reklama

Ciąża po 40

Zoyka trudna sytuacja i biedni ci chlopcy:( Ale oni maja sadownie przyznane widzenia z ojcem? tzn Jarek z nimi? Bo jesli ma to ona nie ma prawa...
Jak mozna tak buntowac dzieci:( co innego jakby ojciec pil, albo robil niewiadomo co ale w tej sytujacji?
Nie wiem co doradzic...

Jak wczoraj moje dziecko bylo aniolkiem tak dzis caly dzien tylko raczki, raczki i nic jej nie pasuje:( Odlozona podnosila wrzask jakby ja obdzierali, wykapalam wyjatkowo o 18, myslalam ze sie polepszy a ona 5min w lozeczku i znowu wrzask, nieprzytomna, oczy czerwone ze zmeczenia, 5sek doi smoczek i wrzask i tak non stop. Dzis wymiekam, jeszcze mam antybiotyk po ktorym mnie mdli i kreci mi sie w glowie, ten upal, Patryk ktory przechodzi sam siebie i mam serdecznie dosc, ciszy potrzebuje.
 
reklama
Ania - J nie ma ograniczonej władzy rodzicielskiej. W wyroku jest napisane ze władzę rodzicielska powierza sie obojgu rodzicom przy dzieci mieszkać będą w miejscu zamieszkania matki. J już wiele razy składał do Sadu na nią skargi. Dostawała nawet grzywny. Pomagało na chwile. Raz nawet nawiała z dziećmi i ukrywała się (w trakcie rozwodu niestety) i szukał ich przez komitet praw ojca i sąd rodzinny.
J tak wkurzony ze planuje teraz złożyć wniosek o ograniczenie jej władzy za utrudnianie kontaktów z dziećmi.

Nie wiemy gdzie ona pracuje bo wszystko tajne i dzieci nawet nie wiedza. Wiedzieliśmy o poprzedniej pracy ale tam jzu nei pracuje po wyprowadzce z Warszawy.
Chlopcy maja 12 i 7 lat.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka nie ma szans na ograniczenie władzy matce. To jest Polska a nie matrix amerykański... może tylko wnioskowac o terminy spotkań z dziećmi i straszyć ją grzywnami. Niestety tak wygląda polskie prawo rodzinne jeżeli ojciec chce a matka nie bardzo...
Ollena to Mia z Wandą zamieniają się non stop miejscami, bo jak moja grzeczna to Twoja szaleje i na odwrót.
 
Ania - to,ze nasze prawo jest lewa to jest wiadomo.J ma pełne prawo do dzieci. Starszy syn wiele razy mówił ze nie chce być z mama i tam nie wytrzyma i ucieknie do taty. Były badania RODK które pokazały ze lepszy kontakt dzieci zawsze miały z ojcem , sa z nim mocno związane emocjonalnie.
Matce można ograniczyć prawa rodzicielskie. Ona pracuje sama na to.Działa niestety na niekorzyść dzieci i niszczy je emocjonalnie a to wpłynie i już wpływa na ich psychikę.
Poczekamy i zobaczymy.Niech się rozbryka.
 
Zoyka w ustawie jest zapis, ale cóż z tego... prawo matce odbiera się gdy ta zanidbuje dzieci, jest narkomanka, alkoholiczką, psychiczną lub prostytutką. Tak wygląda rzeczywistość. Robert od lat walczy o to samo co Jarek dla swojego syna....
 
Smutne to wszystko.. Biedne dzieci tymbardziej, ze chca widziec sie i byc z tata a matka wredna. Sadze jednak, ze sa na tyle duzi, ze moga wyrazic swoja opinie w sadzie. Wazne tez by bylo zeby J. mial konkertne terminy kiedy moze widziec dzieci bo tak to ona zawsze moze wymyslac, ze nie moga sie widywac kiedy on chce, jak jest termin to ona ma odstawic dzieci i tyle. Ale skoro nic na nia nie dziala to i takie cos nie pomoze. Niech walczy, niech moze ja jakos sprowokuje czym ona jeszcze bardziej sie pograzy.
Uciekac w trakcie rozwodu i ukrywac dzieci bo co? To juz pod chorobe psychiczna sie zalicza. Tak sie zachowuje jakby ciagle go kochala i chciala mu zrobic na zlosc bo ma Ciebie...

Aniu
fakt, co ja Mie pochwale to na drugi dzien jest szal pal... nie zanosi sie na lepsze, bo upaly teraz beda wielkie a jak wiadomo wtedy jest gorzej:(


Zobacz załącznik 487598Zobacz załącznik 487599
 
Ostatnia edycja:
Hejka wieczornie:-)

Asiu fajnie, że piszesz cos wreszcie:tak: Dobrego samopoczucia Ci życzę:-)

Kłaczku a poleż i poodpoczywaj sobie wreszcie, nie ma mowy nawet że coś złego się dzieje, pamiętaj, nie ulegaj tym myślom, każda ciąża jest inna, to, że miałas plamienia i skończyły sie poronieniem to jeszcze nic nie znaczy, pamiętasz, że Ania nasza tez miała plamienia jak sobie jakieś komody dźwigała, czy coś w tym stylu;-)...czasem może to po prostu spowodowane rozrastaniem macicy, jesteśmy tu wszystkie tylko dobrej mysli:tak:

