reklama

Ciąża po 40

no to Flo ma racje że jej wadą jest mąż idiota !! Pogadaj z nią Zoyka - jeśli sie upodobniła do męża to pożegnaj tę znajomość bez żalu bo po co Ci idioci w domu.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Poczekam i zobaczę czy Ona cos zrobi. W sumie nie zależy mi na tej znajomości. Ot, była koleżanka z którą czasem chodziłam na spacerki z dzieciakami. Jeszcze niedawno na FB dodawała komentarze do zdjęć JUlki , klikała "lubię to". Teraz nic. Ale i się nie udziela. Ostatnio pisała ze ma urlop i widziałam ze wrzuciła zdjęcia córki z pociągu. Moze po prostu wyjechali. No poczekam jeszcze.
 
Azula, ja bardzo grzeczny czlowiek jestem, niczym w nich nie rzucilam. No, moze myjac okno sasiadujace z ich oknem, glosno mowilam Karolowi ze bedziemy sobie mieszkac z daleka od poje...ch Chinczykow i nie wiedziec czemu mowilam po angielsku (Karolowi to wsio rybka), sprawdziwszy uprzednio czy okno maja otwarte. Ale zadnych wrogich akcji nie podjelam.
Zoyka, ja bym olala. Na zasadzie wiem juz co to za sztuki, nie ma z kim dyskutowac. Nie jestem pewna co do niej, co do niego nie mam watpliwosci - kawal dziada, reszta chama, Twoje zycie towarzyskie na tym ucierpiec nie powinno.Ona... poczekalabym i zobaczyla.
 
Druga :-D
już z kawą i po karmieniu biedronek, zostaly wypuszczona na pastwisko i teraz trawią po przeżuwaniu :-D:-D:-D

Maćkowi wczoraj wieczorem popsuł się samochód:-( dzwonił do nas i na szczęscie że stało się to wczoraj, dzis wyjeżdżał na kilka dni urlopu z kolegami. Silnik do remontu :-(to juz wiemy na pewno, dobrze że Robert będzie naprawiał to dziecko zapłaci tylko za części bez robocizny. Nie daj Boże popsułby mu się dziś na trasie to byłoby holowanie go co najmniej 100 km do Wrocławia, bo silnik deliktanie rzecz biorąc się rozpadł. Za jakiś czas jedziemy obejrzeć w świetle dnia, co dokładnie padło a Maciek pozyczył "malucha" i tak wyjechał na odpoczynek :-D
 
Witam z rana...

Mia spala od 19 do 6 rano i od 6 do 7.30 bo zostala obudzona przez Patryka.
A ja kaput bo zanim usnelam po tej 6 to juz musialam sie obudzic ale tez ta pogoda nie nastraja do powstania;-)
 
A to ci nas Katrina zaskoczyła dziś z rana:-D:-D:-D

Trzecia w takim razie:tak:. Laseczki...u nas kuźwa kolejna porażka, wstała menda o 4.40, próbowałam utłumić nie dała się, zostawiłam w łóżeczku, darła się, to tatuś po 10 minutach poszedł wyjąć i pocieszyć, czyli jednym słowem nauczył gnoja że jej wrzaski mają sens...ech....ciężkie to życie:no:

Kłaczku jak jest po angielsku pojeb..ny?? :-D:-D:-D:-D uśmiałam się:-)

Zoyka ja bym nic nie robiła, jak babka jest ok to się odezwie sama do Ciebie, facet chyba raczej ok nie jest, więc bym olała, no i broń cie Panie Boże nie przezywałabym jakoś tej sytuacji strasznie;-)

Boże..nasz bachor, utłumiony przez tatusia do drzemki spał raptem 15 minut i już jest na chodzie:no:

Edit ; o Ollena mnie ubiegła, więc 4 jestem
 
hej to ja piąta :eek: no ale bestia mnie zaanektowała ... po drugiej kawie z kawałkiem drożdżówki :-D
teraz jest senny że szok ale walczy ostro ... na dywanie się układał i mruczał a w łóżeczku tygrys bojowy :-D zobaczymy co dalej to ucichł był...
Majuska przetrenujcie 3-5-7 może to na nią podziała.
Na szczęscie Kubutek ma spiocha po mnie :-D inaczej to faktycznie bym wyła jak Ty.
Echhh Kubutek wersja rozżalona ... idę go zabawiać :-D
aaa wczoraj teść miał zostać z nim po zaśnięciu a my do znajomych na kolacje - teść zastosował wymówkę nr 1234 a powód prawdziwy to wyjazd na ryby dzis w nocy. Prezent kupiony - bo kolacja z okazji 40 urodzin znajomej - a my zostaliśmy w domu... Budzę się rano i deszcz sobie deszczy ... :-D także teśc ma cudny wyjazd rybny. Dlaczego nie powiedział wprost że chce jechać na ryby i sorry ale Kuba nie zostanie tylko jakieś kłamstwa i kłamstewka ?? Mogliśmy iść z Kubutkiem ale kolacja była o 20 a on zasypia o 19:30 więc uznaliśmy że bez sensu ... życie - nikt nie mówił że będzie łatwo.
 
reklama
Hej, szósta, ale byłabym wcześniej, tylko do weterynarza musiałam z psicą pojechać zaraz z rana.
Ollena - co Ty Mii dajesz, ze tak śpi? Tradycyjny wywar z maku, szmatkę ze spirytusem czy co?
Maks ostatnio bezproblemowo zasypia ( pukam w niemalowane i spluwam przez lewe ramię) około 21, ale najpóźniej o 2 jest pobudka na jedzenie, kolejna o 5, wstajemy koło 8.
Majuska - mój mieszkający w Anglii nastoletni kuzyn zachwycał się kiedyś bogactwem polszczyzny, biorąc rzeczone ".ebanie" za przykład. Że po polsku można: wy.ebać, za.ebać, do.ebać, roz.ebać itd. itp. etc; a w angielskim kicha bo tylko jedno słowo na to wszystko...
Misia - ech, no faktycznie po co kłamstewka? Może jakby uprzedził wcześniej, to byście wymyślili jakąś alternatywę dla Kubusia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry