reklama

Ciąża po 40

Dziewczyny spałam 3 godziny:no:...Godzilla jest do ubicia:wściekła/y::wściekła/y:...nie wiem co jej było, jak o 0.30 sie obudziła tak nie dała się odłożyć do łóżeczka, osrała się ze 2 razy, no kosmos....zamknęłam oko przed 4, wstałam o 7. Chciałam se pobyc sama to mam. To chyba stary mnie tak "błogosławi" z tej delegacji:angry:...jestem totalnym worem, a tu cały dzień z godzillą przede mną, i zaraz mam psa na strzyżenie, jak nie będzie grzecznie stał, to mu łepek ukręcę chyba:sorry2::-pA godzilla pełna wigoru i zapału do dokazywania, kiedy się kuźwa wyspała? nie wiem:no: Może jest kosmitą po starym:-p...Już mi normalnie palma bije z niewyspania.

Azula no ja olewam, zajmuje się soba i tym co lubie i nie patrze na "dziada" , nic lepszego chyba się nie da wymysleć, no chyba, że na delegację wyślesz:-p, trzeb aprzeczekać, czasem sa gorsze okresy , trzeba łapać dystans do takich "akcji" . Ja się juz mało co przejmuję kłótniami, jak patrzę wstecz to wiem, że to wszystko przemija i nie warto się przejmować, tak jak piszę, zajmuje sie sobą i sprawiam sobie przyjemności, nie pielęgnuję w sobie złości na chłopa, nie myślę o nim, jak dzwoni to nie odbieram, na SMSy nie odpisuję i już. Po paru dniach jest po sprawie;-). U nas przynajmniej to działa.

Misia...w szoku jestem:szok:, ale masz syna kawalera, rzęsy niesamowite:tak:, super chłopak, kiedy on tak wyrósł???? Powinnaś częściej zdjęcia wklejać:tak::-)
Basia mogłaby Karolcię też wkleić, bo dawno nie chwaliła się ;-)

Azula spędź tak dzisiejszy dzień :
popkorn.pl_humor_247768.jpg
od razu Ci będzie lepiej.
Wszystkie tak spędźmy dzisiejszy dzień !!!
 
reklama
klaczku miala usg robione, bioderka idealne..

To spokojnie - niektore dzieci maja niesymetryczne faldki, czesto jest tak, ze na jednej nozce 2, a na drugiej 1 tak pomiedzy tymi dwiema.
Majuska, Pink Floydami to nie probowalam.:-D Na Quinn mi dzieci zle reagowaly, na Scorpionsow tez. Karol lubi ballady Nightwisha.
Jaka ta zaba slodka - ta blogosc na buzi, usmieszek typu "i co mi zrobisz?" Sliczna jest.
Azula, dzieja sie klopoty w domu, ktore generuja napiecie w Was, a przez to miedzy Wami. Mysle ze oboje jestescie podminowani, moze Twojemu mezowi posrednio sie ulewa - co inego go trapi, z czym innym wyskakuje.
Toć mówię,że Kosmici :szok:

Oni sa od innej malpy po prostu.
No, jak nie lubisz fortepianu solo, to nie ma upros, nie przejdzie, ale pociesze Cie, ze im dziecko starsze, tym gust muzyczny bardziej odmienny od naszego. Koncza potem z jakas techniawa czy innym funkiem na sluchawkach...
Misia, duzy Twoj Kubus! Ma powazna, taka juz starsza buzie, nie wyglada wcale na niemowlaka. No wiem, ma rok, ale z buzi dalabym mu ze dwa. I te rzesy jak firany... Konkretny gosc!
 
Dzień dobry !

U nas już była jazda poranna z J i moją Mamą.
Mama zamówiła sadzonki truskawek i czegoś tam jeszcze. Zapłaciła za opcję "dostarczenie w wybranym terminie". Miały byc u nas 22.08. Od 7 rano przesyłka miała status "wydano kurierowi" .Cały dzień czekała i nie dotarła. Dzwoniła do mnie co godzinę do 22 żebym sprawdzała status i dzwoniła na infolinię.... O 7 rano dzisiaj status" kurier zdał na magazyn". Jak się wreszcie dodzwoniłam to poinformowali ze problemy z transportem a w systemie jest błędny status bo błąd systemu. J zaoferował ze po przesyłkę pojedzie. Zadzwonił do matki i pyta gdzie zawieść. TA odpowiedziała "do domu". J pojechał a jej nie było. Dzwoni a Matka " no ja to o tej porze przecież na działce jestem, myślałam ze do domu waszego. Ten z tym ciężkim kartonem (20 sadzonek ) lata i wpadł do domu i ze ostatni raz ble ble ble... matka dzwoni" oj chyba J się wkurzył rano ale myślałam ze on się domyśli ze chodziło wasz dom" Jarek tylko rzucił do nie ty nie myśl bo to ci szkodzi jak widać, mów ... "wrr...
DPD to dziadowska firma.

U nas była nocna syrena o 2. Nie wiem o co chodziło bo nie o jedzenie(jadła 0:30). Nosiłam i tuliłam 20 minut i usnęła na rekach. W nocy jeszcze szlochała. Zły sen ? dzieci mogą mieć złe sny?

Dziewczyny w wieku 6 miesięcy robi się u lekarza coś takiego jak bilans 6 miesięczniaka ?

Majuska - współczuję...
 
Dzięki za pomoc każde dobre słowo i życzliwa rada to balsam na moje roztrzęsione emocje.Majuska współczuję i wiem co robi co najmniej jeden z pozostałych cudów szaleje pod karuzelką i konsumuje szeleszczącą książeczkę:-)Misiu Kubuś bardzo elegancki i ładnie proporcjonalnie zbudowany ja widzę zgrabnego faceta ,a nie szparaga:tak:Być może Ani masz rację,że i M przeżywa ikłótnie z pierworodnym i późne ojcostwoz nim łatwo do stanu pierwotnego (czyli sprzed awantury )można dojść tylko jak zrobić by do awantur nir dochodziło niestety telepatkom nie jestem ,a u niego te wariactwa sa zbyt częste i na to chcę radę poszukać.Moja mama dzwoniła i też mi mówi co ja mam rodzicom Natali mówić jak będziemy na chrzcie oczywiscie ja krzyczę bo ona koniecznie musi mi przekazać swe genialne myśli.Nie mam zamiaru wcale z nimi gadać i jej o tym powiedziałam ,że jak chce niech sama se do nich mówi.Zresztą jej przemyślenia nie są bezpodstawne i wcale mądre ale ma swój język więc niech mówi sama:tak:
 
Zoyka terminy bilansów masz w książeczce zdrowia, z tego co pamietam robi się dopiero rocznemu dziecku ale sprawdź.
Dzieci mają sny i mogą być złe, wtedy się boją i popłakują. Poza tym czasami może boleć brzuszek i wtedy też jest płacz.
U mnie jest problem, bo wczorajsza nawałnica zerwała kawałek dachu ze stodoły i teraz zionie dziurą a jak przyjdą deszcze to będzie sie lało do środka. Muszę koniecznie ściągnąć Maćka z podnosnikiem żeby to załatać przed jesienią bo w stodole mamy magazyn rzeczy różnych... akurat dziurę wywaliło nad sofą, która jest ładna i szkoda mi jej żeby zgniła:baffled: Poza tym Tabris się zakochał w suce sąsiada i wykopuje dziury pod płotem żeby do niej przeleźć i walczę z nim od trzech dni. Zasypuję dziury upychając do środka kamienie i cegły żeby nie zrobił podkopu a ten próbuje cały czas.
 
Moim zdaniem nie za późno, tylko rób odpowiednie badania w czasie tej ciąży, aby mieć pewność że wszystko jest dobrze z dzieckiem. Teraz w naszych czasach są takie metody że na pewno wszystko będzie ok.
 
Hej,
Widze, ze sie dzieje a ja nie mam czasu zeby nadrobic.
Klaczku wiec nie bede sie stresowac faldkami. Pocieszylas;)
Co do Queen to wychowalam sie na ich muzyce i do dzis kocham, Pink Floydow zreszta tez.

Majuska no to dala Packa po garach, no ale moze tej nocy padnie jak kawka..

Zoyka sadze, ze J i tak zachowal sie spokojnie ;) Bilansu 6miesiecznego chyba nie ma, a czym sie stresujesz? Nadal Julka ma te dziwne ruchy?

Aniu moj Axel (10 lat) od malego uciekal, dziury w siatce robil, najpierw gonil kury a jak mu przeszlo to zaczal sie zakochiwac;) Siatka byla latana milion razy, robiona nawet podwojnie i potrojnie ale on sobie z kazda poradzil, nie mowiac juz ze nie jeden sasiad ma dziury przez niego zrobione. Jedyne lekarstwo to kastracja, ale rodzice nie chca..a pies zawsze po takich eskapadach przychodzi ranny i ledwo zywy.

Zarezerwowalam 4 dni w Krynicy, jedynie mnie wkurzylo to ze doba jest od 16 i konczy sie o 12, wiec wychodzi nam marne 2 dni:/
 
Jestesmy po zakupach - mrozone warzywa, wedliny, serki i jogurty dla mlodego, chleb, mleko na zapas... Smiesznie tak raz-dwa razy w tygodniu do miasta jezdzic... A jak kasa leci to po prostu boli, ale tez zakupy raz a grubo. Mlodzianek od wczoraj cwiczy jedzenie owocow w calosci - wczoraj jadl jezyny, dzis dawalam mu kawalki truskawek. Krzywi sie niemilosiernie, ale wcina. Co sie przy tym oslini to tez insza inszosc. Wczoraj przywiezlismy zamrazarke bo zamrazalnika w lodowce nam malo, mamy dodatkowa, taka na 80cm wysoka, 4 szufladki, ale wystarczy. Przyszedl list z "appointmentem" do kliniki ginekologicznej (nie podniecac sie, tu wszystko jest "clinic"), na 07.10. Domyslam sie ze chodzi o to co lekarka na oddziale mowila, ze po 3 poronieniu beda chcieli dociec przyczyn i ew. zapobiegac kolejnym. Hmm... Tylko ja nie iwem czy chce znow probowac... Ale wiedziec zawsze warto. Na dzien dzisiejszy podejrzewam ze to ta pieprzona infekcja...
 
reklama
Moja panna już prawie śpi, drzemie w środku z otwartymi oczkami ale zaraz je zamknie i będzie spała do którejś tam w nocy póki nie zgłodnieje. Za każdym razem to jest inna godzina więc już nawet nie bawię się w proroka i nie określam czasu:) Miałam dziś zrobić prasowanie, ale jakoś okrutnie mi się nie chciało i tylko machnęłam śliwki w słoje. Rano muszę stanąć do deski bo za chwilę skończą mi się ubranka dla Wandzi :baffled: Wyprana sterta lezy i czeka na moje zlitowanie :))
Ollena to moje bydlatko kocha się w tej suczce od lat czterech:)) ale pierwszy raz przyszło mu do durnego zakutego łba żeby podkopywac się pod siatką. Tamta jest jak szczur - wszędzie wlezie i wszędzie się przeslizgnie - jestem przekonana że pokazała Tabiemu jak się kopie żeby wyjść. A ten oczywiście ochoczo podwychcił projekt żeby sobie poużywać ile dusza zapragnie... Jedyne szczęście że szczeniaków z tego nie będzie, bo suka chora i nie może być szczenna, co się zresztą bardzo rzadko zdarza u psów.
Majuśka jak Ci minął dzień z Godzillą? mam nadzieję, że nie rzuciłaś strzyżonym pieskiem w cokolwiek :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry