Hej
Dziewczynki ponownie
Kłaczku ja tak samo jak
Ania niepokoiłam się, że od rana nie było Cię tutaj

Miejmy nadzieję że to krwawienie było awaryjnie i nie powtórzy się.
Czytam o Waszych problemach z drugimi polówkami i nie chcę się tu mądrzyć, zresztą to nie będzie żadne odkrycie,ale chyba większość z nas tak ma, po prostu nie jest łatwo żyć na co dzień z kimś, kto zupełnie się od nas różni (ten Wenus i Mars

) Powiem Wam,że mój obecny mąż mimo tego że wszyscy postrzegają go jako najspokojniejszego człowieka na świecie na świecie, potrafi nieraz wybuchnąć, bo jest typem introwertycznym i długo kumuluje emocje ..a po czasie widzę, że chodzi jak chmura gradowa i wiem, że gdzieś tam miarka się przebrała. Zresztą ja sama namawiam go do okazywania emocji, nawet tych negatywnych - oczywiście nie w formie agresji, po prostu na bieżąco mówić o tym co jest nie tak.
Faceci ogólnie są słabsi i
Ania określiła to idealnie z tą ich maską i reagowaniem agresją na nasze pretensje. Mają, mają uczucia tylko okazywanie ich uważają za przejaw frajerstwa haha.. Ja kiedyś przycisnęłam mojego Wojtka, jak się przestał odzywać po moich jakichś tam pretensjach to wydusił, że on jest zły na siebie że zrobił coś nie tak i ja jestem zła i myślał o tym, a moje drogie na bank wyglądało to tak jakby się na mnie obraził
Druga sprawa to jak facet nie szanuje i zabrania czegoś tam ... nie można sobie na to pozwolić i z tym jest najgorzej, bo my mamy pretensje, albo płaczemy a powinnyśmy dać do zrozumienia w inny sposób, np. zrobić coś podobnego , po prostu facet mus czuć, że nie może się tak zachowywać.
Jest taka super książka
"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" polecam

serio, jest do ściągnięcia np. na chomiku w pdf-ie....SUPER!!!
Mój pierwszy mąż przeginał na każdym kroku, oczywiście dopiero po ślubie i nie potrafił czy nie chciał niczego zmieniać, dlatego się rozstaliśmy. A zawsze trzeba próbować - dla dobra związku i czasem facet zaczyna rozumieć, bo mu zależy, no chyba ze nie ...
Ale natrułam ;-) Mdłości przeszły to widzicie jak się rozpisałam, jeszcze będziecie miały mnie dosyć
