• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

reklama
Misia Ty się dobrze przypatrz. Może czułek on nie ma dwóch ale jakaś pojedyncza chyba by się znalazła :happy2:

A ten mały po kimś kosmicizm ma :happy:

Mój już śpi obok na kanapie. I tyle mam z niego pożytku.
Cały dzień sama z dzieckiem , wieczorami sama bo Pan zmęczony zasypia . Phii...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Łatwo się mówi ale ja mam tylko jedną wadę nie czytam w myślach ,a potem się dowiaduję ,że jestem winna :tak:I Zoyka akurat dużo rozmawiamy i mnie się rzadko zdarza przepraszać bo niestety to nie ja wywołuję konflikty i M o tym wie więc co się z nim dzieje.Ale ostatnio to już katastrofa bo wciąż nie przeze mnie coś się dzieje ale i tak winą wszyscy obarczają mnie:baffled:.Syn raczył powiadomić ojca (mnie nie i jak dotąd nie przeprosił) o chrzcie Boryska .No i wtedy choć to M zwrócił Adamowi uwagę by przy dziecku nie pili wszystko się na mnie odbiło to ja jestem złą matką i złą teściową .Nie wiem co z tym robić może mam w sobie teraz jakiś dziwny nieznany hormon niezgody czy cuś:-(
 
To wiesz co Azula... mój J mówi " jak będziesz robiła z siebie ofiarę to wszyscy będą cię traktować jak ofiarę" olej ich wszystkich i ich głupie , emocjonalne gierki. Nie musisz być na chrzcie Boryska.

I nie daj sobie wmówić ,że coś się dzieje przez Ciebie.

U nas było podobnie z przyjazdem Jarka siostry. Przeleciała z UK do miejscowości w której mieszkała w PL. Niby bardzo chciała do nas przyjechać ,ale miała tysiąc powodów aby tego nie zrobić. A to dziecko, a to brak połączeń do Kutna , a to napadają w nocnych pociągach, a to nie miał kto ja na pociąg rano zawieść a to Weronika o 5 nie wstanie itd..Gdyby J po nią pojechał 480 km w jedna stronę to by przyjechała z rocka do nas. Znalazłam jej pociągi bezpośrednie Expresy. Spod domu prawie. Nie przyjechała ..i kto jest winny > Jarek bo po nią nie pojechał a ona nie będzie się bujać z dzieckiem przez pol Polski . Raptem 5 godz pociągiem

J miał rację mówiąc, ze z Anka zawsze jest zamieszanie a potem nic z tego nie ma. Nie słuchałam. I mam.
On to olała i jej przyjazd też. Ja przezywałam i goowno wyszło.
 
Zoyka i znów powiem łatwo mówić.Na chrzest pójdę do kościoła i nic poza tym dla dziecka bo nie dla nich.A w domu chcę spokoju mamy Amelkę ja ją bardzo chciałam chcę by miała spokojny dom i dobre dzieciństwo przklinający ,głośny starszy brat z leniwą żoną są mi niepotrzebni ,a mąż z fochami też rzecz okropna.Tylko jak mu pomóc bo jego napady na kłócenie się są zbyt częste i jakby coraz częstsze .Jak być szczęśliwą mamą jak chłop robi awantury bo ja nie odgaduję o co mu chodzi potem chodzę rozstrojona nawet płaczę i jak widzisz nie śpię co też na nastroju odbija się fatalnie.Sprubuję się położyć i zasnąć choc nie wiem czy się uda .Dobranoc kochane dziewczyny może któraś coś wymyśli kompletna olewka niestety nie jest wyjściem właśnie ze względu na dobro dziecka
 
Azula - czasami jak nie wiadomo co robić to trzeba nic nie robić.

Misia - no nareszcie. Z Kubutka to Kuba a nie Kubutek .Chłopak jak się patrzy a jakie ma cudne rzęsy ! Do ogo podobny ?

Szparagowatośći nie zauważyłam. :)
 
rzęsy ma po listonoszu :-D ogólnie to jest podobny do ojca czyli dużego Kuby, kolor oczu ma mój ni to szary ni niebieski :baffled:.
Zoyka on waży ... nieco ponad 8 kg także raczej szparag niż golonko :-D
 
reklama
Cześć Dziewczynki :-D
Oczywiście wieczorem zaginął mi net, zwinęłi jak zawsze po 20.00 kable a tyle ciekawych rzeczy się działo... doczytałam i mam mętlik w głowie żeby teraz napisać :))
Wandzia leży koło mnie na wersalce i męczy ulubionego Pana Głoda - tego ze zdjęcia - nawet jej nie przeszkadza że jest pluszowy chociaż ona generalnie nie lubi lizać pluszaków :-D Ale Pan Głód jest lekki i ma cienkie nóżki w sam raz pasujące do pysiaka:))
Azula myślę, że to minie dlatego że chłopom dość ciężko przestawić się jest na ojcostwo. U każdej z nas mniej więcej po 3 miesiącach były kryzysy w domu i potrzeba czasu żeby kosmici zrozumieli że w domu jest małe dziecko i świat lekko się zmienił.
Florka ja wekuję i przetwarzam wszystko co się znajduje w zasięgu moich rąk :-D na PW napiszę Ci za chwilę metody konserwowania warzyw i owoców żeby tutaj nie truć innym życia słoikami:)))
Misia młody jak zawsze boski i uroczy, nie jest szparagowaty tylko zbudowany bardzo symetrycznie i z lekkością :))
Zoyka deserki są różne różniste i mozna dopasować co pasuje dziecku, ja jestem po prostu trochę zalatana tutaj i gotowanie jabłka, ucieranie śliwek i podawanie tego zajmuje za dużo czasu a skoro biedrona lubi słoiczek to niech wcina. Gotowych obiadów żadnej firmy do buzi nie weźmie. Kura szczęśliwa to polska kura biegająca samopas po gospodarstwie i wydłubująca robaki z ziemi :-D
Majuśka ale masz dużą i uśmiechniętą Żabę :-D

Zapraszam na kawę :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry