hełoł
Kubutek miewa się lepiej, pan dr zalecił dietę nadal no i za dwa dni kontakt telefoniczny - bo zakłada że się nic nie będzie działo. Oczywiście jak coś się znów zacznie to już szpital i nie ma przeproś.
Dzięki za troskę :-)
Kłaczku musze przyznac że Kubuś jest subtelniejszy - łapie Bazyliadę za ogon jedną łapką a paluszkiem drugiej próbuje wcisnąć do środka jasny koniec jej ogona... kiedyś ją próbował posmakować ale jakoś nie wyszło.
Zoyka fajne masz koleżanki
. Pogoń babona !!!!
Kiedyś wyjechałam ma znajoma (w sumie juz była znajoma) dzowni że mój m. mnie odbiera od niej telefonu a ona chce go zaprosić na grilla ... powiedziałam co ma sobie zrobić z tym zaproszeniem oraz że ma s... i szukać sobie kogo innego na grille i inne bo ja wrócę i wtedy nawet gerda jej nie pomoże. :-)
Przeczytałam że Jula ma dzień na mm ? jest za duza na takie mm dni, wprowadzaj jej jedzonko tak jak jest zalecane no i dawaj jej pić. Jak ona przeszła te upały, nie mów że dawałaś jej tylko mm. Przecież to za mało, dziecię pić musi.
Flo chyba każda z nas przechodziła etap zombiaka, Kubutkowi na szczęście szybko przeszło bo inaczej przeprowadziłabym z nim męską rozmowę ;-)
Moja tesciowa mnie "zabiła'. M. mówi, że Kuba wymiotuje, że 2 x byliśmy w szpitalu i że to wirus a teściowa że jak to nie odwiedzimy ich w sobotę bo przecież przyjeżdza z Wawki siostra m. z ze swoim dzieckiem i nie chcemy zobaczyć. Przecież to spotkanie dla dziecka, które ma 3 miesiące skończy się w szpitalu - jest duża szansa na to że złapie ten syf. W sumie nie moja brocha.
A siostra jest cioteczna i m. za nią tak sobie przepada
Kubutek miewa się lepiej, pan dr zalecił dietę nadal no i za dwa dni kontakt telefoniczny - bo zakłada że się nic nie będzie działo. Oczywiście jak coś się znów zacznie to już szpital i nie ma przeproś.
Dzięki za troskę :-)
Kłaczku musze przyznac że Kubuś jest subtelniejszy - łapie Bazyliadę za ogon jedną łapką a paluszkiem drugiej próbuje wcisnąć do środka jasny koniec jej ogona... kiedyś ją próbował posmakować ale jakoś nie wyszło.
Zoyka fajne masz koleżanki
. Pogoń babona !!!! Kiedyś wyjechałam ma znajoma (w sumie juz była znajoma) dzowni że mój m. mnie odbiera od niej telefonu a ona chce go zaprosić na grilla ... powiedziałam co ma sobie zrobić z tym zaproszeniem oraz że ma s... i szukać sobie kogo innego na grille i inne bo ja wrócę i wtedy nawet gerda jej nie pomoże. :-)
Przeczytałam że Jula ma dzień na mm ? jest za duza na takie mm dni, wprowadzaj jej jedzonko tak jak jest zalecane no i dawaj jej pić. Jak ona przeszła te upały, nie mów że dawałaś jej tylko mm. Przecież to za mało, dziecię pić musi.
Flo chyba każda z nas przechodziła etap zombiaka, Kubutkowi na szczęście szybko przeszło bo inaczej przeprowadziłabym z nim męską rozmowę ;-)
Moja tesciowa mnie "zabiła'. M. mówi, że Kuba wymiotuje, że 2 x byliśmy w szpitalu i że to wirus a teściowa że jak to nie odwiedzimy ich w sobotę bo przecież przyjeżdza z Wawki siostra m. z ze swoim dzieckiem i nie chcemy zobaczyć. Przecież to spotkanie dla dziecka, które ma 3 miesiące skończy się w szpitalu - jest duża szansa na to że złapie ten syf. W sumie nie moja brocha.
A siostra jest cioteczna i m. za nią tak sobie przepada
