reklama

Ciąża po 40

reklama
Melduje sie...dzien mi sie wlekl nieslychanie. Moze dlatego, ze mama w pracy wiec nudy, ale jutro bedzie lepiej bo juz bedzie w domku;-)

Mia dzis grzeczna, ona taka mega pozytywna jest, ze jestem w szoku. Ma chwile grozy ale na ogol smieszek z niej:-)

Tesc sie dzis nie pojawil, daje mu 2 dni albo weekend na bank czego nie lubimy najbardziej..

Jak tam Wam minal dzien?
 
Podmienili mi dziecko, dostałam w zamian małego trolla!!!
Cały dzień awantura, uspokaja się tylko przy cycu albo na rękach. Zapakowałam w chustę, poszliśmy na spacer z psem - wszystko fajnie, ale jak tylko wróciliśmy do domu i delikatnie zsunęłam śpiące dzieco z chusty do łóżeczka to od razu był wielki wrzask.
 
Ollena nie pytaj jak minął dzięń bo mnie ... i jeszcze ... i w ogóle piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii. Mam dość swego szefa, pracy i i matki i całej reszty...
Flo współczuje i nic nie zrobisz :baffled:. Może skok w kolejna fazę rozwoju, a może takie męskie fochy ?
Aniu to ile już słoikó wyprodukowałaś ? Te śliwki robiłąbym tak samo - bo wyciąganie pestek przy ilościach przemysłowych doprowadzi Cię na skraj szaleństwa :-p no chyba, że jakieś świstaki znajdziesz bo słyszałam, że one też pestkują ...
Wczoraj byłam na urodzinch, przytargałam do domu wielkie auto na urodziny Kubutka od Pani Cioci Krysi, u kórej to wylądowałayśmy na koniec. Kuba miesci się na przyczecie idealnie i już kilka razy wypadł z jego ku swej uciesze, dziwne to dziecię jest zaiste i po kim ?!?!?
Kurcze - przefajna babka lat ponad 60 :-) uśmiechałam się jak norka u niej z jubilatką i jeszcze jedną znajomą :-)
aa Kłaczku a może Karolek by piłką lekarską porzucał w ścianę sąsiadującą ? podpowiesz mu coś równie głośnego ?
 
Ostatnia edycja:
No i mamy jazde... Chinka przed poludniem dobijala sie do drzwi, ale pi...a cwana, stanela na murku i ponad nami patrzyla do pokoju. Widzialy gnoje, ze wynosimy worki i pudla, pewnie chciala zobaczyc co zostalo, czy to przeprowadzka czy tylko redukcja mienia. Pechuncio, Rajmund powiedzial ze nie chce mu sie z nia gadac - pieprzyla ze starsza pani ma astme, ze my cos rozpylamy i oni sie dusza - i zamknal drzwi (scislej to dupnal tymi drzwiami), wiec ona sie wydarla od pieprzonych polskich bekartow (tradycja) wiec zadzwonilam grzecznie na policje donoszac ze znow spotkalo nas rasistowskie przesladowanie. Poniewaz to nie jest zdarzenie wymagajace natychmiastowej interwencji, policja sie z nami skontaktuje i bedziemy sprawe turlac dalej.
Karol spedzil dzis ze mna prawie caly dzien na Chesswick - ja rozwalalam toboly, on glownie uganial sie w chodziku po domu i mial z tego duza frajde bo tu ciasny salon, tam caly parter w zasiegu, a chodzik idealnie wchodzi pod stolik i wtedy mozna sie dobrac do wszystkiego na stoliku. Okazuje sie ze mozna tez wejsc do przybudowki, w ktorej podloga jest nieco nizej niz w reszcie domu, tylko wrocic nie ma jak.:-D Generalnie mam poukladane w spizarni, w kuchni popakowane do szafek co sie dalo. Bida z tymi szafkami - 2 dolne i 2 gorne, przy czym w gornych siegam do drugiej polki od dolu i tylko po brzegu bo sa pod samym sufitem. Bez drabinki nie ruszy. Dobrze ze jest ta spizarnia - malusia bo malusia, ale zarcie wszelakie tam mozna trzymac. Oblookalam meblowe pozostalosci - krzesla sie sypia, ale stabilne sa jeszcze, stol-koszmarek senny, tylez paskudny co jeszcze sprawny. Mebloscianka kanal jak dla mnie - po ch.. mi kredensik, jak ja nie mam gdzie ciuchow pochowac? Szkla z reszta nie mam tez - u nas sie tak pije ze dotad nie bylo jakos potrzebne. Stolik-lawe mamy, sofe tez - nie jest zle. Sypialnie do zrobienia od zera, z wyjatkiem loza-kopulodromu, bo to jest po prostu absolutnie boskie. Meble w kuchni tez trzeba bedzie wymienic, kuchnie przeorganizowac, "upojemnic" bo te 4 szafeczki to smiech na sali.
 
Ollena lepiej to już nie będzie nigdy :-p:-D
Flo u mnie to takie zachowanie typowe było właśnie w związku ze skokami rozwojowymi, współczuję:no:...najlepszej mamuśce cierpliwość kiedyś się kończy :sorry:
Misia co Ci zrobili ci wszyscy źli ludzie:rofl2:???

Dziewczyny ja nie mam czasu spokojnie siąść i napisać posta..kurna wybieram, kolory, modele, ja pierdzielę, zgłupieję..no ale im szybciej to zrobie tym szybciej będę mieć znów luz na BB:-D

Aaaa Zoyka...Jaro się nie popisał:no:...ja bym chyba założyła jakiś delikatny szlaban na "wyro":-p , a co! Pomysł z nianią , czy też priv-żłobkiem popieram:tak:

Doczytałam jeszcze kłaczka....pożegnalna chińska jazda musiała być, chyba nie jesteś zdziwiona:tak:co do reszty - na pewno dasz radę, kto jak nie TY:-D

A ..no i Ani skrobne pare słów..czy Ty musisz wiecznie zapie...alać jak mały robocik, siądź se na doopce, a nie ogóry kisisz cały dzień:-D:-D

Ide do wanny :rofl2:
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki padam na tzw pysk. 10 słoi kiszonych, 12 konserwowych, 12 sałatek szwedzkich, 9 powideł. Na jutro przygotowane ogórki z chili - jakies 7 słoików, konserwowe kolejne 5 słoików, pikle jakieś 6 słoików, do tego kolejne 10 powideł, szykuję sie na 20 słoi musu jablkowo-sliwkowego i 10 kompotów. Umrę, ale będę miała zapasy na zimę :-D
Misia świstaka znalazlam... mamusię ściągnęłam i drylowała pół dnia śliwki :-D
Florka to przejdzie, będzie mniejsze ale i mniej upierdliwe.. za jakieś 4 dni?
Kłaczek chinole musieli pokazać że tam mieszkaja, za kilka dni będziesz z dala od nich. Znasz już sąsiadów czy na razie z daleka od nowego otoczenia?
 
reklama
Anka, nasi najblizsi sasiedzi, znaczy przez sciane, to Pola i Mel - tak kolo 50-tki oboje, dzieci nie stwierdzono. Reszta jak pisalam - za Pola i Melem dwaj wariaci z dwiema trajami i motocyklem, pewnie i jakies kobity maja, ale nie widzialam bo moje kochanie wsiaklo tam i tylko slyszalam jak nawija nad trajka. Po naszej drugiej stronie, wariat w garazu buduje traje na "dupie" relianta - drugi punkt gdzie kochanie moje bedzie ginelo i na przeciw nas widzialam Harley'a, czyli mamy Trojkat Bermudzki. Z Pola i Melem pogadalismy chwile, mowia ze tu spokoj i cisza, ze 25 lat mieszkaja i jakos policji nie widzieli.:-D Z "zona wariata od trajki nr3" tez chwile pogadalismy, ona z kolei Karola bardzo kokietowala, tez babka 50+-60, wiec z tego co widze same takie ludzie w wieku nieco podtatusialym. Dzieci nie stwierdzono, choc na ulicy czasem slychac pokrzykiwania bachorni kulajacej sie na rowerach lub chulajnogach. Sasiad nam powiedzial ze wokol albo normalni ludzie, albo benefociarze - tych drugich nalezy sie wystrzegac bo to sepy i zawsze czegos od czlowieka chca, ale on pokarze ktorzy to sa.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry