reklama

Ciąża po 40

No spi już na noc, nakarmiłam na śpiocha niedawno i dalej spi:-D U nas dziś było 30 stopni, upał a noce sa zimne... ale dalej wietrzymy ile się da chałupkę :)) na razie jest ciepło bo jeszcze nie ma takiego zmierzchu.
W wózku nie ma spania, jest oglądanie świata na półleżaco i położenie na płask skutkuje dzikim wrzaskiem.
 
reklama
Nie wiem ile stopni, nie dorobilam sie tu termometru zadnego - pokojowe sa gdzies w pudlach jeszcze, zaokiennego nie mamy wcale - wystawialo sie nos za drzwi i ocenialo organoleptycznie zapotrzebowanie na garderobe.
Co do "dom nie wiezienie", to owszem, ale mnie uczono ze jak wychodze z domu to mowie dokad leze, a przynajmniej ze wychodze i ile mnie nie bedzie - po prostu zeby blizni nie kombinowali gdzie mnie wcielo i czy aby wszystko w porzadku. Nie "rachunek sumienia", ale np. "mam troche zalatwien na miescie i kawe u kolezanki, wroce jak sie nagadamy" - wystarczylo. Nie byl problem ze wyszedl, problem byl ze olal jeczace dziecko, wiedzac ze jestem chwilowo czym innym zajeta, czyli poszedl sobie dupe polac, zostawiajac mnie z rozpieprzonymi tobolami i Karolem, ktorym trzeba sie bylo zajac w tym momencie. Toboly tez wymagaly rozparcelowania, przewaznie szybko bo mleko (nie UHT), wedliny, mrozone warzywa, jogurty itp., to potrzebuje byc w lodowce/zamrazarce, a nim porobilismy wszystkie zakupy i przyjechali do domu to sie troche juz w aucie powozilo. W tym momencie oczekiwalabym ze zajmie sie jeszcze kilka minut dzieckiem, pozwalajac mi skonczyc rozpakowywanie (kurde, w koncu to nie tylko w moim interesie) i dopiero pojdzie sobie rozwijac zycie towarzyskie. Wiem, jestem aspoleczna i sasiedzi mi potrzebni jak kolczyk w nosie, on ma inaczej i niech sobie ma, byle na tym nie cierpiala rodzina. U nich w domu byl taki system, ze tatus mial w dupie sprawy domowe - tym zajmowala sie matka. Od A do Z - z jej wyplaty robila wszelkie zakupy, ona je przynosila, ona gotowala, sprzatala i podawala pod nos. Kiedy pracowala, czesto pomagali chlopcy, ale nie ojciec. Jemu nalezalo pod nos podstawic. Rajmund jako szkolne dziecie, czesto po powrocie ze szkoly obieral ziemniaki, gotowal je, odgrzewal mieso czy co tam do ziemniakow przygotowane przez matke przed wyjsciem do pracy (miala 12h zmiany, czasem 24h), KARMIL BABCIE i dopiero sam jadl. Przez jakis czas karmil jedna babcie, drugiej podstawial pod nos. Ojciec sie nie mieszal do tego zupelnie. Nie jestem pewna czy ten model czasami nie przesiaka do nas - Rajmund stara sie byc inny niz jego ojciec, zdaje sobie sprawe z pewnych.. hmm... cech staruszka, ale chwilami widze ze robi sie podobnie. W sumie ja wprowadzilam zwyczaj ze on dostaje pod nos jedzenie - ja nie pracuje, on zasuwa, wiec skoro juz sie placze po kuchni... Poza tym nie lubie jak mi sie po kuchni inni placza. Zakupy robie najczesciej ja, bo po prostu wiem co potrzeba, ale jak Rajmund gdzies do sklepu wdepnie, to czesto dzwoni i pyta czy czegos nie trzeba. Place przewaznie ja bo skoro robie zakupy... Mam kase to place, nie bede miala to on bedzie placil. Rajmund jest taki troche wlasnymi sciezkami chodzacy - kiedys nauczyl sie uciekac z domu bo w domu nie bylo fajnie i troche ciezko jest mu sie przestawic. Kiedy mieszkalismy w PL, czesto wracal do domu kolo polnocy bo... siedzial w garazu i cos majstrowal. Czemu? Bo tak sie nauczyl - jak sie wracalo do domu o tej porze, to wszyscy juz spali i nikt sie nie czepial, nie pytal a gdzie lazil, a co robil, nie wysmiewal zamiarow, poczynan... Bo tatus to osobka toksyczna - nie zapomne akcji, jak sie Rajmund pochwalil ze za 200 funtow kupil renaulta lagune kombi z 2001roku. Cena zlomu. Auto mialo zatkany odplyw szyberdachu i zalana elektryke, Rajmund odplyw przetkal, przesiedzial tydzien nad elektryka i zrobil. Takie auto "na chodzie" warte jest 5 razy tyle co zaplacil, a potrzebowalismy wiekszego autka zeby moc wozek spakowac i z mlodym jezdzic - mielismy fiescinke. Reakcja tatusia? "Ale zes zloma kupil! Ty wiesz ile to pali? Ty wiesz jaki to ma mulasty silnik? I jeszcze benzyna? Na paliwo nie wyrobisz! I jak bedziesz jezdzil z kierownica po prawej stronie? Jednym kolem po poboczu? He, he, he..." Wysmial go po prostu. Syn sie pochwalil, tatus umiejetnie dal do zrozumienia, ze zrobil glupote fundamentalna, ze to wszystko gowno warte... No, prawda - nie lubie faceta. Mam za co.
 
Dziewczyneczki moje kochane, jak to miło, że Was mam, dzień już minął prawie, a mój humor się znacznie poprawił i na pewno duży w tym Wasz udział. Musiałam dac jakiś upust swojemu wqr..iu, potem wzięłam się za robienie tego co mi sprawiło przyjemność i już jest wszystko dobrze:tak: Pojechałam sobie do galerii i nakupiłam szmat, dosłownie za grosze, jakiegos takiego farta miałam, z wyprzedaży w Kapahllu upolowałam kilka koszulek, 2 tuniki i spodnie lniane + śliczne rajtuzki dla Paćki i za wszystko zapłaciłam 150 zł:szok:..no i jak mi się miał nie poprawić humor:-p wrócilam to stary juz był miły i zagadywał...ale ja jestem zimna i twarda jak skała:-p
Zoyka kredyt mam spoko, bo brany parę lat temu we frankach, przed boomem mieszkaniowym, więc rata jest jakieś parę stówek, mieszkanie stoi tylko na mnie, więc od czasu do czasu mogę postraszyć wystawieniem walizeczek :-D niestety na domu juz tak nie będzie bo wspólny:-D

Aniu jak TY to robisz, że Wandzia tak Ci śpi, w sumie to jak ten sen wygląda ilościowo i jak się rozkłada w czasie całej doby?? Z ciekawości pytam..

Kłaczku nie zazdroszczę Rajmundowi...zapewne nawet nieświadomie coś musiał wynieść z takiego domu, na szczęście ma teraz Ciebie. Ja tez nie mam termometru i zawsze sprawdzam wyjściem na balkon jak jest na zewnątrz;-)

Zoyka przyciągnij sobie Sekretem płaski brzuch, nie dawaj się ciąć, no co Ty:szok: laska jesteś , dobrze ubrana ( w przeciwieństwie do mnie:-p ) zadbana, umalowana, niejedna chciałaby tak jak Ty wyglądać;-). Zawsze się chce tego czego się nie ma, a nie docenia tego co się ma, a taka np. Marylin Monroe..piękność, a jakże nieszczęśliwa:sorry2:

Misia jak tam Kubutek??

Moja Paćka była dziś taka grzeczna, do zacałowania i do zaduszenia, cały dzień uśmiechy rozdawała, całusy, przytulała się....słodkości mamusine:-) Jest coraz mądrzejsza, słucha co się do niej mówi, pokazuje nos, oko, wchodzi sama na łóżka i schodzi z nich tyłem, mądrala, że ho, ho :tak:
 
Aniu wozek to zbawienie albo moze nie wozek tylko chwilowe posiadanie podworka. Dziecko zmeczone i nie moze usnac to do wozka i pod okno, czasami spi tam dluzej niz w lozeczku.
Na noc idzie spac max o 20, tzn przed 19 kapanko, flacha i lozeczko, karuzelka lub smoczek od razu i baj baj.
No ale jak Wandzia poszla spac o 17 to mysle, ze o 5 rano przywita dzien...jak myslisz?
MOja spi srednio 12h, wiec 7-8 wstaje.

Klaczku ja rozumiem o co Ci chodzi..
A zachowania po ojcu..dobrze, ze Rajmund nie nasladowal go cale zycie. Bo ja widze mnostwo zachowan mojego W. podobnych do zachowan tescia. Tzn z opowiadan tesciowej wiem jak ja traktowal cale zycie i mm ma podobnie. Tesciowa go zostawila i ludzie ktorzy tescia poznaja od razu sie przekonuja ze miala racje..

