Dziewczyneczki moje kochane, jak to miło, że Was mam, dzień już minął prawie, a mój humor się znacznie poprawił i na pewno duży w tym Wasz udział. Musiałam dac jakiś upust swojemu wqr..iu, potem wzięłam się za robienie tego co mi sprawiło przyjemność i już jest wszystko dobrze

Pojechałam sobie do galerii i nakupiłam szmat, dosłownie za grosze, jakiegos takiego farta miałam, z wyprzedaży w Kapahllu upolowałam kilka koszulek, 2 tuniki i spodnie lniane + śliczne rajtuzki dla Paćki i za wszystko zapłaciłam 150 zł

..no i jak mi się miał nie poprawić humor

wrócilam to stary juz był miły i zagadywał...ale ja jestem zimna i twarda jak skała
Zoyka kredyt mam spoko, bo brany parę lat temu we frankach, przed boomem mieszkaniowym, więc rata jest jakieś parę stówek, mieszkanie stoi tylko na mnie, więc od czasu do czasu mogę postraszyć wystawieniem walizeczek

niestety na domu juz tak nie będzie bo wspólny
Aniu jak TY to robisz, że Wandzia tak Ci śpi, w sumie to jak ten sen wygląda ilościowo i jak się rozkłada w czasie całej doby?? Z ciekawości pytam..
Kłaczku nie zazdroszczę Rajmundowi...zapewne nawet nieświadomie coś musiał wynieść z takiego domu, na szczęście ma teraz Ciebie. Ja tez nie mam termometru i zawsze sprawdzam wyjściem na balkon jak jest na zewnątrz;-)
Zoyka przyciągnij sobie Sekretem płaski brzuch, nie dawaj się ciąć, no co Ty

laska jesteś , dobrze ubrana ( w przeciwieństwie do mnie

) zadbana, umalowana, niejedna chciałaby tak jak Ty wyglądać;-). Zawsze się chce tego czego się nie ma, a nie docenia tego co się ma, a taka np. Marylin Monroe..piękność, a jakże nieszczęśliwa
Misia jak tam Kubutek??
Moja Paćka była dziś taka grzeczna, do zacałowania i do zaduszenia, cały dzień uśmiechy rozdawała, całusy, przytulała się....słodkości mamusine:-) Jest coraz mądrzejsza, słucha co się do niej mówi, pokazuje nos, oko, wchodzi sama na łóżka i schodzi z nich tyłem, mądrala, że ho, ho