Zoyka po pierwsze nie pozwalaj sama sobie denerwować się na chłopa i rób co w Twojej mocy w chwilach tego największego wqrwienia, żeby jednak odwracać swoją uwagę i nie wgłębiać się w złość, żałość, rozpamiętywanie. Skupiaj się na tym co Ci sprawia przyjemność, włącz ulubiony kawałek, powspominaj jakies fajne chwile, zadzwoń do kogoś z kim lubisz gadać, no nie wiem , wymyśl sama co lubisz bardzo i temu sie poświęć, nie rozpamiętuj kłótni. ja to często biore psa i ide się przejśc, wracam zwykle odmieniona, czasem po prostu pogapie sie na przeganiane wiatrem chmury i juz mi jest lepiej:tak: Spróbuj , to pomaga. Po prostu myśl tylko o sobie i tym żeby Ci było przyjemnie, w końcu nie tylko z Jarka składa się Twoje życie co nie? Dbaj o siebie:-) A co do tego drugiego tematu - czyli akcje byłej żony...cóż cięzko jest..niech Jarek walczy, nie wiem czy to Was pocieszy, ale dzieci rosną, szybko rosną, widzą bardzo dużo, o wiele więcej niż się tej matce wydaje, przyjdzie dzień , że nie zatrzyma ich przy sobie żadną siłą. Ja widzę jak to u mnie sie stało , niby taki kochany tatus był , a teraz dzieci potrafią ocenić bardzo obiektywnie całośc relacji i po prostu nie raz użył stwierdzenia, że jest psychiczny itp.

Aniu ta kiecuszka śliczna, taka prosta , a ma w sobie coś. Te śpiocho-rajtki to rzeczywiście do bani, zwykłe takie;-)

Gorąco strasznie!!
Pakuje cośkolwiek, bo jutro rano w Bieszczadki wyruszajem, Paćka strasznie grzeczna i kochana cały dzień, pobudki jednak o 5 są...co zrobić..trzeba kochać:-D

Dziś po południu moja kumpela urodziła córeczkę Hanię, 3,5 kg, fajna dziołcha, cieszą się strasznie, a ja im troche zazdroszczę tego szczęścia, to takie fajne emocje:-)

Ollena dopatrzyłam teraz fotki Mii :))) Tradycyjnia mój chłop siedzący obok skomentował: o jest ta łobuziara :))))
 
Ostatnia edycja:
hełoł :-)
padam na pysia :-( te upały mnie wykończą i tyle :-(
Katrina Twój Kubuś to nie Kubuś tylko Pan Kuba ... czym go karmisz bo faktycznie jak na drożdzach rośnie.
Zoyka współczuje ale tylko sąd i stałe "nękanie" przez policje moze coś zaradzić. w przeciwnym razie skończy się jak u mnie. Czyli zerowy kontakt z ojcem.
Ollena Mia jest już całkiem dorosła :-) A w tej Biedronce :-D echhh
Kłaczku leż dalej i odpoczywaj, jutro masz mieć skan ?
 
Majuśka no wreszcie! już myslałam że sie utopiłaś w jakiejś nowej wannie :-D A poza tym Twoja wredota granic nie zna... żeby te komodę tak pamiętac :-D
W Bieszczadach net będzie czy odpoczywasz od nas niedobra kobieto? :)
Dziekuję za kiecuszkę :) pokaże ją chłopu i jak zaakceptuje to bierzemy a w niedzielę lecimy ustalać termin chrzcin.
Ollena fajnie Mia wygląda, ładnie trzyma główkę i taka duża panna już :-D i zazdraszczam stroju, bo my przecież na naszą wołamy Biedroneczka :)))
 
reklama
Ja tradycyjnie w upalne dni ograniczam neta do zera bo szkoda takich dni .A tak szczerze to najlepiej nawet obiadu bym nie gotowała;-).Więc po kolei.Zoyka chłopy też mają uczucia(najbardziej zauważyłam to po synach jak oni przeżywali:tak:.Co do sytuacji jego synów to Ania ma rację to jest Polska właśnie.Z drugiej strony cieszyć się ,że Polska ,a nie Pakistan czy Kuwejt:tak:.Kłaczku trzymaj się:tak::-D.Katrina Kubuś to fest chłop:szok:Ollena Mia urocza ja chyba nie wytrzymam i też jakąś biedronkę ciuchową zakupię:tak:Aniu ludzie co niektórzy to potrafią być wredni .Pamiętaj każdy ma prawo żyć jak uważa ,a inni mogą go napomnieć ,a nie potępiać ciesz się śliczną Wandzią żmijką lub biedronką bo jak już pisałam poeta powiedział kobieta zmienną jest no i chyba twój chłopina jutro już będzie z wami:-)Do mnie jutro już przyjeżdża syn ,synowa i BORYS:-):happy2::tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry