reklama

Ciąża po 40

Dzień dobry :-D
Wczoraj był brak łączności ze światem, pewnie przez deszcze trafiło antenkę i netu ani śladu...
Azula ja bym pogoniła rodzinkę, mało masz swoich zajęć żeby jeszcze sprzątać po 2 dorosłych i dziecku? Z synem to nie ma co gadać, faceci są niewrażliwi ale z synową bym się rozmówiła na spokojnie.
Majuśka to sa kotlety mielone a nie sznycle :-D Z fixem strasznie nie lubię i tradycyjnie zawsze bułka namoczona i jajeczko do mięska żeby były puszyste i smaczne:))
Florka jak sunia się czuje? Talerzami mnie rozwaliłaś :-D genialny pomysł :))
Basiu gdzie jesteś?????

U mnie 110 słoików stoi na regale, jestem dumna z siebie :-D dzisiaj kolejne przetwory a potem już tylko będę dorabiać co dostanę od dobrych ludzi, bo zaparłam się że nic nie kupuję poza potrzebnymi dodatkami. Jest w czym wybierać już teraz, w sumie brakuje grzybków i buraków, ale na pewno to uzupełnię.

Żmijka zasnęła teraz ponownie więc kawa...
 
reklama
Majuska ale po co bylo krzyczec nad miesem albo wyrzucac?!zamrazalnika nie macie?jak kupie wiecej to zamrazam i lamentowac nie musze;-)

Mia dzis o 6.40 obudzila kupa i juz sie rozchulala ku moim morderczym myslom bo ostatnio po karmieniu.jej w nocy usnac dlugo nie moge wiec dzis ledwo usnelam i ta kupa.... ostatnio jakas zalamana jestem brakiem snu;-) ale inni maja gorzej sie pocieszam.

Dzis z tatuskiem planujemy grilla,chyba ze z pracy nie zdarzy to jutro ale juz mi sie chce karkoweczki!

Aaa i.przezywam szok bo od kilku dni jem.ciemny chleb i.lody nawet i ogolnie sie nie glodze juz a waga leeeci expresowo...odpukac:-)))


Flo jak sunia????
 
Ollena no po co było krzyczeć:no:...no bo dwa debile jesteśmy no nie:-D..oczywiście, że mogłam te 20-30 deko mięsa schować, ale wydawało mi sie to bzdurne, taką ilość mięsa mrozić, więc wolałam podziamać, a stary wolał wyrzucić do kosza , dwa debile i koniec:-D....Flo dobrze , że psom nie dał, bo już z fixem było rozmieszane, a suki na diecie i tak są:-D...no po prostu porażka:-D Cały wieczór ziałam z tej akcji:-D
Aniu u nas w domu rodzinnym, babcia tak czasem mówiła jak mielone robiła, znaczy nazywala je sznycelkami i tak mi zostało:-D, oczywiście są to kotlety mielone:-D, ja często nie mam czasu się "bujać" z tymi wszystkimi składnikami, zwłaszcza jak jeszce pracowałam i wpadałam po 17 do domu, trzeba było coś szybko do żarcia zrobić, więc używałam fixu do mielonych, a nam on właśnie super smakuje, kotleciki sa idelane w smaku, super przyprawione ( najlepiej jak się to rozrobi z 600g mięsa , nie 500 jak na opakowaniu pisze - zaznaczam że to mój gust ;-) ) tak więc jadę zawsze na tym fixie - Zoyka ja kupuje tylko Knorra , dla mnie najzajebistszy:tak:

Flo...umarłam z talerzy:-D:-D..nic się nie chwaliłaś jak byliśmy u Was w odwiedzinach:-D

Mój bachor znów dał w nocy czadu, chyba z 5 pobudek, w tym jedna bo pies zaszczekał, druga bo córa wróciła, a dom był zamknięty od wewnątrz na klucz i się tłukła, potem to już się budziła chyba po to, żeby dobić matkę:no:...zęby nadal sie nie przebiły. Jest na nogach od 6, ledwo co ją teraz utłumiłam do drzemki, zauważyłam, że coraz bardziej wydłuża jej się czas funkcjonowania między drzemkami:baffled:

Wczorajsze łóżkowe rozmowy 2 debili przed snem:
Tatuś: biedne to nasze dziecko, te ząbki nie mogą się przebić..
Mamunia: no, biedne...
Tatuś: a może to wcale nie ząbki, może to różki wychodzą...
Mamunia: Głupiś , nie mów tak nawet, nie wywołuj wilka z lasu..
Tatuś: No bo to chyba nie skrzydełka...
Mamunia: a skąd wiesz , może właśnie skrzydełka...
Tatuś: Taaa...chyba takie nietoperzowe
:-D:-D:-D
 
Witam Piątkowo :)

U nas noc przespana :) Karmienie o 23 załatwiło pobudki.


Jula zasnęła, wiec ma chwilkę .
Ania - 110 słoików ? Jesteś mistrz :szok:

Nigdy ie zrobiłam jeszcze żadnego słoika. Wszystko robi póki co Mama. Leniwiec ze mnie.
Mama mi ostatnio mówiła ze jak jej Rodzice mieli przez lata pasiekę za 100 ma ulami i do tego wielki ogród to ona nie cierpiała tam pomagać. Teraz am swoją działkę z ogrodem, szklarnią, drzewkami owocowymi i kocha wszelkie prace na niej. Moze i mi się kiedyś odmieni i polubię robienie przetworów.

Za tydzień mamy mieć gości z UK. MA przyjechać siostra J.z córka 5 letnią bo są w PL na wakacjach. Wiecie ? To ta ,co miała być chrzestną. Nie znam jej jeszcze. Tylko tyle co ze skypa. Dla mnie to wydarzanie i przeżycie. Zastanawiam się jak ugościć. J twierdzi ze ma być normalnie , bez pokazówy. Heh...
Co bym chciała kupić dla jej córki ,ale co ? Z czego cieszyła by się 5 letnia dziewczynka ?

O Mjauska z rana :) Jak miło. Moj z tym mięsem zrobiłby identycznie !

Nasz Julka jest tak do 15 aniołkiem. Od 15 daje mi w kość.
Jak wraca Jarek znowu jest aniołkiem i jest po prostu przeszczesliwa ze On jest. Wczoraj on przyszedł 0 17 a o 19 wyszedł na godzinę. Potem wrócił i znowu wyszedł na godzinę. Julka jak on był - ideał, tylko wychodził - diabeł wcielony.Juz nie wiedziałam co z nią robić i dałam jej gazetę do rwania. zafascynowana była.
J padłam na kanapie o 22 chyba. Potem sie pozbierałam bo jakiś straszny film mnie obudził "droga do piekła" i w nocy się kręciłam jak oszalała.


A dzisiaj Julka spróbuje Łososia :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka u mnie też Patrycja jest z tatusiem bardzo grzeczna, wczoraj po południu bawili sie razem w pokoju ponad godzinę, no i ja weszłam po coś, od razu wycie na mój widok, więc poszłam stamtąd i cisza .....no i bądź tu mądry...:no::-D

Oczywiście, że gość rodzinę bez pokazówy, zarzuć hasło, że mają się czuś jak u siebie w domu, jak chcą jeść to niech sobie robią ( jakies tam kanapki czy coś, bo obiad to Ty pewnie i tak będziesz grupowo robić :tak: ) kawa, herbata też we własnym zakresie powinna iśc, nie, że Ty będziesz obsługiwać, no nie ;-) Nie mam pojęcia co dla 5letniej niuni:sorry2:,ja dziś idę na imprezę do mojej chrześnicy, która przyjechała z USA do dziadków z moja bratową, jesteśmy zaproszeni na imprezę z okazji zakończenia przez nią liceum amerykańskiego, ale ja stosuję najprostsze rozwiązanie..daję kasę;-)
 
Majuśka cięzki masz egzemplarz dziecia, ale zawsze można żyć nadzieją że kiedyś będzie lepiej :-D
Na Śląsku mielone to karminadle czy jakoś tak, strasznie się chichrałam z tej nazwy :))) tak samo jak z Twojego pola i Basiowych flizów :-D
Zoyka bez ekscesów, normalnie i na luzie pokaż gdzie stoi kawa a gdzie herbata, tutaj lodówka i proszę sobie brać co potrzeba. W końcu to rodzina a nie brytyjska królowa :-D

Dziś jednak ciutkę luźniejszy dzień mi wyszedł no i chłopina przyjeżdża weekendowo... czekam przytupując stopami :-D
 
Anka z jakiego pola,co masz do pola przepraszam bardzo? U Was dwor? Znaczy, ze i zamek macie? ;-)))

Co do Twoich przetworow to nasze dwie rodziny (my i rodzice) jedlibysmy to 3 lata :-) Takze nie powiem...wzielo Cie fest!

Majuska jestescie the best i mimo, ze te noce koszmarne to macie poczucie humoru!
 
Olena mnie też rozśmiesza to pole. Na początku nie wiedziałam o co chodzi::szok:

No jak można wyjść z domu an pole ? Dom w polu stoi , pomiędzy kukurydzą ?:baffled:

Macia rację z gośćmi - luz i spokój :)
A i tak zrobię choć sałatkę i jakieś dobre mięsko na obiad a wywozimy ich Gdynię zwiedzać, stare miasto w Gdańsku i plażować.
 
Pole rządzi na Podkarpaciu i w Małopolsce chyba, dla mnie "dwór" jest słowem mocno egzotycznym :-D A co to te flizy?? bo tego nie pamiętam...

Mam typowego małego skorpionika, jakoś tak nie pomyślelismy żeby się nie seksić w lutym:-D
 
reklama
Majuska - skorpionek dobry znak. Fakt, daje się we znaki otoczeniu ale to jej ma byc przeciez dobrze a skorpionkowi będzie :)

P.S
Nie cierpię Pań z Banków wrr..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry