azula
Fanka BB :)
Cześć dziewczyny wprost nie do uwierzenia i sama myślałam ,że się przesłyszałam.Ale nie bo Amelianka wyraźnie kilka razy na widok psa powiedziała chau
.()mam świadków:-)).,Wziełam Paulinkę (mini mini psinkę)na ręce i mówię Ameliance ,że przyszedł piesek który robi chau i ona zaczęła powtarzać i jak widzi psa to te chau mówi czasem jej mniej wyraźnie wychodzi
.I ja to czuję,że ona jak podrośnie będzie chciała kotka.Ale na razie z daleka od śmierdzieli.Kocham koty ale te ich odchody są dla mnie okropnie śmierdzące:-(i sprzątanie kuwet zawsze stanowiło problem(mam przy tym odruch wymiotny)Kupowałam taki specjalny trocinowy żwirek i z tego jakoś mniej śmierdziało.Silikonowy też próbowałam ale on wchłaniał i potem jak się go wywalało to trzeba było się ewakuować z chaty
.No ale kotów teraz nie mam persy niestety ze starości i chorób już odeszły ,a zwykłe dachowce przy moich sąsiadach niestety racji bytu nie mają.Może potem jakiś brytyjczyk charakter persa ale krótszy włos(no wiem są i długowłose ale te odpadają),a persy krótkowłose tzw egzotyki mi się nie podobają bo już wcale "twarzy nie posiadają)
.()mam świadków:-)).,Wziełam Paulinkę (mini mini psinkę)na ręce i mówię Ameliance ,że przyszedł piesek który robi chau i ona zaczęła powtarzać i jak widzi psa to te chau mówi czasem jej mniej wyraźnie wychodzi
.I ja to czuję,że ona jak podrośnie będzie chciała kotka.Ale na razie z daleka od śmierdzieli.Kocham koty ale te ich odchody są dla mnie okropnie śmierdzące:-(i sprzątanie kuwet zawsze stanowiło problem(mam przy tym odruch wymiotny)Kupowałam taki specjalny trocinowy żwirek i z tego jakoś mniej śmierdziało.Silikonowy też próbowałam ale on wchłaniał i potem jak się go wywalało to trzeba było się ewakuować z chaty
.No ale kotów teraz nie mam persy niestety ze starości i chorób już odeszły ,a zwykłe dachowce przy moich sąsiadach niestety racji bytu nie mają.Może potem jakiś brytyjczyk charakter persa ale krótszy włos(no wiem są i długowłose ale te odpadają),a persy krótkowłose tzw egzotyki mi się nie podobają bo już wcale "twarzy nie posiadają)
ale masz rację że takie pikniki są wspaniałe i pozwalają odpocząc przede wszystkim psychicznie od domu i latania na miotle
)ale od więzadełka które ma tam pod języczkiem i jak jest za krótkie to dzieciak nie mówi.Adam już pełnymi zdaniami w wieku rok i 4 miesiące mówił tzn zdania krótkie ,a śp Zbyszek dopiero jak miał ponad dwa.Aniu pewnie i tak ale według mnie ona rozumie przecież jest takim samym człowiekiem jak my.Np głośny śmiech to przecież jest raczej wtedy gdy jest śmiesznie .Może się mylę ale zostaw mnie w poczuciu nieświadomości:-)
. Umówiłam się na RTG, chociaż znajoma mówi iż jeno RM może pokazać w jakim stanie jest mój kręgosłup... Każdy mi mówi po ciąży ale ... w części piersiowej ?!?!?!?! A jeszcze pogoda jest jaka jest czyli do doopy a my się wybieramy na stawy hodowlane z ekipią z travy. Echhhh
a piasek sprawdzę, chociaż Kuba lubi wszelakie konsystencje nowe.