reklama

Ciąża po 40

klaczku to nie tylko chinol jest nienormalny ale chinka tez? ja myslalam, ze on sam tak dziala reguralnie..

Majuska u mnie maruderstwo trwa 1-2 dni, nie dluzej, wiec jak juz jest to na ogol na drugi dzien jest lepiej. Zreszta bedzie coraz lepiej bo dziecko me rosnie a co za tym idzie bedzie sie bardziej umialo zajac soba. Teraz probuje juz chwytac wiec jak zacznie i bedzie podobna do Patryka (a jest o wiele grzeczniejsza!) to bede miala ja z glowy ;-))

Aniu podziwiam! Nie chcialoby mi sie lata marnowac na siedzenie w kuchni.
 
reklama
Dobry wieczór Mamunie :)

U nas też dzisiaj sajgon. Doszłam do wniosku ze mam odrosty na pól głowy i ok 11 zapytałam męża jakie ma plany na dalsza część dnia. Ten mi odpowiedział ze plany ma ale się dostosuje. wiec umówiłam się do fryzjera na 12:30. Jaro w ostatnim momencie zapytał czy przywiozę mu Julkę do firmy. zgodziłam się.(naiwna)... Ale... zablokowało mi sie fotelik i ten nie odbierał telefonu. Na wariata leciałam. wsiadłam w zły autobus i po drodze złapał ans deszcz. Julce założyłam folie a sama jak mokra kura dotarłam do fryzjera. J wpadł i z fochem zabrał Julę. A na 15 umówiłam Jego bo zarósł. Dali se radę na szczęście.Posadziła Julkę w foteliku obok siebie , dał jej klawiaturę i ta podobno waliła w klawisze i piała z radości. Jednak okazało się ze po fryzjerze już nie ma czasu bo coś tam ,gdzieś tam. Postawiłam an swoim bo albo daje auto is ie buja z małą albo najpierw załatwię swoje sprawy. Jak odbierałam przesyłki na poczcie to tak sie wywaliłam na schodach ze się poryczałam. Ten aż wyskoczył z auta. ehh...

kłaczek - no chinole nie byliby sobą bez małej schizy an pożegnanie. Ale pomyśl...to ich ostatnie podrygi. Dasz radę .Teraz gdy będą fisiować pomyśl sobie ze ewentualnie mogą Ci naskoczyć.

Jarek każdego dnia ma do czynienia z idiotami, z emocjonalnymi wariatami. Jedynym sposobem aby nie zwariował jest powtarzanie sobie ze nie mogą go wyprowadzić z równowagi bo nie są warci tego aby go zdenerwować. Jak to on powtarza wkurzyć go mogę tylko ja bo jestem warta tego aby on się wkurzył.

Julka ma już dwie dolne jedynki.W nocy wyszła ta druga. To znaczy takie na 2 mm. Ale marudkuje i się żali aż i jej szkoda.

Ania - podziwiam. Ty ja moja mama, mały robocik. U nas furorę robią ogórki w musztardzie teraz.Choć te w chili tez muszą być dobre. Moja mama przetwarza takie ilości warzyw i owoców ze my mamy do przyszłego roku i jeszcze babcia i no i Mama sama. Ogórki już porobiła , teraz robi patisony.

Majuska - nie stosuję tej metody :D Jaro zawsze mówi po opowieściach kolegów którym zony założyły taki szlaban ze "nie ma problemu, nie dasz ty da Twoja koleżanka" .
Usłyszałam "Ty jej chyba nie kochasz skoro chcesz ja oddać do żłobka" ..no bez komentarza...

misia - wyżal się. Zrobi Ci się lepiej :)
 
Ollena, oboje maja napukane - mysle ze to schizofrenicy, przynajmniej tak wyglada z zachowania, a schizofrenia bywa rodzinna. Jak dla mnie luzik, bedzie jazda na odchodne, moze wreszcie ich udupimy.
Zoyka, mnie juz Chinolenie ruszaja, wrecz niemal sie ciesze ze mi z ryjem wyjechala bo moze sie im wreszcie skonczy rumakowanie. Twoj J. powoduje u mnie opad szczeny. Ze co? Ze nie kochasz dziecka bo chcesz mu zapewnic opieke i isc do pracy? Wiesz co? Mnie to zalatuje manipulacja/szantaz emocjonalny. Skoro uwaza ze dziecko tylko w domu, to niech sie zaangazuje cos mocniej, przejmie czesc obowiazkow przy dziecku...
Rajmund tez ostatnio podminowany, ale... On lubi byc w ruchu, ale na stalych torach, a w tej chwili wszystko stoi na glowie i chlopina mi cie czuje wykolejony - berecik zadymil. Tu jazda z rupieciarnia, tu internet przeniesc (dupa z tego), tu jeszcze Chinczycy sie uaktywnili - za duzo nowego jak na chlopa mego. Mnie to tam akurat rybka bo ja miszcz improwizacji, ale on lubi miec poukladany plan i taki chaos go rozdraznia. Z tym ze to widac, a on o tym wie i sam uprzedza ze go nosi. I panuje nad tym. Ja z kolei po prostu staram sie tonowac atmosfere i na razie idzie bez kwasu.
 
Ostatnia edycja:
Zoyka to glupia kara ale ja jak jestem zla na chlopa to rownoczesnie nie mam ochoty i bez kija nie podchodz;) zreszta on nie probuje po klotni.
Ale Twoj J. dobre haslo walnal i bardzo zyciowe;-)

Klaczku teraz rozumiem... niezle jaja, chociaz teraz mozesz sie smiac bo juz niedlugo i papa:-)
 
Ale masz racje, Ollena, ze jak jest konflikt w zwiazku to seks nie kreci. To nie jest nawet kwestia "nie dam ci za kare", tylko po prostu jak jest ciezka atmosfera to nie ma nastroju.
Z Chinczykami to ja juz mialam nadzieje ze wyskocza - chce ich udupic nim sie wyprowadzimy.:cool:
 
Kłaczek liczę na Ciebie i Twe przebiegłe dziecię :-D że Chinole pokażą jeszcze to i owo przede wszsytkim przed policją :-D
Zoyka nie rozumiem tego co piszesz, tzn słowa tak ale nie rozumiem jak możesz dać się łapać na teksty w stylu: nie kochasz córki bo żłobek. To gra na Twoich emochach, na Twej samoocenie jako matki wzrocowej.
To może Ty pracuj a on niech siedzi w domu i patrzy na zegarek, liczy na Twą łaskawośc w zaopiekowaniu się dzieckiem itd. ... sorry ale nie wyobrażam sobie w swoim zwiazku takich akcji.
Kuba jest szczęśliwy idąc do żłoba, usmiech od ucha do ucha, ma apetet zdecydowanie lepszy, ładnie śpi. W skrytości ducha liczę na nauke nocnikowania i samodzielnego jedzenia :-D Lepiej się rozwija i to już teraz widzę - bo ma kontakt z dzieciakami, bo ja nie mam wykształcenia pedagogicznego, bo mam do ugotowania obiad i pranie. Możesz zobaczyć jak Jula da radę w żłobie i zdecydować. Ile będziesz znią siedziała ? do 3 roku zycia czy do zerówki ? przecież oszalejesz.
A klawiatura jest cool :-D piloty i telefon też.
 
Misiu, jutro niestety nie damy im szansy - jedziemy rano i bedziemy tam caly dzien, byc moze juz zostaniemy na noc. Po pierwsze primo, bede czekac na kuriera z nowym telefonem dla moi - przeniesienie neta to 40 funtow, a potem Virgin wydumal sobie jakies oplaty nie z tej ziemi bo tam kabelki ida tylko BT i koszt dzierzawy lacza... No, to niech sie pasa gdzie indziej, Rajmund wzial mi tel. z nielimitowanym netem i po bolu - wyjdzie taniej od netu stacjonarnego. Kurier ma byc miedzy 8 a 20. :baffled: Jesli jutro Rajmund przywiezie lodowke, to ja zostaje na Chesswick bo lodowka = mleko malego.
 
witajcie

U nas dziś był piękny dzień (chyba pierwszy tego lata), więc była okazja wykorzystać fakt mieszkania nad oceanem, a w dodatku mamy u siebie w miejscowości plażę, to trzeba było trochę przekopać piasku. Alinka sie wyszalała, bo nas oceanem jest plac zabaw dla dzieci, mały miał wreszcie okazję być ubrany w krótki rękawek. Jeszcze do soboty włącznie ma tak być - OBY!!!!!
Wiecie tu jest na prawdę ślicznie, fajni i mili ludzie, tylko ta pogoda do d..y!!!! To mnie dobija - do tej pogody nigdy sie nie przyzwyczaję.
Wczoraj Kubulek miała bardzo zaognione nóżki wkoło miejsc, gdzie był kłuty, ale dziś juz jest OK.
 
reklama
Misia, kłaczek - i co zrobić z jego szantażami emocjonalnymi? Rozmowa nic nie bo powie ze sie naczytałam albo ze coś mi naopowiadały koleżanki albo ze na pewno na FB wyczytałam.

znacie kapcie i butki firmy Soxo ? Śliczne sa te z skórzaną podeszwą. Właśnie zdałam sobie sprawę ze Julka nie butów ani kapci.

Co polecacie w sprawie butków ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry