reklama

Ciąża po 40

Dywan z długim włosiem wciąga kurz.Tak mi się wydaje bo Julka mimo ze rezyduje na kocu przykrytym prześcieradłem to jest cala w brudkach. Ma tego ciągle pełno między palcami i na buzi. Do tego dochodzi ślinienie się i co chwilę latam z nawilżoną chusteczką. Mamy tez dywan sznurkowy i ten wydaje mi się na raczkowanie OK.

Właśnie nakarmiłam glodomora. Dostała na noc mleko z kleikiem kukurydzianym. Najpierw zrobiła jazdę...okazało się że było za gęste i jak dolałam 30 ml mleka poszło do dna. Są szanse na sen do 7. amen.

Miałam napisać o wrzodzie. Sorry... za uwewnętrznianie. Zrobił mi się na "wardze". Bolał mnie 3 dni. Smarowałam maścią ichtiolową i się wreszcie zebrał. J poleciał do apteki po gaziki jałowe i zapytał czym to zdezynfekować. Pani dała mu taki żółty proszek DERMATOL. Nawet nie miałam pojęcia ,ze takie coś istnieje. Działanie:działa ściągająco, hamuje drobne krwawienia, działa wysuszająco, osłabiająco i słabo odkażająco. Denaturuje białka na powierzchni skóry oraz błon śluzowych i dzięki temu tworzy nieprzepuszczalną warstwę ochronną, a ponadto wpływa ściągająco na naczynia krwionośne, co powoduje zanikanie obrzęków.
Co to za paskudztwo ten wrzód! Tyle tego wyleciało, że przerażona byłam. Miejsce tak paskudne, że trudno okład zrobić i się dostać i do tego bolało ze w nocy się budziłam (to chyba działanie maści). Napuchnięte mam jakbym śliwkę miała i to taką dużą a nie węgierkę. Skąd takie gooowno w ogóle ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Zoyka to coś a la czyrak?? Moze to jakiś gronkowiec?? ale nie chcę Cię broń Boże straszyć, jednorazowa akcja to może być nic groźnego

wczoraj sie już naczytałam o wrzodach, gronkowcach i innych syfach. Nie wiem co to czyrak. Kiedyś już miałam takie coś. To było dawno. Lekarz mi wtedy wyłyżeczkował, zagoiło się. Jak poznać co to ?
 
Dzień dobry :-D
Wandzia przespała całą noc do 5.30 i teraz ględzi sobie w łóżeczku spoglądając na mnie z radością w oczkach. Zobaczymy jak dziś będzie się sprawować.
Majuśka mam nadzieję, że to był "szczyt 24godzinny" bo wymęczyła okrutnie. Dobrze, że dziecko od urodzenia śpi idealnie i nie mam nocnego bujania i kołysania.
Ogrzewanie podłogowe to fajna rzecz, wtedy przy małym dziecku dywany nie są potrzebne bo nie marznie na kaflach. Chociaż istnieje ryzyko zaliczenia poślizgu :-D
Zoyka z tego co pamiętam to czyrak jest wielki zaropiały i ma środku twardy rdzeń do wydłubania, reszta to ropienie mniejsze bądź większe. A miejsce rzeczywiście mało ciekawe :no: rób sobie okłady z szałwi, działa ściągająco i przeciwbólolwo przy stanach zapalnych, nawet kąpiel w szałwi czy nasiadówka przyniosą ulgę.
Zapraszam na kawę:-D
 
Dzień doberek. :)
Aniu -
moja dziś też podobnie do Wandzi - nocka przespana :) Może to rzeczywiście jaki skok. Ja na naszą oststnio nie mogę narzekać, więc może już przeskoczyła co miała przeskoczyć i czekamy na następne skoki. Ech...

Wczoraj za to po południu byliśmy w Kryspinowie (Kłaczek może wiedzieć gdzie to jest :) - tam jest taki zalew, kąpieliska, plaże, P popływał a ja z koleżanką i Karolinką posiedziałysmy na kocyku, wypiłyśmy kawusię i pogadały. Było cudnie, w ogóle nie czułam, że byłam w pracy i wypoczęłam. Polecam takie spędzenie popołudnia, taki piknik :)

A na marginesie - wiecie, że piasek jest obrzydliwy? Mała dotykała go jaky był np. psia kupą - strasznie śmiesznie to wyglądało - pierwszy raz dorknęła i otrzepała łapkę z obrzydzeniem a potem tylko jednym paluszkiem dotykała i tak delikatnie. A ja się zaśmiewałam :)
Kłaczku
, przytyłaś czy co?;-):-D:-D:-D
Ollena, my na ten przyklad nie mamy psa, ale tata przyjeżdża z suką, bo nie ma co z nią zrobić i Karolinka w kudłach siedzi. Dywan mamy jeden, taki marny w sensie nie włosiasty tylko pleciony i włosy średnio się do niego przyczepiają, fruwaja jak nie sprzątnę. Cóż, życie i już, nie przejmij się, zamieć czy odkurz jak sa i czekaj na następne :):):) A pies najlepszym przyjacielem dzieciaka jest, więc nie wyrzucaj z domu :)
A z tą sterylnością nie ma co przesadzać rzeczywiście, u nas w zasadzie dywan został zakupiony, żeby kurz miał gdzie siedzieć i żeby warunki nie były zbyt sterylne (mój P miał takiego bzika) Ale teraz i bez dywanu nie byłoby przesadnie czysto, takie życie.
Misiu, czyli bez Ciebie nie pojawię się na BB.:-D Może jednak spróbuję ;):):)
Zoyka, współczuję, nie miałam takiego paskudztwa, ale spróbowała sobie wyobrazić, koszmar. Oby teraz się nie powtórzyło a przynajmniej nieprędko i nie takie wielkie.
Majuska a u Ciebie dobrze, że będziesz miala ulgę dwutygodniową, niech się chłop przyda w domu :)

Zapraszam na kawkę, choć dzisiaj już nie [pierwsza :)
 
cześć Dziewczyny,

Kaszka nie zadziałała. Moze gdybym ja podała o 24 to spalibyśmy do 7. A tak, pobudka 0 3:45.
Nakarmiłam i wzięłam Julke do naszego łóżka. Ta pospała godzinkę i od 5-7 gadała i kopała . Koszmar. Jesteśmy półprzytomni.

Ania - w takim razie nie mam czyraka. Wyglądało to nawet dobrze. mało widoczne, dopiero wyczuwalne pod palcem. Dopiero jak pękło to jest strupek.
 
Zoyka ja mam tak od jakiegos czasu codziennie. Dzis obudziło mnie 2 razy w nocy kwękanie Paćki, ale nie wstawałam i po chwili się wyciszała i usypiała, o 4.30 wstała na amen:no2::no2: Spała około 9 godzin. ja nie moge jej przeciągać z kąpiela i nocnym snem, bo ona o 19 jest "nietomna", a i ja mam jej zwykle tak dośc, że chcę się uwolnić i mieć spokojny wieczór, chociaż te 2-3 godziny "wolnego mózgu" zanim też padnę jak koń po westernie:sorry2:
No to jak bez rdzenia to faktycznie nie czyrak, więc dobrze, może to jakaś jednorazowa akcja i nigdy więcej sie nie przydarzy, mam nadzieje, że na tyle małe to było, że nie zostawi Ci żadnej blizny?

Basiu u Ciebie piasek obrzydliwy, a moja boi się trawy:-D:-D, jak czasem na kocu na trawniku się bawi i chce leźć w świat to zetknięcie z trawą powoduje skrzywienie usteczek w odrazie i powrót na kocyk:-)

No i muszę iśc bo wstała:baffled:
 
Barbara, Twoja mala jest subtelna... Karol jak siedzi w chodziku i kot przechodzi, to tylko patrzy czy koci ogon bedzie w zasiegu i jak zlapie to ile klakow w lapie tyle jego. No, chyba przytylam...:zawstydzona/y: Dzis popatrzzylam w lustro i... Moj beben cos jakby sie powiekszyl.:szok:

U nas upal wczoraj, w nocy w sypialni szlo sie ugotowac. Maly obudzil sie nad ranem, mial na sobie tylko pizamke, a okazalo sie ze jest mokrutki. Rozebralam do pampera, wzielam do nas, przykrylam pieluszka - spal do 8:00. Tu stropy nie sa izolowane, jak sie dach rozgrzeje to na pietrze jest piekarnik. Na Chesswick jest zaizolowany strop - 1:0 dla nas.
 
reklama
Majuska - bardzo Ci współczuję bo ja po jednorazowym wybryku jestem nieprzytomna.
Do tego Julka w ciągu dnia robi kilka drzemek po 10-15 minut ale zanim uśnie to 30 minut kwękania i maruderstwa z powrzaskiwaniem. Jak się obudziła o 3:45 to była wbita w róg łóżeczka. najpierw ja wzięłam do nas bo pomyślałam ze to niemożliwe żeby była głodna i moze po prostu jest zmarznięta. 10 minut leżała , zagrzała się i jednak musiałam się zwlec i nakarmić.O 9 ja nakarmiłam. J polazł do firmy i pomyślałam:uśnie. Wpakowałam ja do łóżeczka, włączyłam karuzelę a ona radocha i się przewraca z pełnym brzuszkiem na boczek. Chodziłam ja odwracając na plecki. Ona załapała chyba zabawę i jak szpuleczka :ciach i na brzuch i wyglądała czy już idę. Kuźwa. Juz tak się bujamy 1,5 godz. Władowałam ją w fotelik i włączyłam bajkę. To ostatnio działa.

Moze razem obmyślimy jakiś sposób żeby nam nie wstawały nasze księżniczki.?

Wieczorem jak jest jarek to niby ma się zajmować dzieckiem. Ale to tak nie jest i dalej ja to robię. Jednak sam fakt ze on jest pomaga mi.

A tak mi od 2 miesiąca pięknie dziecko noce przesypiało. A teraz co druga noc wtopa. Ząbków nie widzę wiec moze tylko to takie moje przypuszczenia ze to o ząbki chodzi.

W sobotę już J zapowiedział, ze na cały dzień wybieramy się na plażę z kocem, kawą , prowiantem i namiotem dla Julii. Kurczę a ja jednak mam obawy czy aby nie dostanie udaru nawet w tym namiociku. JAk myślicie ? Jak ja zabezpieczyć poza kremem z filtrem ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry