reklama

Ciąża po 40

Cześć Laseczki :-D
Dzisiaj fajna sobota... biedrona spała z jednym jedzeniem w granicach 2.30 a ja padłam wczoraj spać o 21.00 żeby odespać wszystko co mozliwe. Dzieki temu poczułam że zyję :))) Nie straszny mi ten dzień z moją żmiją bo jestem pełna sił. Robert poleciał po farbę do castoramy no i chyba dziś pierwsze malowanie? zobaczymy :)))
Majuśka powinnaś się meldowac, że wyjeżdżasz - to zaniedbanie z Twojej strony - tutaj jesteś na celowniku i każda absencja jest odnotowywana ;-) to łóżko jest boskie, ale skoro już tak szybko meble kupujesz to kiedy przeprowadzka do domu? Pewnie święta juz na nowych włościach....
Ollena przykra sprawa z bratem, ale w sumie wiedziliście że on ma skłonności do podbierania pieniędzy. Trudno cokolwiek radzić tym bardziej że Ty za chwilę wracasz do IE i to rodzice muszą borykać się z tym problemem.
Tak się zastanawiam czy Zoyka się obraziła na nas z powodu psa, czy Jarek ingerował w nasz babski światek??? Ech....

Kawa.... co prawda już druga ale zapraszam i może w końcu coś się ruszy na naszym forum :-p
 
reklama
Czesc poranne. Zmijec obudzil sie tuz po 6, "po drodze" ze 3 pobudki w nocy, ale drobne - dac smoczka i spi. Rajmund zapowiedzial mi dzis "zwiedzajacego"... Kolege po pracy przyprowadzi. Gdzie, ja sie pytam! W salonie "pobabcina" wykladzina straszy gola osnowa, "pobabcine" krzesla niesmialo obnazaja wnetrze spod dogorywajacej tapicerki, dobrze ze sofa i lawa sa. W kuchni rozpizdziel - na srodku stoja kartony z kuchennymi prepitetami, ktorych nie ma gdzie wsadzic z racji braku szafek, reszta jakos obleci. W sypialni (pewnie nie pomina) wyro mozna tylko koldra przyrzucic bo narzuty brak, jedna szafka stoi na miejscu, druga kolo szafy bo Rajmund swoja ukochana gownianke z Ikei przy lozku postawil i nie mial kiedy przestawic, zupelnie to nie przypomina sypialni docelowej. Druga sypialnia stanowi pobojowisko naszych ciuchow - stoja dwie szafy (moje art wraco z Elizabeth) i Karolowe komodki z Ikei, ktore maja tymczasowo robic za urzadzenie garderoby, ale szafy skutecznie blokuje oparty o nie, podwojny materac, ktorego nie przestawie w pojedynke. We dwojke go ledwie wtaszczylismy na gore. Czyli tylko jeszcze lej po bombie by sie przydal. "Winda" zastawiona kartonami rzeczy aktualnie niepotrzebnych, czyli zimowa odziez, "wyrosniete" ubrania i zabawki Karola itd. I on to chce pokazac koledze... BRAWO!! A ja chcialam dzis na jezyny jeszcze isc.
 
Witjcie kochane

U nas jak zwykle nocka przespana od A do Z moja niunia kocha spac jak mamusia teraz buszmen mój buszuje , wszedzie jej pełno ale takie prawo dziecka

Majuska co do wyplaty to sie jeszcze okaze chce sie z wszystkimi chłopakami spotkac po niedzieli i porozmawiac zobaczymy co z tego bedzie , wazne ze nie bedziemy sie włuczyc po sadach o jakies pobicie
Ollena z brata to niezły ancymonek ciekawe jak sie wytłumaczy z tego , chociaz nie wiem czy ma sie jak wytłumaczyc , oszust zawsze cyganstwo na poczekaniu wymysli
Kłaczek nie patrz na to jak masz czy jak nie masz w domu , chłopina chce sie pochwalic tym co ma to mu pozwól na to a jezyny nie uciekna przeciez
Aniu ​no to super ze Wandzia dala pospac jak ty bedziesz wypoczeta to i dziecko bedzie inne
 
Hej !
U nas nocka średnia, 2 pobudki miałam i od 5.45 bachor na nogach.
Jest szaro-buro, deszcz pada...nie pije 2 kawy tylko herbatkę sobie zaparzyłam z cytrynką...
Objechałam już z Kaśką księgarnię, bo kilka podręczników musiałyśmy dokupić. Potem kolejne zakupy ( sama juz niewiem co, tych pierdół do kupienia jest tyle, że szkoda słów:no: ) mamy do zrobienia w castoramie. W poniedziałek montaż schodów, całą górę juz mamy pomalowaną, teraz pan maluje dół, po montażu schodów, będzie układanie paneli...i właściwie można wstawiać meble, kuchnia się robi, szafy się robią, sypialnia się robi, Kaśki mebelki w Ikei kupujemy, Patrycji dokupuje tylko szafę w BRW..tak więc Aniu przeprowadzka niebawem, chcemy w październiku to zrobić...niestety teren wokół domu mamy kompletnie nieogarnięty, ale to juz będziemy robic mieszkając tam. Każdy miesiąc w tym mieszkaniu gdzie mieszkamy to strata ponad 1000 zł, im szybciej się wyniesiemy, tym szybciej je wynajmiemy i zyskamy dodatkowy dochód, dlatego sie tak uwijamy, a łeb mi już od tego puchnie...;-)
 
Marzena, ja wiem. Rajmundowi sie strasznie tym odbija - z jednej strony dumny ze kupil dom, z drugiej stresik ze sie udupil kredytem na 20 lat. Pytam go w czym roznica czy placi rent czy raty kredytu, a on mi ze z wynajmu mogl w kazdej chwili trzasnac drzwiami i wrocic do Polski. Do czego wrocic? Do kawalerki bez perspektyw na prace? I tu sie zgadza ze mna. Tylko ze ten facet nie zwykl brac kredytow, a -85000 na koncie strasznie go deprymuje.
Karol cwiczy nowa sylabe- "bu" - Rajmund mowi ze to brzmi jak "mama".:-D Rajmund nazywa mnie Bu lub Bubak.:-D
 
Klaczek tym bardziej niech sie pochwali a co niech ma swoja radosc

A ja zauwazyłam ze klaudusi ciezko powiedziec literke T i mówi zamiast Tak Kak , zamiast Tata Kaka , a co ja sie jej natłukłam Klaudusiu powiedz tata a ona kaka teraz juz wiemy dlaczego , mnie to tam woła mama i to bardzo czesto i gesto
 
Cześć

Nie miałam chęci pisać.Do tematu psa nie chcę wracać. Sytuacja była bardziej skomplikowana niż się wydaje patrząc z boku. Zabolała mnie ocena Misi i Ani. Cóż. Teraz staram się wyprzeć z pamięci to co się stało. Przemyślałam to wszystko tysiąc razy - nie było wyjścia. Moja Mama jest osobą bardzo toksyczną (i tak ją kocham), jednak to był jedyny sposób na rozwiązanie całej tej sytuacji. Teraz ma focha z powodu tego,ze poprosiłam żeby nie przychodziła do nas w dniu kiedy uśpiłyśmy psa bo nei potrzebowałam jej życzeń z okazji rocznicy. Obraziła się , nie odbiera telefonu i przynajmniej jest spokój.
Jarek lubi zwierzęta. Ma tylko inne do nich podejściem niż ja.
Kończę temat.

Julka jest coraz bliżej raczkowania. Robi już po dwa kroczki na czworaka i siedzi ładnie z podparciem :) W ciągu dnia ma coraz dłuższe drzemki bo potrafi spać do 1,5 godzinki po dwa razy.

Jestem coraz bliższa decyzji ze będę dla niej gotowała bo słoiczki 6+ sa po prawie 6 złotych a to przecież 1/3 marchewki, 1/3 ziemniaczka, 1/3 pietruszki i łyżeczka mięska.

Wczoraj ubrałam Juli pierwszy raz rajtuzki bo u nas zimno się zrobiło jak diabli. NA noc już nie śpi w pajacu bawełnianym a w polarkowym.
 
Od rana się uwijam i zaczynam mieć dośc.Odwaliłysmy shopping z Wandą,kupiłam jej w pepco czapeczki na teraz za całe 3zł sztuka :-D Jedna biało - rózowa w kropeczki a druga z supełkiem wygląda jak szlafmyca w zarąbiscie kolorowe paseczki. Strasznie mnie śmieszy ta czapeczka i chyba dlatego ją wzięłam :))) Potem biegiem do domu bo deszczyk nas złapał a my bez folii więc Wandzia miała mokre spodenki. Zasnęła po spacerku i miotam się z obiadem.
Majuśka dacie radę z terenem. Za chwilę będzie zimno i właściwie trzeba będzie czekać do wiosny na uporządkowanie tego. Aby było jak wejśc i nie nanieśc błota na korytarz... i masz rację że każdy miesiąc jest ważny gdy utrzymuje się dwa lokale. wynajęte mieszkanie to zawsze zysk, wiem o tym bo przecież nasze było 4 lata na wynajmie. Musisz się jednak liczyć z tym, że potem jest zawsze remont:baffled: ludzie nie dbają o nieswoje kąty i niszczą okropnie. Mysmy z przerażeniem weszli do mieszkania i kończąc drugi pokoj już myslimy o remoncie trzeciego:(
Kłaczek nie dziw się Rajmundowi... jest dumny że macie swój dom i chce się pochwalić. Bałagan jest mało ważny - liczy się fakt posiadania :-D
 
witam sie i ja sobotnio

U nas tak SE - Alinka sie rozchorowała, boję się, żeby Kubuś się nie zaraził. Mam nadzieję, że go to ominie, bo to silny chłopczyk.

Misiu - nie chciałabym Cie denerwować, ale moje małe chłopię załapało o co kaman z jedzeniem łyżeczką i po południu odmawia mi picia mleka, domagając się kleiku podanego łyżeczką.

Aniu - my byliśmy tydzień temu u mojego brata, który ma synka w wieku 1,5 roczku i bratowa na dzień dobry pokazała mi 4 wory ubranek na nas czekające - do zabrania.
Co prawda na miejscu przeglądnęłam te ubranka i jeden worek mniej wzięliśmy, bo niektóre były już za małe albo takie akurat, więc nie brałam, wzięliśmy tylko te większe. Tak, że póki co problem ubranek mamy rozwiązany.
Natomiast ubranka po Alince wysyłam do Polski, dla mojej siostry, bo ma termin na 18 października i spodziewa się dziewczynki - 2 kartony juz wysłałam, następne czekają w kolejce.

Nocki ze strony Kuby są super - dziecko zasypia na noc ok. 22 i śpi do 7 rano, potem troszkę pogada, pobawi się i zasypia z powrotem. Gorzej jest z Alinką - chyba to taki etap. Zasypia bez problemu, a po jakimś czasie budzi sie ze strasznym płaczem, bo coś jej się śni. Na ogół te ataki płaczu sa jeszcze zanim położymy się spać, więc nie przeszkadza to tak ogólnie w spaniu, ale trzeba do niej iść na górę, tak jakby wybudzić ze snu, przytulić i zasypia z powrotem - już spokojnie.
 
reklama
Kłaczek nie dziw się Rajmundowi... jest dumny że macie swój dom i chce się pochwalić. Bałagan jest mało ważny - liczy się fakt posiadania :-D
No, jasne! To czemu ja dzis zapieprzam na szmacie?:-D

Zoyka, Jula faktycznie juz zaczyna raczkowac. POchwale sie, ze moje osle dzis oderwalo d... od podloza.:-D Trwalo to nanosekunde moze, ale bylo - lezal oparty na wyprostowanych lapkach i gibnal dupsko w gore, co do tej pory mu nie wychodzilo. Moze jednak zda do (misia, do ktorej?) nastepnej klasy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry