmaże, upiekę ... i zawsze dokładkę bierze :-D
 
Misiu - z moim jest podobnie. Kiedyś nie jadał warzyw, nie kroił w plasterki pomidora, nie smarował chleba masłem, to w czym pił kawę latało mu koło doopy (ha ! i jak się poznaliśmy pomieszał malibu z Jackiem danielsem). Mógł funkcjonować na gołąbkach z biedronki, cebuli i kiełbasie. Teraz kocha moje sałatki, polubił szpinak, wykrawa środki z pomidora, kawa smakuje mu najlepiej z filiżanki i uwielbia moją kuchnię. Dwa razy miałam wtopę. W sumie trzy razy. Dzisiaj mu nei smakowała ryba ( niezrozumiałe , może nazwa go odrzuciła) i kiedyś jego osobisty kolega , wege kolega nagadał mi o zdrowym odżywianiu i zrobiłam kotlety ze słonecznika ( osz... nigdy więcej! J dodał tylko ze mam tego więcej nie robić bo on nie jest kurą żeby skubał ziarno a z Bartkiem mam więcej nie gadać), a drugim razem był pasztety z cukinii ( o zgrozo ohyda, mimo ze uwielbiam cukinie )
 
reklama
Helloł :-D
Życie wróciło do normy po dwóch dniach czyli pobudki 4.45:)))) Reszta rodziny jeszcze śpi, co dziwne bo moją mamę zrywa każdy najmniejszy ruch, chyba jest zmęczona po wczorajszych porządkach. W końcu to kobieta po 60-tce z astmą i cukrzycą i ją podziwiam za energię i siłę do roboty. Wandzia skrzypi w łóżeczku uprawiając Odę do słonia :-D
Majuśka poszukaj o ścieżce i brukarzach:))) od poniedziałku kończę układać taki półokrąg przed drzwiami wejściowymi bo mi chłop rok temu nie skończył i szlag mnie trafia na ziejącą dziurę w ziemi. Podejście jest zrobione z głazów granitowych, coś w rodzaju kostki ale łupane o nieregularnych kształtach i większe. Jak skończę to machnę fotkę i pokażę :)))
Zoyka te kaszki są naróżniejsze do wody i do mleka, moi chłopcy jedli tylko te na wodzie a mlecznymi pluli. Uwielbiali owocowe z bobovity:))) i zwykłą kaszę mannę z wodą plus przecier jabłkowy czy malinowy.
Dzisiaj na pewno dzieci będą grzeczniejsze... tzn anioły wczorajsze zamienią się w diablątka i na odwrót. Kłaczku także odpoczniesz wraz z Olleną, Flo i Azulą :-D Poza tym ja bym jednak wydała funciaki na prywatny scan, z tego co się orientuję to 60-100 funtów kosztuje wizyta a poza tym można poszukac polskiego ginekologa.

Robert nie narzeka na moją kuchnię, co prawda jest bardzo mięsny i jak są pierogi, zapiekanki czy zupy jarzynowe to kręci trochę nosem. Ale wystarczy do takiej zupy wrzucić mu kawał kiełbasy a pierogi dać z mięsem to marudzi zdecydowanie mniej :-D Zażera się żeberkami, pieczeniami i gulaszami w moim wykonaniu i karmienie go jest raczej przyjemne chociaż pracowite. Obowiązkowo do obiadu musi być surówka czy sałatka - no i uwielbia kolacje na ciepło :)) Zawsze robię ciut więcej obiadu żeby sobie zjadł resztki wieczorem, bo jeżeli wcześniej zrobię obiad na następny dzień, to gwarantowane że zniknie z garów i rano znowu gotowanie obiadku :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry