reklama

Ciąża po 40

Hełoł :-)
Zoyka ... bez komentarza. U mnie jak mi się nie chce (pomijam brak czasu, albo niesforność Kubutka) to dzwonie do m. i mówie: jak mamy zjeść obiad to kup coś, albo robie szybki makaron i to wówczas raczej nie ma szansy, żeby z mięsem. Sorry ale miałby żarcie na wdzianku jakby mi fochał.
musiałam zapis zrobic bo mi coś net zaczął zacinać :-(
Kubutek spał do 8 aż się do pracy spóźniłam :-( a po pracy stwierdziąłam że musze się odstresować i pojechałam (tzn. m. mnie zawiózł) do galerii ... i kupiłam Kubutkowi 2 bodziaki :-D z przeceny, 2 piżamki z przecent (Cubus i Kaphall - czy jak sie to pisze). A sobie szaliczek słodki z przeceny. A po powrocie łaskawie zrobiłam danie obiadowe bez mięsa.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Majuska - klimaty no są .Właściwie bywają przez chwile. Ja to jestem jak czerwcowa burza. Dużo zamieszania, hałasu a potem znowu bezchmurne niebo i śladu nie ma. J tak samo :)
Ale prawdę napisałaś, oj prawdę. Podejście słuszne i właściwe i do pozazdroszczenia. Ja też tak mówię , ale w duszy zawsze jakiś niepokój jest.

Które 4 są do dupy ? Teraz mam zielone Active Baby. Trójek używałam pomarańczowych Sleep&Play i były naprawdę dobre a tańsze od zielonych.

Współczuję zachowania Paćki. Czy ona na pewno nie jest głodna w nocy ?To niesamowite ze to od tych zębów tyle czasu trwa. :szok:

Misia - szybki makaron zje z przyjemnością. Jego ulubiony w moim wykonaniu to oliwa z oliwek, czosnek,pietruszka i peperoncino. To i kebaba mógłby non stop. Fasolkę moze jeść samą na obiad ale z ziemniakami to fanaberia :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Majuska moj tez MUSI miec mieso na obiad a jak nie ma to robi afere...NO chyba, ze pierogi, kopytka czy tego typu rzeczy. ALe na szczescie z tych co sami gotuja i do tej pory 4 razy w tyg on gotowal a teraz tylko 2 dni wolne jak wroce bedzie mial wiec chociaz weekend bede miala z glowy.
A co do zebow...to fakt, strasznie dlugo! Jejku zeby mnie to ominelo tak jak przy Patryku..
 
No taki mi sie model trafił dziewczyny..co mam zrobic..trza kochać:-D:-D:-D...w grobie się wyśpię:tak: aha...głodna to raczej nie jest bo wciąga 200 kaszki przed snem, takiej na maks gęstej, żeby tylko przez smoka z dużą dziurą przeszła, więc nie powinna być głodna, może jak upały to spragniona, no ale kto to zgadnie:no:
Zoyka o Pampkach zielonych ActivBaby 4-kach pisałam, pomarańczowych nie kupowałam nigdy.

A jak juz o żarciu to u nas dzis taka akcja była przy obiedzie..kazałam chłopu kupić 40 dkg mięsa mielonego, no maks 50, a on przywlókł 70...no i awanturka...że ja nie będe tu stała teraz przy tych sznyclach pół godziny i smażyła dla plutonu wojska bo jest nas trójka, i 40 dkg spokojnie wystarczyłoby i po co on tyle tego kupił...i tak stoję i dziamię..że na dwie patelnie mam jechać, czy co...a ten wpadł wkurzony i wziął troche tego mięsa do łapy i do kosza na śmieci wyrzucił: i co zadowolona już !!!:-D:-D:-D....normalnie kabaret:-D:-D...a ja mówię, że nie zadowolona, bo mi to teraz tu będzie z kosza śmierdzieć i niech idzie to wywalić na pole:-D:-D:-D...mówię wam laski: dwa tumany z nas:szok::-D:-D
 
Ostatnia edycja:
Majsuka u mnie takie numery są raz na 3 dni ;-) A jak robisz sznycle ?

Człowiek durny. Aferę o nic robi czasem. Tez miewam takie naloty.

50 dkg a 70 to raptem 2 kotlety :)
 
:-D
Majuska wariaci z Was i tyle :-p
Zoyka - pisała Majuska ja poparłam ją, że 4 pampki sa do doopy : 4+ są ok ale 4 siakieś dziwne.
Ja jestem furiatką - m. siła spokoju, raczej to uzupełnienie niż podobieństwo i jakoś to leci :-)
 
Zoyka sznycle robie bardzo szybko...mięso mieszam z Fixem do kotletów mielonych z Knora, obtaczam to potem w bułce tartej i wio na patelachę...troszeczkę chemii jeszcze nikomu nie zaszkodziło:-D...oczywiście Paćce bym tego nie dała do żarcia, tylko naturalnie strałabym się czyli mięso+bułka rozmoczona+ jajo + jakieś tam natki czy inne cuda wymieszać.

Misia jakbyśmy sie tak we trzy zebrały z Zoyką to byśmy chyba skończyły w kuchni bitwą na żarcie z tym naszym awanturnictwem:-D:-D....oczywiście w naszych chłopów byśmy tym rzucały:-D:-D:-D
 
Misia - Ty , furiatką ? No co Ty.

Majuska - czyli - to kotlety mielone :)

Nie lubię fixów, ale kiedyś miałam taką przyprawę do mielonych ze nic nie musiałam dodawać już i były w smaku boskie. Nie pamiętam jakiej to firmy i ciągle poszukuje tego , kupując coraz to inne.
 
no wiesz Majuska :no: ja niczym nie rzucam oprócz spojrzenia :-D
moja kierowniczka nawet mówi że nim zabijam :-D po co mam sie pocić :-D.
tzn ja uważam żem furoa chodzą wg mego m. do furiatką nie jestem... a że walczy z moim telefonem to mamy kontakt ograniczony... i jeszcze mnie stresuje mruczeniem: no więcej ich mieć nie mogłaś :-( buuuuuuuuuuuuuuuu
 
Ostatnia edycja:
reklama
Młody uśpiony, mam chwilę czasu i nadrabiam zaległości na BB.
Kłaczku - zauważyłam że znikł Twój suwaczek, cofnęłam się i poczytałam... Strasznie mi przykro i bardzo współczuję. Dobrze, że tych chłopów masz takich fajnych i tak Cię wspierają.
Zoyka - za ten tekst że " nie pokłóciłem się z twoją dupą tylko z tobą" to ja bym facetowi utarła jaja z cukrem. Podobnież za straszenie, że koleżanka da. Facet w wieku powyżej 17 lat powinien wiedzieć, że seks to nie tylko fizjologia, a rzeczona dupa przyrośnięta jest do kobiety, posiadającej psychikę i uczucia. Jestem zdecydowanie przeciwna stosowaniu separacji od łoża jako środka nacisku, ale na miłość boską, chyba można nie mieć ochoty na amory w sytuacji konfliktu!
Majuska - czkawki dostałam z radości z powodu tego Twojego mięsa! I to w domu pełnym psów i kotów! Mógł psu dać, a nie że od razu do kubła!
Ja potrafię odstawić niezłą furię i pochlebiam sobie, że po kilku latach związku nauczyłam swojego chłopa jak się wściekać. A taki był spokojny człowiek, trudno go było wyprowadzić z równowagi... O żarcie się nie kłócimy, słowa protestu w tej sprawie nigdy nie usłyszałam. Ale w kuchennej szafce są dwa talerze, takie trochę pęknięte, z napisem " nie jeść z tego, pęknięte, do użytku w trakcie awantur". Leżą tak od ponad roku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry