Hełoł :-)
Zoyka ... bez komentarza. U mnie jak mi się nie chce (pomijam brak czasu, albo niesforność Kubutka) to dzwonie do m. i mówie: jak mamy zjeść obiad to kup coś, albo robie szybki makaron i to wówczas raczej nie ma szansy, żeby z mięsem. Sorry ale miałby żarcie na wdzianku jakby mi fochał.
musiałam zapis zrobic bo mi coś net zaczął zacinać :-(
Kubutek spał do 8 aż się do pracy spóźniłam :-( a po pracy stwierdziąłam że musze się odstresować i pojechałam (tzn. m. mnie zawiózł) do galerii ... i kupiłam Kubutkowi 2 bodziaki
z przeceny, 2 piżamki z przecent (Cubus i Kaphall - czy jak sie to pisze). A sobie szaliczek słodki z przeceny. A po powrocie łaskawie zrobiłam danie obiadowe bez mięsa.
Zoyka ... bez komentarza. U mnie jak mi się nie chce (pomijam brak czasu, albo niesforność Kubutka) to dzwonie do m. i mówie: jak mamy zjeść obiad to kup coś, albo robie szybki makaron i to wówczas raczej nie ma szansy, żeby z mięsem. Sorry ale miałby żarcie na wdzianku jakby mi fochał.
musiałam zapis zrobic bo mi coś net zaczął zacinać :-(
Kubutek spał do 8 aż się do pracy spóźniłam :-( a po pracy stwierdziąłam że musze się odstresować i pojechałam (tzn. m. mnie zawiózł) do galerii ... i kupiłam Kubutkowi 2 bodziaki
z przeceny, 2 piżamki z przecent (Cubus i Kaphall - czy jak sie to pisze). A sobie szaliczek słodki z przeceny. A po powrocie łaskawie zrobiłam danie obiadowe bez mięsa.
Ostatnia edycja:

aha...głodna to raczej nie jest bo wciąga 200 kaszki przed snem, takiej na maks gęstej, żeby tylko przez smoka z dużą dziurą przeszła, więc nie powinna być głodna, może jak upały to spragniona, no ale kto to zgadnie
