reklama

Ciąża po 40

Ollena Paulinka to też sunia kiedyś je przedstawiałam to ta z korkiem w pysku z racji pobytu Blondi nie wypuszcza go nawet jak śpi bo Blondi kradnie:-) 100_0822.jpg100_0806.jpg







Na focie 2 brzydal Blondi przytulaśna kochana suńcia.U nas zawsze było po kilka zwierzaków :eek: takie zwichnięcie umysłowe ale teraz już jest mało I wszystkim mamą chłopaczków z całego serca życzę by takich synowych nie miały.Ja miałam fajną teściową ale też i dlatego ,że byłam fajną synową.To ja w ciąży u niej z M gotowaliśmy wigilię bo robiła 12 godzin .Nawet z nią w jednym łóżku kiedyś spałam bo mieliśmy tylko jedno ,a M robił nockę.I wcale nie narzekałam ,że brzydzi się Adama przewinąć bo ona tego nie robiła przy M tylko jej mama ale to inna historia.No ale mój syn jest niestety jakoś takoś poryty to i mnie w udziale poryta synowa przypadła.Ale było minęło raczej kontaktów nie będzie i tyle lepiej żyć bez kontaktów niż w piekle.
 
reklama
Rozkartonowywuje, azula. Lary i penaty. A z tym pamperem na stole to i ja bym nie wpadla. Mysl przednia, jeszcze tylko by trza ten pamper zawartoscia do stolu przylepic.:-D
Fajne psuncie - takie smieszne maluchy.

Przy tym moim padalcu to juz nic zjesc nie mozna w spokoju. Leci to na tych swoich krotkich nozkach jak maly sep i calkiem jak sep kracze "haaaaammm" - tak chrapliwie, troche warczy bo on tak wszystko warczy z wyjatkiem "tata" bo to szepcze czule. I co lyzeczka to "haammm"... I tak mi pol jogurtu wlasnie wyzarl, wczoraj zupe ze mna palaszowal... Groszek zielony juz caly wchodzi, umie sobie rozmemlac w dziobie. Skorka chleba w garsci, suchy andrut... Miele i miele. A swoje posilki normalnie, co 3 godzinki, tylko miedzy pierwszym a drugim 4-5h przerwy zaczal robic. Czyli jak zje o 7, to dopiero 11-12 drugi.
 
Ostatnia edycja:
Azula ominelo mnie... ja myslalam, ze tylko tego psiura na zewnatrz masz i tyle. ALe fajne psiurki a ile Twoj syn ta suczke mial?
W kazdy razie mysle, ze to nie on poryty tylko ona taki wplyw ma na niego zabojczy... nie jednego takiego znam.

Klaczku Karol w tych chodziku chodzi czy sam?;-)

KOlejny koszmarny dzien z dzieckiem, darla sie 3/4 dnia i to nie plakala tylko wrzask, na rekach i gdziekolwiek indziej...matko deprecha mnie jakas lapie do tego Patryk daje czadu, widze ze i moi rodzice maja dosc bo chwili spokoju w domu nie ma... Niech przestanie padac do cholery!!!!!! A tu jutro ma byc to samo, umre:(((
W IE rzadko pada caly dzien na ogol popada rano i przestaje albo caly dzien ale z dluzszymi przerwami... a tu jak sie uwezmie to 3 dni bez przerwy.....
 
Dość niespodziewanie wylądowałam dziś we Wrocławiu, będziemy do piątku i wracamy na wieś:-D Przynajmniej posprzątam mieszkanie bo jakby tajfun przeszedł podczas tej kawalerskiej gospodarki mojego chłopiska :)))
Dzieki lepszemu internetowi mogę pokazać Wandzię po długiej przerwie :-D
Wielka radość życia i samodzielnośc małej biedronki :))))
 
Laaal... Sama flaszke trzyma?? Karolowi do dzis sie lapy rozejzdzaja. Niby czasem potrzyma, ale zwykle patrzy i czeka z otwartym dziobem az mu wsadze smoczka od butelki w ryjka.

Ollena, w chodziku. Sam jeszcze nie chodzi, natomiast w chodziku bardzo ladnie przeklada nogi. Ustawione ma tak, ze nim sie ruszy, musi wstac - siodelko ma nisko - i nie ma mowy o chodzeniu na palcach. W tej chwili chodzik jest dosc fajnym rozwiazaniem bo maly po prostu za mna lazi po domu, a nie ryczy na podlodze, choc staram sie jak najwiecej go klasc na podloge zeby jednak wymuszac jakis ruch bez przyrzadow.
 
Anka jaka ona fajniutka:-).Kłaczku po co Ci ten arsenał?:szok::szok:.Ollena jest poryty bo wpływowy tzn inni z którymi przebywa mają na niego zbyt duży wpływ .Kiedyś przed nią koledzy ,a jeszcze przedtem brat (i ten jedyny wpływ wychodził mu jeszcze na dobre) Psa mieli 3 miesiące jak dostali mieszkanie ale jak myśmy tam byli to Blondi nie wyglądała na szczęśliwą no ale kto daje i odbiera ,a teraz wszystko konsole ,kosmetyki ,laptopy były ważne ,a o psie nie pomyśleli już go nie damAle wiecie co ludzie to mają większe kłopoty:-(Taka dziewczyna co ze mną rodziła maiała dziecko z facetem który niby przyszedł do szpitala obejrzeć syna ale jak miał co dać to stwierdził,że nie jego.Ona w takim razie ,że jak nie to do sądu o alimenty go poda.No i dziś do niej dzwonię się spytać co i jak ,a ona ,że on się powiesił .Była u prawnika ,że będzie ojciec NN.Ale myślę ,że ekshumację można chyba zrobić.Mam się z nią spotkać i pogadać ona potrzebuje teraz wsparcia.:tak:Może ją rozbawię historią z synową.Oczywiście nie piszę i tu wszystkiego bo to zbyt przykre no ale zabawne momenty były:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry