reklama

Ciąża po 40

Uśpiłam Wandzię w południe i na chwilę sama poszłam się zdrzemnąć, z chwili zrobiło się 1,5 h:szok: Psi kurczak prawie sam wyleciał z gara rozgotowany:))) na dnie zostało może 2 cm wody, udało mi się ufff :))) Biedronek powolutku się budzi, mleko już przygotowane a ja mam nadzieję zdążyć z szybką kawą bo spałam jednak za obficie.
Nie gotuję sobie obiadów będąc na diecie, ale chyba w ramach imieninowej rozpusty pójdziemy spacerkiem do MacDonalda na tortillę i frytki :-D zobaczę czy będzie mi się chciało. Słońce już nie pali tak strasznie więc można się przejść. Obok nas leci A4 i akurat mamy stację benzynową z Mac`iem - jakieś 45 min wolnym krokiem.
Wanda lubi tv, ale łapie jednym okiem gdy włączam i zdecydowanie unikam sadzania jej przed odbiornikiem. Kolorowe obrazki ją fascynują, z tym że biedne dziecko oglądało mecze na euro lub wiadomości teraz :))) na wsi miałam telewizor włączony może 3 razy? z zasady gra tylko radyjko. Mały Filip bał się Scooby Doo i innych tego typu, oglądał Strażaka Sama i Boba Budowniczego oraz jakąs inną bajkę, tytuł mi wyleciał z głowy. Maciek do znudzenia młocił Kubusia Puchatka i nic innego :-D

W ciązy chodziłam cały czas w ciążówkach na szerokim pasie, bardzo je polubiłam i były wygodne a do tego bawełniane bluzki, niby ciążowe bo lekko poszerzane ale i dziś je naciągam na siebie i wyglądają jak tuniczki tuż za tyłek:)
 
reklama
Aniu ale Wandzia dlugo spi w dzien! Moja 4 razy po 20-30min, 40 to juz max.
A ja wtedy nie wiem co robic.. czy lezec czy sprzatac czy jeszcze cos innego. Ostatnio zmylam podlogi, wzielam gazetke, usiadlam uradowana i nawet gazety nie owtorzylam a juz bylo na gorze meeeee;)
A juz usnac to bym nie zdarzyla, zreszta szkoda mi na to czasu. Nawet wieczorem sobie obiecuje, ze sie wczesniej poloze ale tak mi dobrze wreszcie w ciszy i spokoju, ze spac nie mam ochoty;)
 
Ollena Wanda dużo śpi, rano do 8,30 mniej więcej, potem drzemka około godziny, potem zawsze mocny sen do 3 godzin, od 16.00 zaczyna się czas aktywności biedronek trwający gdzieś do 18.30 czyli kąpieli i kolacji. Zasypia i spi cała noc do tej 5 mniej więcej. A potem znowu jedzenie, spanie do 8,30... i tak w koło macieju :-D Chwile bez snu to jedzenie, zabawa na macie, rozmowy ze mną. Czasami ucinam sobie razem z nią drzemkę w ciągu dnia, ale już rzadziej niż na samym początku gdy wstawałam 3 razy w nocy. Wystarczy mi 7 godzin mocnego snu bez przerw :))) wczoraj za długo posiedziałam no i dziś był tego efekt :-D
 
Ollena organizm czyści się po porodzie, jeżeli sytuacja się powtórzy w sierpniu podejdź do gina. Byłaś na kontroli po 6 tygodniach? Trzeba dbać o takie rzeczy.
U mnie zawsze @ była jak w zegarku a teraz skacze po kilka dni w lewo bądź w prawo.
Poszłam z Wandzią do Mac'a:-D Zrobiłyśmy sobie długi spacer dróżką wśród pól kukurydzy:))) Ale dzięki takiemu długiemu dreptaniu już wiem, że nowy wózek musi mieć rączkę przekładaną bądź dziecko musi siedzieć buzią do mnie. Pchałam wózek zamiast prowadzić, bo całą drogę sobie rozmawiałyśmy :-D i to było trochę niewygodne. Biedronka była bardzo grzeczna, posiedziałam sobie chwilkę jedząc, ona piła herbatkę i z zaciekawieniem oglądała nieco inny świat:) W domu kąpiel, kolacja i już śpi grzecznie...
Oglądałam wiadomości, bo był reportaż o Lence - chorej dziewczynce, o której pisze się na naszym forum.
 
Dobry wieczór :)

Łazikowałyśmy do 19 . Po południu tak przyjemnie zrobiło się na dworze i wszędzie mamuśki z dziećmi chodziły. Mała zjadła, rozebrałam ja do pampersa i padła koło mnie bez kąpania. Poczekam an J i wykapiemy bo jednak napociła się dzisiaj. Mao jadła i w sumie sie nie dziwię , za to chętnie piła wodę.

Co wy chcecie od oglądania TV. Dziecko się cieszy, fika nogami, ładne piosenki lecą i ładne obrazki. Tylko się cieszyć.
 
Ania jeszcze nie bylam u gina 6 tyg po. W IE sie tego nie robi a tu nie mialam jeszcze okazji, mialam isc w tym tyg ale ginka na urlopie, za tydzien pojde.

Fajny spacer!

Moja pogadala do karuzelki godzine i 'zawolala' o smoka i tez spi:)
 
Ollena, ja bym to zglosila lekarzowi - troche poznawo jak na takie akcje.
Anka, przekladana raczka jest dobra - my jezdzimy sobie twarza w twarz,ale czasem sie Karolowi nudzi na matke patrzec i przelozenie raczki daje mu inna perspektywe a mnie tzw. swiety spokoj.

Namierzylam tetno malucha - wizja 'pustaka' zazegnana, wiem ze jest i ze zyje...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry