Cześć Dziewczyny
Długo mnie nie było, wiem i już się za Wami stęskniłam

Przez cały ten czas czułam się paskudnie, ostatnio jak pisałam miało być lepiej ale to było chwilowe.. Czytałam czasem Wasze wpisy ale nie miałam siły niczego naskrobać. Teraz znowu się polepszyło, oby to już ten czas kiedy mijają dolegliwości początków..
Z dzidziusiem na razie okej, tydzień temu w niedzielę "zaszaleliśmy"

z mężem nieco... i trochę krwi niestety poleciało, było dramatycznie bo nie plamienie tylko żywo czerwono. Natychmiast szpital, na szczęście okazało się, że jest wszystko dobrze, "dzięki" temu zrobiono mi usg na dobrym sprzęcie, z dopplerem i lekarz mający dyżur wszystko szczegółowo mi opowiedział , maluch 4cm ! Po tej "akcji" powiedziałam sobie że na razie sexu no way !
Wczoraj miałam wizytę u mojego doktorka w przychodni, gdzie mają stary ultrasonograf i pomiar wyszedł 2,5 cm ... dziwne, ale podobno nie udało się zmierzyć całego.. w linii prostej, więc różnica pomiędzy szpitalnym usg jest 1,5 cm ... hmm
Czekam na sobotę, rano mam badania prenatalne .. no i niepokój jakiś tam jest.. Przed trisomią itd.. ehhh.
Miałam 2 tygodnie urlopu i przeleżałam w domu, masakra

Pozdrawiam Was ciepło, teraz mam nadzieję że będę tu częściej wpadać.