reklama

Ciąża po 40

reklama
OIllena u nas jest plac.Młodych Ciut poghoniłam syn pomył podłogi.A synowej powiedziałam ,że owszem przy dziecku idealnego porządku mieć prawie nie sposób ale w razie omdlenia jak ja mam wezwać pogotowie.Chodzi o ich pokój (zaraz posprzątała).No i powiedziałam aby kupili mięso na gulasz bo inaczej jutro makaron z serem .(Oboje nie cierpią tego dania) Pojechali do sklepu.Sory dziewczyny ale ciężko mi teraz w 100% z wami gadać bo wiecie ale nadrobimy :tak:.Pozdrawiamy i całujemy dzieciaczki:-D
 
Ależ Olena - nikt nie krytykuje , podśmiewamy się tylko :)

Jula fisiuje. Podnosi się na raczkach i odpycha jakoś nogami. Chce sie przemieścić do przodu a wychodzi do tylu. Ruchem pchanym zaiwania po całym dywanie okropnie sie przy tym wkurzając. Długo tak jeszcze bo ja juz z tym nie wyrabiam. To głupi przejściowy okres.
 
Ollena a to pole to zaorane czy ziemniaki już posadzone? :-D Azula ma za to plac zabaw a my dwór z zamkami :-D

W Poznaniu są szneki zamiast bułek, w Krakowie flizy zamiast kafli a w Toruniu sznytki zamiast kanapek :)))
Zoyka takie pełzanie to do 10 miesiąca więc tylko cierpliwośc. Kierunki się na pewno będą zmieniać :-D
 
azula te kluski z serem to u mnie też jest zawsze najgorsze co może być, tym zawsze starego i dzieci straszę, że jak mnie będa wkurzać to przez tydzień będą żreć kluski z serem:-D

no właśnie a dworzan dziewczęta macie jakiś???:-p:rofl2:

jadę na szmacie troche, tatuś z godzillą wygonieni na spacer, a ja głupia zamiast poleżeć to sprzątam:no:
 
Majuska ja akurat lubię tak samo z sosem jak i łazanki ale Adam nie cierpi ,a z serem to i Natalka nie znosi .Ciekawe czemu to tak nielubiane danie?Tak Ania ,a u mnie śp Zbyszek robił kromale i kiuwnik .A ja np ucałowywywuję i ukochiwywuję :-D.I tak potem powstają różne dziwactwa Pyry kartofle i ziemniaki u mnie ziemniory lub kartoflaki.Ato Borysek w ślicznym bezzębnym uśmiechu.Kożystam bo młodych nie ma stary śpi ,a Amelianka akurat recytuje poezję kasetronom:tak::-D IMG_0071.jpg
 
Ostatnia edycja:
Majuska no ja dworzana jakby co ;-)

kluski z serem, z boczusiem i ziołami prowansalskimi ... miodzio !

Ale odwaliłam obiad ! Ziemniaczki z koperkiem, kotleciki i kurki z cebulką i do tego sałatka z pomidorków z moim ukochanym sosem z oliwy i octu balsamicznego.
 
Zoyka, bardzo wykwintnie, bardzo! Mniam, mniam! ten Twój Jaro wogóle nie docenia jaki ma skarb:no::-) U mnie ziemniaki i brokuły z wody:-p, suróweczka z marchewki ze śmietanką, oraz moja starsza córa zrobiła "czikensy" czyli filet z kurczaka drobno pokrojony, obtoczony w jaju i bułce tartej no i teraz sie kończy smażyć :tak:

Azula przesłodki BOrysek, daj mu dziubka od cioci majuski:-)

aha..mój małżon nie omieszkał zapytać wypakowując zakupy czy dziś utrafił z ilością filetów:-p
 
Majuska ja i tak nie bardzo rozumiem co złego w obfitości jak jest więcej gotuję więcej jemy tzw powtórkę z rozrywki w kolejnym bożym dniu albo zamrażam i w raxie czego mam gotowca:tak::-D.No i mam takie pytanie znacie taką sytuację gdy starsza pani jak na nią nie zwraca towarzystwo uwagi pokaszluje znacząco ?Na pewno choćby z filmów sytuację kojarzycie.Otóż Amelianka właśnie tak robi .Myślałam ,że mi się zdaje ale i na chrzcinach i potem i w zasadzie dość często tak robi.Czy u was któreś dziecko też tak robiło:szok:.Majuska nieomieszkam ucałowywywać Borysiaka od cioci Majuski:-)
 
reklama
Zoyka ja nie mowie o Was, ale inni krytykuja Pole czesto;-) Teraz to ja mowie, ze ide na podworko;-)
Patryk zaczal raczkowac jak mial jakos 8 miesiecy, wiec roznie bywa ale w kazdym razie fajne takie proby sa:-)

Azula, dobrze ze pogonilas towarzystwo, moja kuizynka tak ma ze jak przyjedzie do rodzicow z corka (ma 1,5 roku niecale) to tylko siedzi i nic nie robi a jak rodzice ida do pracy to ona od rana do wieczora wszystkich odwiedza bo w domu jej sie nudzi i nie mysli o tym zeby jakis obiad dla rodzicow zrobic. Nic nie robi, nie raz ja ojciec opitolil ale nic sobie nie zrobila..

A co do pokaslywania to moja ma inaczej, odkryla takie krzyki, ze juz nie placze z nudow tylko piszczy a bardziej krzyczy, pokrzykuje, smieszna jest ale nigdy nie wiemy czy plakac chce czy sie cieszy bo w tarkcie smiechu tez pokrzykuje ;-))

A makaron z serem i cukrem to nic spedjalnego ale ja uwielbiam makaron a w domui nie robie bo moj m nie trawi pod zadna postacia wiec ostatnio jak mama zrobila kluski z serem to smakowalo mi jak nigdy :-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry