reklama

Ciąża po 40

Wyciągnęłam małża do Oławy na zakupy :-D Kupiłam słoiczki jabłko, jabłko-marchew i jabłko-banan oraz kaszkę kukurydzianą. Lecielismy rano przed upałem a i tak Wandeczka nam się w samochodzie ugotowała na miękko. Dobrze że herbatkę wzięłam i ją poiłam non stop. W domu wietrzyła się prawie godzinę na golaska bo wróciła mokra i czerwona z nieładnymi wypryskami na brzuszku i pupie.
Wandzia spróbowała marchew-jabłko i chyba smakowało :-D ma kłopoty z jedzeniem łyżeczką bo wycieka i wypluwa ale jedząc bardziej na leżąco było jej łatwiej i zjadła 6 łyzeczek. Więcej nie dawałam, a te łyżeczki to i tak na czubku ledwo co :))) Zobaczymy co będzie z kupiszonem kiedy dostanie jeszcze troszkę deserku późnym popołudniem.
Majuśka to nie tak, że od razu leciał i prał po pyskach... wyszedł i grzecznie młódź poprosił o ciszę bo dziecko śpi a laseczki chichy-śmichy z prośby. Wrócił do domu, zadzwonił na policję i poszedł jeszcze raz tym razem już z killerem w oczach. To mu napyskowali - tym razem młodzieńcy. Lać tego nie chciał bo by pozabijał więc dziś wieczorem będzie rozmowa z rodzicami młodzieży.
Kłaczek wspólczuję, harlequina dorwałam raz nudząc się w pociagu bo ktoś zostawił i cóż... :-D Sama rozumiesz me odczucia. Gołubiewa przerobiłam jakiś czas temu, ale jest książka z tego typu fabularyzowanych historycznych "Anna Jarosławna- królwa Francji", jak lubisz i będziesz miała okazję to przeczytaj.
Karol będzie miał zapewne zielone oczy z brązowymi plamkami po ojcu :-D Brąz wyszedłby już teraz a te szarości zwiastują inny odcień. Włoski się wytrą i wtedy zobaczysz po kim odziedziczy, ale jak ma tyle Twoich cech to pewnie po Tobie:)
Zoyka te kaszki musisz robić w idealnej temperaturze z przepisu, inaczej dziwne rzeczy z nimi się dzieją i albo masz kamień albo wodę zamiast właściwej konsystencji.
 
reklama
Anka, wiesz jak jest - jak nie masz co czytac to i ulotki z pizzerii sa dobre.:-D Nie lubie harlequinow bo sa nudne, powtarzalne i przewidywalne, ale skonczylo mi sie na polce cokolwiek innego. Tu "polska polka" jest dluga w porownaniu z innymi nacjami, ale tez nie jest nieskonczona.
Tak, wiem, ze gdyby oczy Karola mialy byc brazowe jak moje, to juz by byly takie. Ciesze sie ze bedzie mial oczy ojca bo... podobaja mi sie takie. A wlosy... To co mu rosnie nowego, tez jest takie mysie jak te pierwsze. W sumie to nie ma wiekszego znaczenia przeciez, tyle ze intryguje.
 
Jejku ja dzis wymiekam... Mam uczucia, ze zaraz sie przewroce, slabosci mnie lapia.. Upal moze, nie wiem, kawe pije bo dzis nike pilam wiec moze bedzie lepiej. Spac mnie sie chce niemilosiernie, jak chcialam sie polozyc to sie Mia obudzila i Patryka jeszcze mam na glowie bo mama w pracy a tato teraz spi wiec przypominam sobie jak to jest miec 2 dzieci;-))
Kaszki robilam Patrykowi geste, takie mega zapychajace ale i dziura w smoczku byla big;)

Aniu Wanda sie w aucie ugotowala? U nas auto to jedyne miejsce gdzie mozna przeczekac upal;-)) wiadomo, ze czlowiek tam nie siedzi w ciagu dnia ale na zakupy jak jedziemy to teraz jedno leci do sklepu zazwyczaj a reszta w aucie siedzi i sie chlodzi;-) Chyba, ze do wiekszego sklepu idziemy na wieksze zakupy.
MNie to sie teraz z samochodu nie chce wychodzic, bo nigdzie indziej klimy nie ma..

KUrcze kupilismy Patrykowi rower, kolka boczne od razu out bo on na biegowym smiga i umie trzymac rownowage, wiec nie chcialam go 'cofac'. Tyle, ze pedalowac nie umie i nie wychodzi mu wiec nie chce juz probowac nawet... Eh :( Niby rowerki biegowe takie cacy i naj ale jednak jest problem teraz.

Dzis wybieram sie na jakies lumpy, tzn tak mi sie wydaje, bo jeszcze mama o tym nie wie;)

Bylam dzis u dermatologa, stwierdzila, ze to na glowie co ma swedzace to lojotokowe zapalenie skory... przepisala masci i szampon jakis tam kazala zakupic. Ma pomoc.

klaczku ja tez czytam wieczorami, jednak dopiero od tygodnia Mia usypia po ludzku ale ja jeszcze nie moge sie tym nacieszyc i sama nie wiem jak spozytkowac ten wolny czas, wiec na ogol siedze na necie. A czytam na rowerku jadac. Marzy mi sie polezec na lezaku z gazetka ze 2h... wczoraj az udalo mi sie 10min! Pocieszam sie, ze za rok juz mi sie uda..
 
Ostatnia edycja:
Anka i tak się dziwię,że wzywaliście policję i że twój taki odważny.Teraz nawet 12-13 latkowie zabijają (tak co chwila są o takich przypadkach reportaże w TV)).My mieszkamy przy głównej ulicy i niestety też zwłaszcza latem i w wekendy mamy przechlapane.Policji nie ma co wzywać bo nawet jakby przyjechała to ich by już nie było (i tak mało pewny ich przyjazd:tak:).No ale cóż może tam wiocha i jeszcze coś się z człekiem liczą bo u nas to niestety bójki ,a nawet przypadki śmiertelne są nie takie rzadkie.Smutny ten świat:-(.Ollena to jak myślisz może zacząć od rowerka trzykołowego z pedałami potem ten biegowy i dopiero potem taki zwykły?.Swoją drogą dziś jest słońca więcej ale i tak jest duszno więc masz prawo do dziwnego samopoczucia.Kłaczku ja to sporo książek kupuję na allegro(w bibliotekach też ale teraz to nawet czasu nie mam tam iść o czytaniu nie wspominam)..Może kup tam też jest chyba ebay i Polacy też wystawiają i będzisz mieć znów co czytać ,a nie romansidła.Dawno temu przeczytałam ze 100 tych Harlekinów na wsi z nudów porzyczone od znajomej.Niektóre nawet fajne ale większość jak to napisałaś przewidywalna
 
azula no juz za pozno, u nas najpierw byl biegowy...3 kolowe z pedalami ma w przedszkolu ale odpychal sie jako jedyny nogami;-)
W kazdym razie zalapal, teraz tylko codzienne cwiczenia i bedzie dobrze:-) dawno sie tak nie spocilam i to nie tylko z powodu upalu ;-)
 
Oj zrobiła się awantura na wsi :))) bo mój szwagier odmówil nam bycia chrzestnym i ma zostać w końcu taki sąsiad ze wsi, który za Wandzią przepada. I dziś się dowiedział, że ten na motorze mu chrześnicę wybudzał i poszedł do młodzieży. Któregoś w pysk strzelił, ale kogo nie wie bo mało trzeżwy był :))) grunt, że chrzestny in spe porządek zrobił :))) Na tę okolicznośc z moim sobie wypili wódeczność i jeden poszedł spać a drugi siedzi po ciemku i mi karkówkę smaży :-D Zła jestem strasznie za to picie i obydwaj jutro na trzeźwo taką śpiewkę ode mnie usłyszą że w pięty pojdzie. Awantura na całego, ale motor dziś nie warczy :-D
 
No jednak co wieś to wieś jak to poeta zachwala wieś spokojna... itp itd.A picie to też takie swojskie i jak nie będzie się odbywało za często to im Aniu wybacz w końcu nikt Ci dziec ięcia już nie budzi:-):tak::-D.My dziś znów tanie jedzenie mieliśmy.M z pracy(zakład jest w lasach)przyniósł kanie i były pyszne kotleciki.Mam nadzieję ,że Ameliance ten rarytas nie zaszkodzi.Ale jak to wcześniej było mówione grzyby są jedynie ciężkostrawne(jadłam z umiarem
 
Wpadam z nocną wizytą, nieco zapóźniona, bo Maks ostatnio jakiś grymaśny.
Azula - piękne bydlątko. Molosy to jest to, nie?
Anko - współczuję przeżyć. Ale muszę powiedzieć, że przyszły chrzestny wykazał się tzw, ułańską fantazją - tak pójść i nakłaść po ryju wszystko jedno komu - za to w słusznej sprawie i skutecznie ;)
Kłaczku - ja nie mogę, ale kawał Karola!!! Pratchetta też wielbię, uwielbiam to postmodernistyczne poczucie humoru.
Dziewczyny, ja jestem czytelniczym nałogiem absolutnym, jak nie mam co, to czytam pudełka proszku do prania, ulotki, wszystko jedno, byle litery miało. I baaardzo sobie chwalę karmienie cycem, względem czytania. Młody je, a ja czytam. Problem tylko w tym, że trudno obsługiwać książki w twardych okładkach i duże formaty, ale poza tym karmienie sprzyja czytelnictwu i chwała mu za to!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry niedzielnie :)))
Panna pospała dziś niemożliwie do 7.15 :))) Jestem w szoku ale wiem że to jednorazowy wybryk, bo wczoraj później poszła spać. W każdym razie najedzona fika nogami i gada do siebie :)))
Karmienie butlą uniemożliwia czytanie, przewaga cyca nad smoczkiem :-D Pratchetta nie czytałam, ale chyba dorwę skoro zachwalacie, za to fascynowało mnie swego czasu podejście Orwella do rzeczywistości i facet ma podejście do pisania :)) Czytać jednak można wszędzie i zawsze, przy noworodku uciekałam do toalety z książką pod pozorem dłuższych posiedzeń :-D a ile razy obiad w garze mieszałam a ksiązka w drugiej ręce...
Jestem po lekturze Stiega Larssona, który nie doczekał wydania swojej trylogii bo zmarł nagle - trochę sensacja ale opisane jest fajnie zachowanie takiej dziewczyny niby socjopatki a w rzeczywistości geniusza niedostosowanego społecznie. Książka niby lekka, ale... Skończę "Dumę i uprzedzenie" i szukam Pratchetta :-D

W nocy padało i powietrze zrobiło się dośc miłe, chociaż nie wiadomo czy jakiejś burzy nie przyciągnie. Już co prawda po kawie, ale śpiochy zapraszam bo zaraz łyknę sobie drugą :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry