Łolaboga kłaczku współczuję tej wody...qrwica by mnie wzięła, ja mega-wygodna jestem, no ale wierzę, że coś wymyślicie, najważniejsze, że już na swoim, będzie dobrze
Azula, zbierz się na "poważną" rozmowę i kawa na ławę, wiem powtarzam się, ale to jedyne wyjście, być może odpowiedzią będzie mały "foch" ale nie ustępuj, trzymam kciuki&&&&&
Dziewczyny zmobilizowałyście mnie do przejrzenia garderoby Paćki, faktycznie jesień za pasem
Idiotyczne rozmówki Patrycjowych rodziców, odc. 467 :
Siedzimy sobie na ławeczce , obok w wózeczku godzilla ładuje bateryjki na nocne buszowanie..
Tatunio: ale mnie oko piecze.....kurczę i coś plecy mnie bolą....a wogóle jakoś tak do doopy się czuję
Mamunia: Bożeee...wciąż narzekasz....czy ty wogóle kiedykolwiek siedziałeś sobie wyluzowany i w spokoju myslałeś : ale się super czuję???
Tatunio : oczywiście
Mamunia: to dziwne, nigdy tego nie słyszałam
Tatunio: No bo nigdy cię wtedy nie było obok





Azula, zbierz się na "poważną" rozmowę i kawa na ławę, wiem powtarzam się, ale to jedyne wyjście, być może odpowiedzią będzie mały "foch" ale nie ustępuj, trzymam kciuki&&&&&
Dziewczyny zmobilizowałyście mnie do przejrzenia garderoby Paćki, faktycznie jesień za pasem
Idiotyczne rozmówki Patrycjowych rodziców, odc. 467 :
Siedzimy sobie na ławeczce , obok w wózeczku godzilla ładuje bateryjki na nocne buszowanie..
Tatunio: ale mnie oko piecze.....kurczę i coś plecy mnie bolą....a wogóle jakoś tak do doopy się czuję
Mamunia: Bożeee...wciąż narzekasz....czy ty wogóle kiedykolwiek siedziałeś sobie wyluzowany i w spokoju myslałeś : ale się super czuję???
Tatunio : oczywiście
Mamunia: to dziwne, nigdy tego nie słyszałam
Tatunio: No bo nigdy cię wtedy nie było obok





czy Twój mąż jest moją matką ? zwłaszcza z tymi boleściami i pieczeniami.
no remeryt. Kazałam wziac tabletkę i dalej mi torebki pilnować.