D
delete
Gość
Hejka,
Nasz Rozkoszek wstał o 6 wygłodniały. Tak w ogóle to od około 1,5 tygodnia Julka juz tak rewelacyjnie nocy nie przesypia. Przedtem przesypiała 8-9 godzin a teraz syrena zawsze około północy i potem ok 6 . Cóż. Wszystko co piękne , kiedyś się kończy .Szczęściem w tym wszystkim jest to, ze jak o 6 dolejemy do brzuszka to zasypia znowu i to od razu.
I ja nie cierpię prasować. Niestety prasuje jeszcze Julki ciuszki i pieluszki. Moje ciuchy raczej nie wymagają prasowania a czasem tylko przeprasuje koszule Jarkowi choć on sobie tez prasuje.
Nasz Rozkoszek wstał o 6 wygłodniały. Tak w ogóle to od około 1,5 tygodnia Julka juz tak rewelacyjnie nocy nie przesypia. Przedtem przesypiała 8-9 godzin a teraz syrena zawsze około północy i potem ok 6 . Cóż. Wszystko co piękne , kiedyś się kończy .Szczęściem w tym wszystkim jest to, ze jak o 6 dolejemy do brzuszka to zasypia znowu i to od razu.
I ja nie cierpię prasować. Niestety prasuje jeszcze Julki ciuszki i pieluszki. Moje ciuchy raczej nie wymagają prasowania a czasem tylko przeprasuje koszule Jarkowi choć on sobie tez prasuje.
jakiś ... piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ... o 1 obudził Kubutka, który to
rozbudził się badzio i się świetnie bawił do 4:30. Po powrocie z pracy zrobiłam dochodzenie co za piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii mi dziecko obudził ale osoby pytane nie wiedziały.
i musżę to wygładzić żelazkiem. A tzw. bluzek koszulowych nie noszę od lat. 