Termometr mam i chyba z domu wynioslam to, ze nie moge sie bez niego obejsc. Zreszta gdyby nie on to w IE czesto ubralabym siebie i dzieci nie adekwatnie do pogody bo na balkon przewaznie wali mi slonce (jesli jest), odczuwam upal a wyjde na zewnatrz i zimnica... Dzieki termometrowi wiem, ze jest np tylko 14 st...
Takze ja bez termometra jak bez reki.
 
Ostatnia edycja:
Nie ma to jak się wygadać, wywalić żale i zakończyć to zakupami. W myśl powiedzenia, że Punkt G u kobiety znajduje się na końcu wyrazu shoppinG :-D

Majuska - prawem przyciągania płaski brzuch ? :szok: Nierealne to :-D

Mój Jarek dzisiaj mówi tak: coś Ci opowiem tylko obiecaj ze mi tego nie wypomnisz. I opowiada: przychodziła dziewucha a kompem. A to się coś zacięło, a to zatkało a to Orange nie działał. I tak co kilka dni. Gadała ze samotna itd. A że nieurodziwa była ( cyt "do pięt Ci nie dorastała" to ja kasowałem i spławiałem. Ale ona nachalna, zaproponowała żebyśmy na ty przeszli i prosiła żebym zrobił jej kawę. Zawsze odpowiadałem ze nie mam kawy. Dzisiaj przylazła akurat jak się woda gotowała i się wprosiła. Zapytała czy jestem szczęśliwym facetem. No to odpowiedziałem , ze nie narzekam, mam fajną żonę, cudowną córcię.Chciała zeby zdjęcia córki pokazać. Zapytała kto jest żoną. I powiedziałem po nazwisku. I aż się kawą opluła... okazało się ze to moja koleżanka... hyhy
A to taka idiotka jest ..się wkurzyłam. Żadna moja koleżanka. Kiedyś ja poznałam przez kolegę i sie doczepiła. Ale Jarkowi to opowiadała o mnie ze się razem wychowałyśmy,ze zna moja mamę etc.. i się na FB do znajomych jego pacha. Dobre !
 
Majuska, Ollena, ja wiem, ze Rajmund stara sie tworzyc wlasne wzorce zachowan, ale gdzies tam sie przemyca tatus i to jest normalne. A tatusia nie trawie organicznie - ograniczony despota, z reszta cham i prostak. Ja nie naleze do tych wysublimowanych istot, wiec jesli juz nawet ja postrzegam kogos jako chama, to naprawde musi byc cham.
Zoyka, boskie z tym punktem G!
Ale numer! Sie "kolezanka" przyspawala!:-D
 
Nie ma to jak się wygadać, wywalić żale i zakończyć to zakupami. W myśl powiedzenia, że Punkt G u kobiety znajduje się na końcu wyrazu shoppinG :-D

:-D:-D:-D dobre, bardzo dobre:tak::-D

NO to niezły numer z tej Twojej koleżanki, ale Jarek za to nieźle zapunktował, nie ?:-D
Zoyka PP wszystko przyciągniesz, pod warunkiem , że uznasz to za realne:tak:

Znalazłam na FB, fajne, nie ?

226073_375963909142962_1358693788_n.jpg
 
Malo sie nie posikalam ze smiechu. Siedze na sofie, pisze posta, Karol siedzi obok i bawi sie jakas grzechotka, zaraz dalej lezy nasz najbardziej pro Karolowy kot, bezmozgi Tyslaw - wszystkie inne maja dosc zdrowego rozsadku zeby unikac malych raczek, on jeden daje sie szarpac, tarmosic i kopac. I nagle Tyslaw wydaje z siebie rozdzierajacy wrzask i zrywa sie do ucieczki. Sie ja patrze na moje dziecie, a ono trzyma w reku koci ogon i wlasnie od ust go sobie odejmuje. Upieprzyl kota w ogon! Zebami!
 
Majuska, no dobre,dobre.
Co by było gdyby ta koleżanka była urodziwa ? Ciekawe ile tych kaw on tam serwuje tygodniowo ?
no zazdrosna jestem :szok:

Kłaczek- no dzieci wszystko du buzi i zaciskają :) Ogon kota, czy chrupek cóż to za różnica ? :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry