reklama

Ciąża po 40

Bry :)))
Noc za nami do 5.40 hurra :-D Dzisiejszy dzień musi być jeszcze lepszy od wczorajszego i z tym postanowieniem i śpiewem na ustach nakarmiłam biedronkę :)))
Misia nie jestem typowa baba... nie fascynują mnie torebki i apaszki - ok buty lubię ładne:)) - za to mam nieszkodliwe hyzie z komódkami :-D
Mój pies mnie wkurzył, w nocy nie przyszedł mnie budzić i nasikał w łazience :angry: Drugi raz w życiu zrobił taki numer ale wtedy mał chory pęcherz a dziś chyba chory rozum. Od wczoraj jest obrzydliwie nieznośny i nie wiem co mu odwaliło. Jeszcze jeden numerek w takim stylu i autentycznie spiorę mu futrzaste dupsko.
Wanda naciaga sobie na głowę ochraniacz z łóżka, uprawia Odę do domku a ja piję w ciszy i spokojności kawę. Kto się dołączy? :-D
 
reklama
No bry, bry :):):)
Tak sobie czytam o czym gadacie - a kto powiedział, że wilka nie można ufryzować - trzeba tylko chcieć :-D Pewnie nie będzie wyglądał zgodnie z kanonami swojej rasy ale za to odlotowo i pięknie. Trzeba tylko pomysł na fryzurę i juz.

Zoyka, właśnie - Julka śliczna to i zachwyty wzbudza. Przecież ona jak laleczka wygląda :)
Misiu, wzywaj, wzywaj a ja sama z siebie też będę się starać :)

Wiecie, ciągnie mnie skrócic fryzurę. Coraz intensywniej o tym myślę, gdybym się zdecydowała, to się Wam pokażę :)

Miłego dnia życzę i na kawę zapraszam :)
 
Basiu i wezwiemy z UK Kłaczka żeby na wilku wzroki powycinał różne :-D swoją drogą pies by się obraził na mnie chyba do końca życia za takie eksperymenty a że humorzasty jest to miałabym za swoje :))
Od dawna mam krótkie włosy, są wygodne i zdecydowanie odmładzają :-D Nawet ich nie układam, wymyję przeczeszę pazurem i jakoś tam to wygląda :))) Więc jeżeli się zdecydujesz Basiu to czekamy na wizualizację :-D

Podlałam ogórki, ślicznie rosną mimo że posiane później niż zalecają. Będę miała swoje zbiory jeżeli sierpień będzie ładny:)) Rok temu narobiłam słoików na zimę i nic się nie popsuło bo wiadomo.. żadnych sztucznych nawozów i dodatków. Ekologia w najlepszej postaci :-D za to coś zeżarło mi rzodkiewkę i raczej nic z niej nie będzie a to już był trzeci wysiew na bieżace potrzeby, poprzednie się udały i chrupaliśmy ze smakiem. Koperek rośnie, koper do ogórków już zebrałam i suszę. Fasolka pnie się do góry:)) w tym roku wszystko później przez nasz pobyt we Wrocławiu ale i tak działka malutka daje swoje produkty. Niestety nie udało mi się posiać dyni :( miałam ambitne plany i nic z tego nie wyszło, tak samo jak nie zasiałam buraczków. Będę liczyć na dobre serce sąsiadów, którzy się podzielą nadmiarami jak co roku :-D
 
Hej:-)
my dziś sen do 6 - wooooow:szok::-D

Misia, Ania widzę Was na tym wątku :
https://www.babyboom.pl/forum/ladna-mama-f34/jakie-kolory-w-ciazy-59935/

Aniu widziałam gdzieś kiedyś odlotowe "stylizacje" dla psów, jak znajdę to Ci wkleje kilka propozycji dla Tabriska

Wrócę niebawem bo godzilla marudzi:baffled:

wróciłam:-)
Aniu może wielbłądzik, ślimaczek..albo Jack Sparrow:-D:-D
DAILY DOSE: "Creative Grooming" Dog Shows

Patryśka odkryła że fajnie się wisi na rączce od piekarnika, i fajnie się wchodzi do zmywarki jak mama ją rozpakowuje.

U nas dziś pochmurno , ale duszno i ciepło, o 16 mam foxika, może mnie nie zje;-) a to foxik pani u której byłam ze swoimi ulotakmi, a ma ona psią myjnię w Rzeszowie, takie ustrojstwo do kapieli psa, żeby w domu sobie nie robic demolki, przyjeżdżasz tam i płacisz 1zł za minute użutkowania myjni, kapiel, suszenie, specjalne szampony i odżywki, jest tp fajny pomysł na biznes, u kogo w mieście tego nie ma to może spróbować, u nas już sa dwie:-)
 
Ostatnia edycja:
Witam:-).Co prawda niewyspana bo choć dziecięcie słodko spało to ja dłuuugo zasnąć nie mogłam:tak:.Majuska takie ustrojstwo do mordowania zwierzów to na wiocha pl jest;-):-):tak:wiadomo tam to wszystko w krzywym zwierciadle:-D.A swoją drogą fajna sprawa.Moje szczury to w zasadzie kąpane raz na kwartał dla odświerzenia ,a olbrzymka na dworze to szlauchem kąpana w upalne dni lata(nawet lubi) i kąpiele w prywatnym własnościowym oczku wodnym;-).Anka to ja też nie typowa baba lubię ładne ubrania mam fioła na punkcie kurtek(tak stwierdziła synowa gdy zobaczyła moją kolekcję) no i niestety zwariowałam na punkcie garderoby dziecięcej.Amelki to jeszcze co w niektórych ciuszkach nie widziałam ,a już nowy rozmiar niebawem się szykuje.Więc twoje komódki to nic strasznego bo ile ich w domu można mieć?.A ciuszków dziecięcych:crazy::szok:
 
Kubutek w sumie spał do 8 :-) wciagnał mleczko na 210 wody a teraz uprawia ode do bramki. Stoi w bramie i próbuje ją otworzyć ... wyłamać i rozmiekczyć łzami
Majuska ten Twój kolorowy wątek mową mi odebrał a komuś rozum :szok: potwierdza się teoria że macica na mózg uciska.
Aniu wszystkiego najlepszego radości szczęścia moc i spokojnej Biedronki, rozumnego Tabrisa i Roberta jakiego chcesz ;-).
I witam pozostałe Panie
 
Hej hej,
będę nadrabiać wczoraj, bo jakoś nie miałam czasu się wypowiedzieć.
Jeśli o tarzanie chodzi - a przerabiałam już chyba wszystko - numer jeden w rankingu upiornych smrodów zajmują ścieki z mleczarni. Na drugim miejscu ex aequo - ryba zgniła do konsystencji pasty oraz lisie siuśki.
Majusko - strasznie się cieszę, że Ci się strzyżenie rozkręca, trzymam kciuki nieustająco. No i żeby foxik dziś był uprzejmy i nic Ci nie poodgryzał.
Anka - a może Tabrisek obrażony za wczorajsze upokorzenie kąpielowe? I tak dobrze, że do łazienki poszedł. Jedna z moich suk potrafi nalać przed kominkiem jak jej się nie chce wyjść.
W temacie dziecka i psich kudłów - Maks sypia z nami w łóżku, psy też. Teraz się staram, żeby były porządnie wyczesane, ale sierść i tak jest wszędzie. Trudno. Czyszczę dziecko z sierści i tyle.
Basiu - to Kryspinów się do czegoś nadaje? Byłam tam ostatnio lata temu i odniosłam wtedy wrażenie, że jest niemożebnie brudno, głównie na lądzie.
 
Anka, ale na lyzeczke to troche wczesnie. Wiem, ze ludzie nie takie sztuczki wyczyniali, ale jednak... Taki maluch ma odruch wypychania z buzi wszystkiego co nie jest zassane (poniekad odruch zdrowy) i jak zapakuje sie do dzioba z lyzeczki, to wyjezdza. Mozna probowac podawac na tyle rzadkie, zeby z lyzeczki dawalo sie zasysac - ja tak zaczynalam z Karolem - ale to i tak bym pozniej zaczynala. A kaszki tez mozna z butelki, tylko po prostu rzadsze sie robi - jak jest bezmleczna, to sie tylko zageszcza mleczko w butelce. Tylko one pecznieja jeszcze chwile po wsypaniu, wiec trzeba nie za duzo bo nie pojdzie przez smoczek. Z kukurydza to ja delikatnie... Ciagle mi dzwonia w uszach slowa mojej dietetyczki, jak mi diete ustawiala: "A kukurydza to wie pani czemu sie swinie kukurydza karmi? Bo swietnie tuczy." Wiec niemal jej Karolowi nie daje bo i bez tego jest chlopaka na tyle.:-D Swego czasu popularna byla w PL maizena (czy jakos tak sie pisalo), przywozona z Czecho(wowczas jeszcze) slowacji... Czysta skrobia kukurydziana. Delikatna, jedwabista... Boze, jak dzieci na tym "puchly"!
Ollena, ja tez kapalam Shadowa na podworku... Wystarczyla chwila nieuwagi, a piesek gnal do domu sie otrzepac - pierwsze w ganku, drugie w przedpokoju.:-D
Majuska, widac po kundlach (nawet rodowodowych) trzeba, a po ludziach niekoniecznie.:-D Bezproblemowe koty to oksymoron... A koszulka jest zajedwabista! Chce taka!:tak: Ludziska strzyga psy bo cieplo...
Misia! I robi "ciapu ciapu" w kociej misce z woda!

Ostrzyc wilka jak pudelka!
 
reklama
Cześć,

A ja wyrodna matka jestem. Julka się rozryczała o 3:30 , Jarek wstał coby nakarmić a ja zabroniłam. W końcu wciągnęła 180 ml o 24, więc bez przesady. Wzięłam ja do siebie i zasnęła bez większego problemu. Co to za wyskok ?

Jak Jula jadła tylko mleko to kupiszon był raz na dobę. A teraz 3 razy dziennie. Ehh...

upał, upał....

kolory w ciąży. Uwielbiam czerń, granat. W ciąży czy nie noszę czerń, granat.

Oglądam te kanały z bajkami dla dzieci i dochodzę do wniosku ze niektóre bajki są tak kretyńskie ze dziecko się najzwyczajniej w świecie boi. Sama jak patrzę na te stwory, straszne gęby to od razu przełączam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry