reklama

Ciąża po 40

Anka, przytrzymaja nas z tymi kluczami, ale... Najwazniejsze ze termin jest. I dokladnie jak piszesz - jest konkret, wiadomo na kiedy miec wszystko spakowane i gotowe.
 
reklama
Azula myslalam, ze moze odciagasz raz na jakis czas i sie orientujesz. No dla mnie butla jest najwygodniejsze.. w trasie wkladam flache do dzioba a z cyckiem nie dalabym sie rady nachylic. Na spacerze nie wystawiam cycka na wierzch, tylko wkladam flache do dzioba, ona pije a ja ide dalej, gotuje obiad, flacha w dziob a ja obieram ziemniaki i rozne takie. Cycek to tylko cycek, czyli 20min siedzenia na dupsku a przy moim gnidulcu spiacym 4 razy po 20min w ciagu dnia to ta chwila na flache to zbawienie.
No i zeby nie bylo... nie zawsze jej tak daje to jedzenie na odleglosc, bo czesto daje jej normalnie, ale wygodne to jest bo nie ma musu, ze tylko JA.

klaczku
moze i temperatura, ale ona nawet po nocy glodna nie jest, nie moge wyczaic jej przerw, czasami 4-5h no i wcale nie nadrabia, chyba ze ta wieczorna flaszka o 19.

W kazdym razie 3ci wieczor zasypia sama w okolicach 20, wiec ciesze sie chwila. 17-19 jest wielka marudernika i raczki jedynie, pozniej dluuuga kapiel (za Twoja rada klaczku), dziecie je, placze, marudzi, az w koncu idzie lulu:)
 
Ostatnia edycja:
Ollena ja naprawdę nie mam nic przeciw butelce:-).Amelka po ostatnim wieczornym karmieniu też flachę dostaje i wypija ile uważa np dziś to było 90 ,a wczoraj tak koło 50 innym razem 120.Ale czy butla to wygoda raczej nie.są co najmniej trzy zalety karmienia piersią :Zawsze ciepłe .Na pewno zdrowe i w ładnym opakowaniu.A karmi się fajnie zwłaszcza nocom kiedy robisz to prawie się nie wybudzając .Nie wyobrażam sobie w nocy wstawać i butelki robić:no:.A teraz to i w dzień przerwy są dłuższe i jak jest wsio OK to między karmieniami da się wiele zrobić .A nie odciągam bo w ten sposób najprościej do zapalenia piersi można doprowadzić.
 
Ollena ja naprawdę nie mam nic przeciw butelce:-).Amelka po ostatnim wieczornym karmieniu też flachę dostaje i wypija ile uważa np dziś to było 90 ,a wczoraj tak koło 50 innym razem 120.Ale czy butla to wygoda raczej nie.są co najmniej trzy zalety karmienia piersią :Zawsze ciepłe .Na pewno zdrowe i w ładnym opakowaniu.A karmi się fajnie zwłaszcza nocom kiedy robisz to prawie się nie wybudzając .Nie wyobrażam sobie w nocy wstawać i butelki robić:no:.A teraz to i w dzień przerwy są dłuższe i jak jest wsio OK to między karmieniami da się wiele zrobić .A nie odciągam bo w ten sposób najprościej do zapalenia piersi można doprowadzić.

Hmm... To zalezy jak sie trafi...:-D Z moich doswiadczen - zima wygodniej mi bylo dac flache niz wydlubywac sie ze swetra, przymarzac w koszulce i z golym brzuchem:-DPrawdopodobnie brak wygodnej do tego celu garderoby.
 
no fakt wymiany garderoby mnie nie krecil i jeszcze wielkie cycki... ja robie wszystko zeby wrocic do mojego rozmiaru z przed ciazy,jak.mam za duze piersi to mnie trafia;). no ale nic,jeszcze 3kg i mam na to.miesiac:/
 
Dzień dobry :-D
Pospałysmy sobie do 7 i już po śniadaniu :)))
Każdą z nas szlag trafia na zbyt duże rozmiary. U mnie do pogubienia jeszcze w biodrach kilka centymetrów, bo częśc rzeczy bardziej obcisłych sprzed ciąży dziwnie nie dopina się w duupsku. Kiecki pasują, gorzej ze spodniami - 4 pary odłożyłam na półkę i czekają na mnie :)))) cycków se nie zmniejszę, urosły i takie już pozostaną więc staniki do wymiany i 60% bluzek :baffled: Trudno, polowanie na przeceny zacznie się jesienią po powrocie do wrocka.
Żmija zjada mleko na 150 ml wody teraz, mimo przysługujących jej tabelkowo 180 ml. Bardzo często zostawia jakieś 30 ml na dnie butelki więc chyba się napycha do syta i nie potrzebuje tyle jedzenia ile jest napisane. Ważne, że dzieć rośnie zdrowo i z pełnym brzuszkiem:))))

Pada od rana, zaciągnęło na niebie paskudnie i nie wygląda to najlepiej. Może później i dla nas zaświeci słoneczko :-D Na razie posprzątam w domu a Wandeczka za moment idzie spać :)))
Zapraszam na lekko spóźnioną kawkę :-D
 
Witam się przy porannej kawie :)

30 minut temu zwlekłam się z łóżka. Deszcz leje od rana, ciemno w domu.Nic tylko turlać się z dzieckiem po cieplutkiej kołderce.

Wczoraj wieczorem czuliśmy się z Jarkiem jakbyśmy przekopali 5 razy działkę Mamy. Bolały mnie ręce, kolana, plecy i o dziwo Jego tez. O 21:30 przyszła moja Mama z jakimś kolejnym kretyńskim problemem dotyczącym kółek przy wózku na zakupy.Weszła akurat jak zbudziła się Julka z płaczem słyszalnym chyba kilometr dalej.Mały wyjec powył 10 minut i usnął. Nie wiem co jej było, wyglądało jakby się przestraszyła czegoś.
O 5 mnie zerwała bo głód świdrował brzuszek a ja jak opisywany zombi. Koszmar. Ale c zrobić jak dziecko głodne :)
 
reklama
Azula, ja mam WSZYSTKO przez glowe, tylko jedna bluze dresowa na zamek. Rozpinane staniki mam. W takim czyms karmienie nie jest wygodne.
Misia, dzieki! Teraz, jak mamy konkretny termin to moge sie z pakowaniem organizowac nie tylko na zasadzie zgarniania tego co lezy, ale tez ustalic co na te 3 tygodnie bedzie potrzebne a reszte... No i wyzeramy z zamrazarki, likwidujemy zapasy.
Anka, dziecko je tyle, ile potrzebuje, a wazne jest jak przybiera na wadze. Karol zawsze jadl wiecej niz mu przyslugiwalo i nie raz latalam dorabiac jak mu sie ssanie wlaczylo.

Mlodzian dzis pospal, potem pomeczyl tate bo tata dopiero w srode na noc do pracy idzie, wiec rano byl z nami. Teraz dziecko czyta ambitnie ksiazeczkowata ulotke jakiegos salonu optycznego - calkiem w temacie bo chyba mu potrzebny - czyta do gory nogami i nie zauwaza tego.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry