reklama

Ciąża po 40

Olena - mi by pasowało gdyby spała do 7. Staram się dawać jej jeść przed naszym spaniem,ale nie zawsze sie budzi niestety.My chodzimy spać miedzy 23-24 i szczeliwa jestem jak Kajtas śpi do 7 .
 
reklama
Zoyka u nas nie jest tak różowo... kaszka wchodzi z lekkim oporem pomieszana z mlekiem żmiji żeby zmienić nieco smak. Karmię na razie butelką, bo łyżeczką nie da rady. Byłam cała w kaszce, Wanda w kaszce a piesio zlizywał z wykładziny resztki kolacji :))))
W piatek Robert przywiezie inne smaki i kazałam mu szukać kukurydzianej :)))
 
Jest kleik ryżowy i kaszka kukurydziana z nestle - bez dodatów smakowych. Takie zapodawałam jako pierwsze Kubutkowi.
On cóż chyba chętnie to wciągnąłby schabowego a nie krupniczek ... wiec mu mówie: im każdy słoiczek tego szitu przybliża Cię do schabowego w podwójnej panierce.
 
Zoyka rozumiem:) Ja chodze spac 22-23 a o 7 rano jestem nieprzytomna, 8 mnie satysfakcjonuje.
A co do kaszek to najwygodniej w butli. Z miski to juz jak jakis extra czas jest;) albo jak maluch sam siedzi i ma opanowane w miare jedzenie lyzka:)

A psy? Moje nigdy w niczym sie nie wytarzaly.

Aniu nasz Axel zawsze kapany na podworku, nigdy w wannie ...roznioslby lazienke.
 
Kleik ryżowy i kukurydziany daję z butli. Robię tez nieco gęstsze mleko z kleikami i daję łyżeczkę. Dzisiaj dała mleczno-ryzowa z malinami z Nestle łyżeczką. Troszkę wylatuje ale jest git. Jeżuuu jak duszno.

Aniu bo Wandzia jeszcze na łyżeczkę za malutka jest. Julka tez jeszcze nie siedzi i jakoś się nie zanosi choć widzę ze jak tylko coś dorwie to sie podciąga ale tego półsiadu to nie zauważyłam jeszcze.
 
Misia nastawiam się na kukurydzę, chłopcy jedli właśnie kaszki kukurydziane a ryżowe jakoś później. Zrobiłam chyba błąd zaczynając od ryżu. Poza tym można kleik wlać do mleka albo dodać coś smakowego jak sama potwierdziłaś me zapytanie :-D Do tego zagęszczałam im zupkę kaszką kukrydzianą żeby była bardziej pozywna i chyba wróce do starych metod żywienia...
Ollena ja sobie nie wyobrażam kąpania psa na podwórku. On chce się wtedy bawić i ucieka przed wodą z węża a na wiadro jest smiertelnie obrażony :-D w wannie jakoś daje się opłukać jak już się go tam wsadzi na siłę :)))
 
No nasz raz za mlodu byl kapany w wannie i na tym koniec, bo uciekal z wanny, w lazience bylo pobojowisko.

Teraz bierze sie miske z woda i mydlem, szoruje dziada, pozniej splukuje czysta woda z miski i dziad zadowolony tarza sie w trawie;-))
 
Ania ja dawałam najpierw na mleku a potem wersja łyżeczkowa była wzbogacana przecierm jabłkowym. Czasem jabłko / gruszkę wzbogacałam o kaszkę. Zresztę teraz na podwieczorem dostaje zmiskowany owoc + ciut kaszki.
Ryżowa zapycha.
 
Ależ Wy dzisiaj piszecie...:-D
Dziewczyny a ja strzyge kundle....dzwonią kurna, chcą strzyc, strzygę i strzygę, kasiorę tłukę:-D:-D:-D Wczoraj york i shih-tzu, dzis west, jutro foxik....oj dzieje się:tak:
Kłaczku ja po każdym kundlu zamiatam, mopuję, dezynfekuję stół takim specjalnym psikaczem i ostrza z maszynki;-)...po kundlu ! ( no dobra niektóre mają rodowód:-p ) ..no i nie nazywam się ani Prestige, ani Obsesja tylko po prostu Majuśka:-D:-D:-D
Zoyka ja z rozrzewnieniem wspominam czasy kiedy chodziłam spać o 23..24....właściwie to co ja tu jeszcze robię:szok::szok:..potfur wstanie znów o 4 i będe zombiakiem

Aniu jestem właścicielką "pochodnej" teriera , o tarzaniu wiem wszystko..łączę się z Toba w bólu...raz jak kąpałam moją sucz po spacerze i wytarzaniu się w aromatycznej ludzkiej kupie to okazało się że przyniosła również zakamuflowanego w paszczy zaschniętego zdechłego kreta i wypluła go do wody....koszmar:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Misia u mnie jest teraz burza i duchota, może sie poprawi pogoda:confused::tak:

Ollena ..koty są bezproblemowe???:-D:-D:-D...dobre sobie:-D:-D:-D Carters bardzo fajna firma, mam kilka ciuszków, dostałam w prezencie, świetna jakość i fajnie uszyte, fajna rozmiarówka, piękne wzory, duży plus za całokształt, szalej!!!

W temacie kotów..koszuleczkę???

480981_325437267546920_739195020_n.jpg
 
reklama
Koty sa bezproblemowe jak :-D biegają po podwórzu i jedzą to co upolują na polu :-D ale jak sie ma kota w domu to ma się kanapy poszarpane, drziw też... futro fruwa a dziecko wyjada chrupki z kociej miski.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry