Witajcie kochane
U mnie nie za wesoło nie miałam kompletnie czasu na to zeby zaglada,c do komputera , córka moja srednia miala wypadek auto ja potraciło , jest po operacji , juz zaczyna pomału dochodzic do siebie , najgorsze w tym wszystkim było to ze byłam sama w domu z dzieckiem zadzwonili mi ze szpitala i myslalam ze osiwieje zanim jakas sasiadka mi wezmie dziecko bo do szpitala z dzieckiem nie mozna , na zlosc miska siostra była, na wczasach , corka starsza zaczeła prace w jastrzebiu nie miała jak przyjechac a matka jak zwykle zapita na smierc ,
Misiek mój nie mogł zjechac z delegacji bo powiedział ze mu nic nie wyplaci taki gnoj ten jego szef , w miedzyczasie wyladowalam sama w szpitalu z wycienczenia , mało jadłam i malo spalam jeden strzep nerwów we mnie był na dokładke nie miałam grosza a Ania potrzebowala do szpitala wiele rzeczy , zalamana byłam totalnie ,
W poniedziałek zjechał mój chłop i dziewczyny ten gnój nie zapłacił mu ani grosza mój chłop nie wytrzymal i go pobił bardzo dotkliwie , wyladował w areszcie i bedzie miał sprawe tego sie doigralismy , czlowiek ciezko pracował od switu do nocy nawet w niedziele i sobote i nic nie dostał zapłacone nic tylko zabic takiego huja , Najgorsze jest w tym wszystkim to ze ja nie mam ani grosza przy duszy zadnej perspektywy na najblizszy miesiac zeby była i chodza mi czarne mysli po glowie , jesli mi ktos nie pomoze to chyba sobie cos zrobie albo zwariuje , poszlam do mopsu po pomoc ale to troche potrwa , córka starsza oddelegowana jest do Niemiec moze mi podeslac cos ale dopiero za miesiac po 30 dniach jak przepracuje , misiek szuka na gwałt cos na miejscu ale na razie ni nie ma , a ja wyje caly czas , czy na nas jakies fatum spadło czy jaki gwint nie rozumiem tego wcale taka sytuacja jest u nas od maja juz mi sie wszystkie zapasy pokonczyły , jak bogackiego pójde chyba krasc do marketu bo nie mamy co jesc , ja tam *** martwie sie o dziecko
Dziewczyny macie jakies pomysły na taka sytuacje to poprosze o podpowiedz bo ja juz prosze Matunie kochana ta na górze o pomoc i jakos jej nie mam
Ale sie wyzalilam ale musiałam za bardzo jestem załamana
Nie poczytam co u was bo nie mam na to głowy kompletnie , jednak bardzo was pozdrawiam i całuje maluszki
Klaudusia na szczescie nie choruje , wszedzie jej pełno jeszcze nie chodzi i ma 6 zebow